Vanessa Aleksander UDERZA w jurorów po finale „TzG”. Mocne słowa o Bagim i reakcji studia!

Finał 17. edycji "Tańca z Gwiazdami" wywołał ogromne emocje w sieci. Vanessa Aleksander publicznie oceniła zachowanie jurorów i zdecydowanie stanęła w obronie Mikołaja "Bagiego" Bagińskiego. Jej komentarz o finale "Tańca z Gwiazdami" odbił się szerokim echem.

REKLAMA

Vanessa Aleksander reaguje po finale „Tańca z Gwiazdami”

Vanessa Aleksander ponownie znalazła się w centrum uwagi. Aktorka i zwyciężczyni 15. edycji „Tańca z Gwiazdami” oceniła przebieg finału najnowszej odsłony programu. Jej wpis i wypowiedzi wywołały duże poruszenie, bo dotknęły najgorętszego wątku ostatnich dni. Tym wątkiem jest zwycięstwo Mikołaja „Bagiego” Bagińskiego oraz reakcje jurorów po ogłoszeniu wyników.

Vanessa nie oglądała finału obojętnie. Jej komentarz pojawił się niedługo po tym, jak w sieci zaczęło wrzeć. Internauci zarzucali Bagiemu, że wygrał dzięki popularności w mediach społecznościowych. Aleksander nie zgodziła się z taką narracją. Postanowiła zabrać głos i stanąć w jego obronie.

DALSZA CZĘŚĆ POD MATERIAŁEM REKLAMOWYM
REKLAMA

Doda: Nie umiałabym być żoną bogatego męża | © Newseria

Vanessa Aleksander broni Mikołaja Bagińskiego

Vanessa Aleksander przypomniała, że influencerzy wielokrotnie brali udział w show. Wymieniła Maffashion i Julię Żugaj, które miały ogromne zasięgi. Nie wygrały jednak programu. Według niej dowodzi to, że sama popularność nie zapewnia wygranej w „Tańcu z Gwiazdami”.

W rozmowie z Filipem Borowiakiem powiedziała jasno: „To nie jest prawda, że wygrywa internet. Wygrywa osoba, która ma największe wsparcie widzów”.

Aktorka podkreśliła, że odbiorcy Polsatu to nie tylko widzowie TikToka. Jej zdaniem to zupełnie inna grupa. Twierdziła też, że sukces Bagińskiego to głównie efekt jego pracy w każdym odcinku. Aleksander mówiła o jego systematyczności i dużym zaangażowaniu. Podkreśliła, że niezależnie od wyniku kibicowałaby każdemu z finalistów. Wskazała, że ważne były wartości.

Stwierdziła: „Wygrała pracowitość, prawda i fajne wartości”.

Kto powinien reprezentować Polskę na Eurowizji 2026?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Zarzuty wobec Bagiego po finale

Po finale pojawiła się fala komentarzy o rzekomych wpływach internetu. Internauci spierali się o wyniki i rolę social mediów. Bagiński ma silną pozycję w sieci, a jego publikacje docierają do dużej grupy odbiorców.

Vanessa Aleksander sprzeciwiła się jednak temu uproszczeniu. Według niej widzowie wybierają na podstawie innych kryteriów. Wskazała, że „Taniec z Gwiazdami” ocenia wysiłek i relacje z publicznością. Jej zdaniem to właśnie zdobycie zaufania widzów zapewnia wygraną.

KONTYNUACJA POD MATERIAŁEM REKLAMOWYM
REKLAMA

Kolejną kwestią była reakcja jurorów po ogłoszeniu wyników. Gdy ogłoszono trzecie miejsce Wiktorii Gorodeckiej, kamery pokazały zaskoczenie sędziów. Po ogłoszeniu wygranej Mikołaja Bagińskiego reakcje były podobne. Widzowie natychmiast zwrócili na to uwagę. Vanessa skomentowała tę sytuację bardzo ostro.

Powiedziała: „Robienie min, jeżeli nie wygrywa twój faworyt, a jesteśmy w programie rozrywkowym i znamy jego zasady, jest po prostu nieempatyczne”.

Aktorka uznała takie zachowanie za krzywdzące. Dodała, że uczestnicy wkładają ogrom pracy. Jej słowa były jednoznaczne.

Stwierdziła: „Mówienie opinii innych niż gratulowanie komuś w tej sytuacji jest nieempatyczne”.

Podsumowując – Vanessa Aleksander wywołała głęboką dyskusję o empatii w programach telewizyjnych. Jej słowa były jasne i mocne. To wyjaśnia, dlaczego jej komentarz odbił się tak szerokim echem. Dyskusja trwa, a reakcje nie milkną. Wiele wskazuje, że temat zostanie z publicznością na długo.

Zobacz też:

REKLAMA

OBSERWUJ W GOOGLE NEWS
REKLAMA

WYBRANE DLA CIEBIE

Dziękujemy, że przeczytałeś artykuł.
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Napisz do nas

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ZOBACZ GALERIE

REKLAMA
ZOBACZ NAJNOWSZE WIADOMOŚCI