Margaret o nowym teledysku „Heartbeat”

fot. materiały prasowe (c) Wszelkie prawa zastrzeżone.

„Tworząc ten utwór, myślałam przede wszystkim o rytmie i to on tutaj jest najważniejszy. W tekście powariowaliśmy ze znaczeniem słowa „beat”, zacytowaliśmy także sławne „Beat It” Michaela Jacksona, a to wszystko po to aby serce tego utworu biło i pulsowało jeszcze bardziej 🙂 Pamiętam jak wraz z moim producentem komponowaliśmy ten kawałem w piwnicy na Pradze starając się zagłuszyć odgłosy ulicy i wtedy nikt z nas nie pomyślał, że ta piosenka może stać się singlem i że tak spodoba się moim fanom” – mówi Margaret.

„Teledysk do Heartbeat to była chyba moja najdłuższa i najcięższa przygoda z produkcją do tej pory J Scenariusz i lokacje zmieniały się z dnia na dzień, aż w końcu padło na studio. Od samego początku wiedziałam, że ten teledysk musi być taneczny. Sama myśl o tym troszeczkę mnie przerażała, ale po kilku próbach okazało się że nie jest tak źle. Za choreografie odpowiadała Sandy Rzeźniczak, za reżyserie Olga Czyżykiewicz grupa TADAM. Bardzo się cieszę że po raz kolejny mogłam tworzyć klip z moimi przyjaciółmi. Ten teledysk jest nieco inny niż poprzednie, bo to pierwszy klip wizerunkowo – taneczny. Mam nadzieję, że Wam się spodoba” – podsumowuje Margaret.

REKLAMA
loading...
loading...