Sylwester to dla wielu artystów moment symbolicznego zamknięcia roku. Jednocześnie jest to czas, gdy pojawiają się nowe deklaracje oraz ambitne plany. Dla Kaeyry tegoroczny występ w Katowicach miał szczególne znaczenie, ponieważ był kolejnym krokiem w jej polskiej karierze.
Karolina Baran, bo tak naprawdę nazywa się Kaeyra, urodziła się w Chicago. Jednak jej rodzina pochodzi z Raciborza, co artystka często podkreśla. W ostatnich miesiącach coraz częściej pojawia się w Polsce, zarówno zawodowo, jak i prywatnie.
Kaeyra coraz mocniej zaznacza swoją obecność na polskiej scenie
Kaeyra zdobyła międzynarodową rozpoznawalność dzięki udziałowi w programie „America’s Got Talent”. Jej występy przyciągnęły uwagę jurorów oraz publiczności. Następnie wydała singiel „Sour”, który szybko zyskał popularność w serwisach streamingowych.
Choć kariera artystki rozwijała się głównie w Stanach Zjednoczonych, coraz częściej spogląda ona w stronę Europy. Polska okazała się naturalnym kierunkiem, zwłaszcza że artystka biegle posługuje się językiem polskim.
W rozmowach medialnych Kaeyra wielokrotnie podkreślała, że chce budować swoją pozycję świadomie. Nie ukrywa też, że decyzja o przeprowadzce była przemyślana, a nie przypadkowa.
Dlaczego Kaeyra zdecydowała się wrócić do Polski
Wokalistka wprost przyznała, że Polska przyjęła ją bardzo ciepło. Jednocześnie pojawiły się nowe możliwości zawodowe. W rozmowie z Plejadą powiedziała:
„Polska mnie super przyjęła i pojawiły się różne możliwości, więc byłabym głupia, gdybym tego nie wykorzystała”.
Kaeyra zaznaczyła również, że mieszka w Polsce dopiero od kilku miesięcy. Mimo to intensywnie pracuje nad nowym materiałem. Dodatkowo regularnie podróżuje do Londynu, gdzie współpracuje z producentami przy powstającym albumie.
Artystka podkreśliła, że nadal tworzy muzykę po angielsku. Jednak nie zamyka się na polski rynek, ponieważ chce dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców.
Emocje przed występem na „Sylwestrze z Dwójką”
Tuż przed wejściem na scenę sylwestrową Kaeyra nie ukrywała emocji. Występowała obok takich gwiazd jak Doda, Maryla Rodowicz, Ich Troje, Justyna Steczkowska oraz Sting. Dla młodej artystki było to duże wydarzenie. Wokalistka zdradziła, że do Katowic przylecieli jej znajomi z Chicago.
Przyznała: „Trochę się stresuję. Moi znajomi z Chicago przylecieli, żeby mnie wspierać”.
Jednocześnie podkreśliła, że obecność bliskich dodała jej pewności siebie. Atmosfera sylwestra była dla niej wyjątkowa. Kaeyra przyznała, że czuła ogromną radość z możliwości zaprezentowania się przed polską publicznością.
Eurowizja jako jeden z kluczowych celów na nowy rok
Kaeyra otwarcie mówi o planach na przyszłość. Zdradziła, że przygotowała aż 13 postanowień noworocznych. Podkreśliła, że wiele z wcześniejszych celów udało jej się już zrealizować.
Wśród nowych planów znalazły się kolejne wydawnictwa muzyczne oraz trasa koncertowa. Artystka chce także regularnie podróżować do Londynu, aby kontynuować współpracę z zagranicznymi producentami.
Na koniec padła deklaracja, która szczególnie zainteresowała fanów. Kaeyra powiedziała: „Mam też nadzieję, że w przyszłym roku wystartuję w Eurowizji”. Tym samym jasno dała do zrozumienia, że bierze pod uwagę udział w konkursie.
Nowy rozdział w karierze młodej artystki
Wypowiedzi Kaeyry pokazują, że jej decyzje są przemyślane i konsekwentne. Artystka nie ukrywa ambicji, ale jednocześnie podchodzi do kariery etapami. Polska scena stała się dla niej ważnym punktem odniesienia.
Sylwester w Katowicach był więc nie tylko występem telewizyjnym. Był także sygnałem, że Kaeyra coraz poważniej myśli o swojej przyszłości w Europie. Eurowizja może okazać się kolejnym krokiem.
Zobacz też: