Irena Santor świętuje 91. urodziny w wyjątkowy sposób. Nagle pokazała nowy utwór i zaskoczyła wszystkich!

Nowa piosenka "Bo gdy zima w Warszawie" to świąteczna niespodzianka od Ireny Santor i Izabeli Szafrańskiej. Premiera utworu w dniu 91. urodzin legendy stała się gorącym tematem wśród fanów muzyki i miłośników polskiej estrady.

REKLAMA

Irena Santor wraca z nową piosenką. „Bo gdy zima w Warszawie” zachwyca fanów

Nowy utwór „Bo gdy zima w Warszawie” to jedna z najbardziej symbolicznych premier końcówki roku. Irena Santor, obchodząca 91. urodziny, postanowiła uczcić ten dzień muzycznym prezentem dla słuchaczy. Kompozycja powstała z inicjatywy samej artystki, która zwróciła się do Grzegorza Wasowskiego z prośbą o tekst inspirowany zimą oraz nastrojem świątecznych ulic. Piosenka miała nawiązywać do klimatu stolicy oraz do wieloletniej kariery wokalistki.

Twórcy pieczołowicie dopracowali każdy element utworu. Tekst subtelnie odwołuje się do muzycznego dorobku Ireny Santor, ale nie dominuje przekazu. Słuchacz otrzymuje zimową historię z delikatnym tłem biograficznym. To zabieg świadomy, co potwierdzają osoby zaangażowane w projekt. Celem było stworzenie utworu ponadczasowego, nie ograniczonego jedynie do jubileuszu.

DALSZA CZĘŚĆ POD MATERIAŁEM WIDEO
REKLAMA

Doda: Nie umiałabym być żoną bogatego męża | © Newseria

Kto stoi za muzyką? W projekcie udział wzięli topowi artyści

Do pracy nad muzyką zaproszono Michała Jurkiewicza, cenionego kompozytora i aranżera. Odpowiada on zarówno za linię melodyczną, jak i za kompletną aranżację. W nagraniach wzięli udział doświadczeni instrumentaliści. Projekt wsparła także Grupa MoCarta, co dodało mu dodatkowej klasy oraz rozpoznawalności.

Wykonanie powierzono Izabeli Szafrańskiej, jednej z najciekawszych polskich wokalistek młodego pokolenia. Jej interpretacja świetnie współgra z głosem Ireny Santor. Jurkiewicz i Szafrańska wspólnie przekonali legendarną artystkę do udziału w nagraniu. Efekt przekroczył oczekiwania zespołu twórców.

Kto powinien reprezentować Polskę na Eurowizji 2026?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Premiera była planowana na pierwszy śnieg, ale zaskoczyła wszystkich

Pierwotnie premiera utworu miała nastąpić wraz z pierwszym śniegiem w kraju. Twórcy chcieli, aby piosenka łączyła się z zimową aurą. Tegoroczna zima przyszła jednak później niż zwykle. Po długim oczekiwaniu zespół uznał, że nie można czekać dalej. Decyzja o publikacji zapadła właśnie teraz, w dniu 91. urodzin Ireny Santor.

Teledysk do piosenki wyreżyserował Piotr Smoleński. Klip podkreśla klimat zimowej Warszawy. Zdjęcia przedstawiają ośnieżone kadry, ciepłe światło miasta i emocje artystek w czasie nagrań. Twórcy sięgnęli po klasyczne środki filmowe, aby nie przesłonić przekazu muzycznego. Całość daje efekt nostalgii i elegancji.

REKLAMA

Reakcje fanów: wzruszenie, zachwyt i podziękowania

Pod premierą pojawiła się lawina komentarzy. Fani podkreślają, że nowa piosenka to piękny prezent z okazji urodzin artystki. Wiele osób przyznaje, że czekało na moment, w którym usłyszy Irenę Santor w nowej interpretacji.

Wypowiedzi słuchaczy:

„Pani Ireno, widzę że zrobiła nam Pani z okazji swoich urodzin przepiękny prezent! Kolejną piosenkę! Ale z nas szczęściarze! Życzę Pani i nam wszystkim aby los nadal był dla nas wszystkich łaskawy i zapewnił nam silne zaśnieżenie. I do zobaczenia na zimowym spacerze w Warszawie!”

„Dwa piękne głosy. Tak się rano wsłuchałam po programie śniadaniowym, że włączyłam sobie teledysk na dużym telewizorze, żeby móc delektować się tą chwilą.”

„Nie mogłem się doczekać i jest!!! Ależ się cieszę, że mogłem ponownie usłyszeć Panią Irenę w nowej piosence! To był niesamowity rok dla Pani Ireny. Było jej wszędzie tak dużo. Co cieszy moje serce. Pragnąłbym tylko jeszcze spotkać się gdzieś przypadkiem w Warszawie i podziękować za wszystkie te piosenki dzięki którym serce się raduje i dusza śpiewa. Ucałować w dłoń tę wielką Damę, która jest tak skromna, a jednak tak wielka dzięki tej skromności. Pani Ireno, dziękujemy za wszystkie piosenki, które pani dla nas nagrała. Za Pani głos i ciepło, które przekazuje nam Pani nawet przez ekran.”

„Przepiękne, sentymentalne, cudne.”

„Cóż za poruszająca muzyka, gdzie melodia sama niesie zimową opowieść. Cudeńko muzyczno-słowne z magicznymi kadrami. Pani Irena i pani Iza wspaniałe w towarzystwie pana Michała, Grupy MoCarta i pana Wasowskiego. Jakże brakuje takich kompozycji.”

Dlaczego ten utwór ma szansę stać się zimową klasyką?

Eksperci zwracają uwagę, że piosenka ma wszystkie elementy potrzebne, by wejść do kanonu zimowych nagrań. Ma klasyczną linię melodyczną, wyraźną narrację, silne emocje i profesjonalną produkcję. Dodatkowo promuje ją jedna z najważniejszych postaci polskiej sceny muzycznej.

W ostatnich latach brakuje nowych, dopracowanych kompozycji świątecznych. Polscy słuchacze często wracają do utworów sprzed dekad. „Bo gdy zima w Warszawie” ma szansę tę lukę wypełnić. Klasyczna forma, połączenie pokoleń i jakość wykonania to duże atuty.

Artystka rzadko nagrywa nowe utwory, ale każdy jej projekt staje się wydarzeniem. Wiele osób zastanawia się, czy to symboliczne domknięcie muzycznego rozdziału. Osoby z branży sugerują, że Irena Santor nie wyklucza kolejnych nagrań. Wszystko zależy od sił, pomysłów i inspiracji. To jednak piosenka, która na pewno zapisze się w historii.

REKLAMA
OBSERWUJ W GOOGLE NEWS
REKLAMA

WYBRANE DLA CIEBIE

Dziękujemy, że przeczytałeś artykuł.
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Napisz do nas

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ZOBACZ GALERIE

REKLAMA
ZOBACZ NAJNOWSZE WIADOMOŚCI