Justin Bieber kontuzjowany tuż przed wielkim występem. „Boli tak, że nie mogę mówić!”

Justin Bieber przygotowuje się do swojego wielkiego występu na Coachelli, ale próby nie przebiegają tak spokojnie, jak przewidywano. Artysta wyznał, że po upadku z elektrycznej deski doznał bolesnej kontuzji żeber, która utrudnia mu śpiewanie. Nagranie z jego kilkugodzinnej próby już krąży po sieci i wywołuje ogromne emocje wśród fanów.

REKLAMA

Justin Bieber znów znalazł się w centrum uwagi, ale tym razem nie za sprawą nowej muzyki czy życia rodzinnego. W sieci pojawił się kilkugodzinny zapis z jego prób do Coachelli, podczas których gwiazdor ujawnił, że zmaga się z wyjątkowo dokuczliwą kontuzją żeber. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że to właśnie teraz — na kilka miesięcy przed wielkim festiwalem — Bieber miał rozpocząć najbardziej intensywny etap przygotowań.

Nagranie, które trafiło na Twitcha, pokazuje zarówno pełne energii wykonania hitów takich jak „What Do You Mean?”, „No Pressure” czy „Purpose”, jak i momenty zmęczenia oraz bólu, których artysta nie był w stanie ukryć. Pod koniec czterogodzinnego streamu Justin Bieber nie wytrzymał i powiedział do ekipy:

„Moje żebro boli tak cholernie mocno, stary”.

DALSZA CZĘŚĆ POD MATERIAŁEM WIDEO
REKLAMA

Doda: Nie umiałabym być żoną bogatego męża | © Newseria

Jak doszło do kontuzji?

W trakcie transmisji wokalista wyjaśnił, że upadł kilka dni wcześniej podczas jazdy na Onewheelu — elektrycznej desce z jednym, dużym kołem pośrodku. Brzmi niewinnie, jednak upadek na bok spowodował u niego silny ból, który od tego czasu nie ustępuje. Justin Bieber, siedząc na kanapie obok swoich muzyków, krzywił się i trzymał za bok, mówiąc:

„Boli tak, że nie mogę mówić”.

Po chwili doprecyzował, jak niekomfortowa jest jego sytuacja:

„Nawet śpiewanie, śmiech, wszystko boli”.

Kto powinien reprezentować Polskę na Eurowizji 2026?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

W dalszej części transmisji określił uraz jednym słowem: „masakryczny” — pokazując, że kontuzja jest poważniejsza, niż mogłoby się wydawać.

Próby, które przypominają walkę

Mimo bólu Justin Bieber nie zamierzał przerwać streamu ani odwoływać prób. Pracował z pełnym zaangażowaniem, choć wyraźnie widać, że każdy ruch sprawia mu dyskomfort. W pewnym momencie zdejmuje bluzę, wyciąga się i próbuje złapać wygodną pozycję, mówiąc:

„Staram się trzymać fason, ale, stary, to mnie naprawdę rozwala”.

REKLAMA

Co ciekawe, na nagraniu można zauważyć również dziecięcy kojec oraz bujak w kształcie dinozaura — najprawdopodobniej przygotowane dla jego 14-miesięcznego syna Jacka Bluesa, którego Justin Bieber wychowuje wraz z żoną Hailey. Ten niewielki detal pokazuje, jak mocno życie rodzinne splata się u niego z pracą i przygotowaniami do występów.

Coachella – najważniejszy test od lat

Najbliższy występ na Coachelli ma dla Biebera szczególne znaczenie. To jego pierwsze w karierze pełnoprawne headlinerowanie jednego z największych festiwali świata. Dla artysty, który w ostatnich latach zmagał się zarówno z problemami zdrowotnymi, jak i przerwami w działalności, ten koncert jest symbolicznym powrotem w wielkim stylu.

Nic więc dziwnego, że nagranie z prób, na których Bieber mówi, że „wszystko go boli”, wzbudziło wśród fanów niepokój. Pod postem na platformach społecznościowych pojawiło się mnóstwo komentarzy martwiących się o jego stan zdrowia i sugerujących, że powinien odpuścić intensywne przygotowania, zanim dojdzie do poważniejszego urazu.

Internet zareagował natychmiast. Pod nagraniem przewijają się dwie narracje: jedni kibicują Bieberowi, chwaląc jego determinację, inni apelują, by nie ryzykował zdrowia dla perfekcyjnego występu.

To jednak właśnie upór i profesjonalizm Justina Biebera od lat budzą ogromny szacunek w branży muzycznej. Nawet w tak trudnej sytuacji artysta podkreślał, że musi ćwiczyć, bo nadchodzący koncert będzie dla niego ogromnym wyzwaniem. I choć ból jest wyraźny, wokalista starał się przejść przez próbę z uśmiechem i humorem.

Zobacz też:

REKLAMA
OBSERWUJ W GOOGLE NEWS
REKLAMA

WYBRANE DLA CIEBIE

Dziękujemy, że przeczytałeś artykuł.
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Napisz do nas

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ZOBACZ GALERIE

REKLAMA
ZOBACZ NAJNOWSZE WIADOMOŚCI