Doja Cat zaskakuje szczerością! Nowa era w jej karierze nadchodzi wraz z „Vie”

Doja Cat, jedna z najważniejszych gwiazd współczesnej muzyki pop i rapu, szykuje premierę swojego nowego albumu „Vie”, który ukaże się 26 września. W rozmowie z amerykańską telewizją artystka zaskoczyła szczerością, przyznając, że nigdy nie widzi siebie w muzyce country. „Jestem raperką, która tworzy pop” – podkreśliła, wywołując burzę komentarzy wśród fanów.

REKLAMA

Doja Cat odcina się od country. Kariera pełna sukcesów i kontrowersji

Doja Cat, a właściwie Amala Ratna Zandile Dlamini, w ciągu ostatnich lat wyrosła na jedną z największych gwiazd globalnej sceny muzycznej. Jej single takie jak „Say So”, „Kiss Me More” czy „Paint the Town Red” podbijały listy przebojów na całym świecie. Sama artystka zdobyła Grammy oraz dziesiątki innych prestiżowych nagród. Doja Cat słynie jednak nie tylko z chwytliwych hitów, lecz także z odważnego stylu, kontrowersyjnych wystąpień i bezkompromisowych opinii na temat branży muzycznej.

Szczere wyznanie w amerykańskiej telewizji

21 września wokalistka pojawiła się w programie CBS Sunday Morning, gdzie rozmawiała z dziennikarką Michelle Miller. W trakcie rozmowy artystka otwarcie przyznała, że choć ceni różnorodność gatunkową, country absolutnie nie leży w jej naturze.

„Nie ma mowy, żebym nagrała album country. Jestem raperką, która tworzy pop” – powiedziała, wywołując natychmiastową reakcję fanów w mediach społecznościowych.

DALSZA CZĘŚĆ POD MATERIAŁEM REKLAMOWYM
REKLAMA

Doda: Nie umiałabym być żoną bogatego męża | © Newseria

Dlaczego Doja Cat odrzuca country?

Doja podkreśliła, że jej pokolenie artystów wychowało się w czasach, gdy muzyka stała się niezwykle różnorodna i wymykająca się klasyfikacjom. Przypomniała lata 90., kiedy ironią i eksperymentem bawiły się największe gwiazdy. Sama chętnie łączy rap z elektroniką, popem czy R&B, ale – jak twierdzi – country nie pasuje do jej wrażliwości.

„Nie muszę podążać utartą ścieżką. Dla mnie nie ma granic, ale wiem, czego nie chcę robić” – dodała.

Nadchodzi nowa era: album „Vie”

Już 26 września ukaże się najnowszy krążek Doja Cat zatytułowany „Vie”, który sama artystka opisuje jako „bardziej popowy” niż jej wcześniejsze wydawnictwa. W rozmowie z V Magazine podkreśliła, że dopiero teraz potrafi docenić swoje starsze utwory, a najnowsza płyta to świadome wejście na nowy etap kariery. „Scarlet” z 2023 roku był dla mnie emocjonalnym oczyszczeniem, teraz chcę robić muzykę, w której czuję się najbardziej sobą” – mówiła Doja Cat.

Kto powinien reprezentować Polskę na Eurowizji 2026?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Przeczytaj również: Dramat u Taylor Swift i Travisa Kelce. Ochrona i policja wkroczyły w nocy – co się wydarzyło?

Symboliczna okładka i mocne przesłanie

Wokalistka zadbała także o wyjątkową oprawę wizualną nowej płyty. Okładka przedstawia ją przywiązaną do żółtego spadochronu zawieszonego na drzewie. Sama Doja tłumaczyła na Instagramie, że spadochron symbolizuje ciekawość, szczęście i podejmowanie ryzyka, zaś drzewo – życiową mądrość i stabilność.

„To metafora miłości i wiary w siebie. Upadki uczą, ale korzenie trzymają cię mocno przy życiu” – napisała artystka.

KONTYNUACJA POD MATERIAŁEM REKLAMOWYM
REKLAMA

Reakcje fanów i oczekiwania wobec premiery

Szczerość Doja Cat dotycząca unikania country spotkała się z ogromnym zainteresowaniem internautów. Jedni uznali jej stanowisko za odważne i szczere, inni zarzucili jej lekceważenie jednego z najpopularniejszych gatunków muzycznych w USA. Jedno jest jednak pewne – album „Vie” już teraz wzbudza emocje i może okazać się jednym z najgłośniejszych premier tego roku.

ZOBACZ TEŻ: Półnaga Doja Cat wije się na trawce! Ponad 5 milionów fanów zachwyconych (ZDJĘCIA)

REKLAMA

OBSERWUJ W GOOGLE NEWS
REKLAMA

WYBRANE DLA CIEBIE

Dziękujemy, że przeczytałeś artykuł.
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Napisz do nas

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ZOBACZ GALERIE

REKLAMA
ZOBACZ NAJNOWSZE WIADOMOŚCI