Takiego show w Polsce jeszcze nie było! Justyna Steczkowska i Marcin Muszyński przeszli do historii

W sobotę 27 września 2025 roku podczas koncertu Roztańczony PGE Narodowy wydarzyło się coś, co przejdzie do historii muzyki i sztuki widowiskowej. Justyna Steczkowska po raz pierwszy w Polsce i na świecie połączyła koncert stadionowy z iluzją lewitacji, przygotowaną przez mistrza magii Marcina Muszyńskiego. To spektakl, który zachwycił 60 tysięcy widzów i miliony przed telewizorami.

REKLAMA

Magia i muzyka połączyły siły – Justyna Steczkowska lewitowała na PGE Narodowym! Historyczny występ na oczach tysięcy fanów

Podczas premierowego wykonania utworu „Gaja” publiczność zgromadzona na stadionie wstrzymała oddech. Justyna Steczkowska, ubrana w efektowną kreację, uniosła się nad sceną, stając się pierwszą artystką w historii, która dokonała tego w ramach występu stadionowego na żywo. Owacje na stojąco trwały kilka minut, a nagrania z tego momentu błyskawicznie obiegły sieć.

Od Eurowizji do Narodowego – droga do spełnienia wizji

Pomysł lewitacji narodził się już w trakcie przygotowań do występu Justyny Steczkowskiej na Eurowizji. Wówczas artystka chciała zrealizować efekt unoszenia nad sceną, który miał symbolizować wolność i potęgę muzyki. Ostatecznie tamten projekt nie został w pełni zrealizowany, jednak marzenie nie zgasło. Dzięki współpracy z Marcinem Muszyńskim, polskim mistrzem iluzji znanym z widowiskowej lewitacji fortepianu, udało się w końcu doprowadzić wizję do perfekcji.

DALSZA CZĘŚĆ POD MATERIAŁEM REKLAMOWYM
REKLAMA

Wyzwanie techniczne na skalę światową

Stadion PGE Narodowy to największa arena w Polsce, a przy tym jedna z najbardziej wymagających, jeśli chodzi o konstrukcję i realizację scenicznych trików. Standardowe rozwiązania techniczne nie wchodziły w grę. Marcin Muszyński musiał stworzyć od podstaw innowacyjny system iluzji, który pozwolił na bezpieczne i spektakularne uniesienie artystki na oczach dziesiątek tysięcy osób.

– Podczas „Gai” chcieliśmy zabrać ludzi w inny wymiar – w miejsce, gdzie magia i muzyka stają się jednym. To był moment, w którym publiczność poczuła, że nie ma rzeczy niemożliwych – komentował po występie Muszyński.

Justyna Steczkowska: „Mój głos uniósł się w kosmos”

Justyna Steczkowska nie kryła emocji po zejściu ze sceny.

– Dzięki magicznym zdolnościom Marcina mogliśmy zrobić coś, czego jeszcze nie było. Mój głos uniósł się w kosmos – powiedziała.

Dodała także, że całkowicie zaufała iluzjoniście, a podczas samej lewitacji mogła skupić się wyłącznie na wykonaniu utworu.

Spektakl, który zapisze się w historii

Lewitacja należy do najbardziej skomplikowanych i ryzykownych efektów iluzjonistycznych. Do tej pory na światowej scenie odważyli się na nią tylko nieliczni – m.in. David Copperfield czy Criss Angel. Teraz do tego elitarnego grona dołączył Polak. W dodatku jako pierwszy połączył ją z koncertem muzycznym na stadionie.

– Justyna jest artystką absolutną – perfekcjonistką, która łączy emocje i sceniczne piękno. To, co wspólnie zrobiliśmy, przekracza granice sztuki estradowej – podkreślił Muszyński.

REKLAMA

Początek nowej ery w polskiej rozrywce?

Zdaniem wielu ekspertów i krytyków to wydarzenie może być punktem zwrotnym w historii polskich widowisk muzycznych. Połączenie muzyki na żywo, charyzmy wokalistki i spektakularnej iluzji otworzyło nowy rozdział w sztuce estradowej w Polsce.

Justyna Steczkowska i Marcin Muszyński nie zamierzają na tym poprzestać. Już teraz zapowiadają kolejne projekty, które – jak sami twierdzą – mają „na nowo zdefiniować granice wyobraźni i scenicznej sztuki widowiskowej”.

Kto powinien reprezentować Polskę na Eurowizji 2026?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
REKLAMA
REKLAMA

Wybrane dla Ciebie

Dziękujemy, że przeczytałeś artykuł.
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Napisz do nas

OBSERWUJ W GOOGLE NEWS
REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ZOBACZ GALERIE

REKLAMA
ZOBACZ NAJNOWSZE WIADOMOŚCI