Doda oskarża Smolastego o brak szacunku. Przypomniano jej występ zamiast Chylińskiej

Konflikt Dody i Smolastego po sylwestrowych koncertach wywołał prawdziwą burzę w sieci. Artystka zarzuciła mu brak szacunku wobec jej osobistego tekstu w utworze "Nim Zajdzie Słońce", jednak internauci szybko przypomnieli sytuację sprzed lat, gdy sama znalazła się w podobnej roli.

Doda kontra Smolasty. Fani podzieleni, bo historia zna podobny przypadek
Doda kontra Smolasty. Fani podzieleni, bo historia zna podobny przypadek
Źródło fot. © YouTube | Instagram
REKLAMA

Konflikt Dody i Smolastego po sylwestrowych koncertach wywołał prawdziwą burzę w sieci. Artystka zarzuciła mu brak szacunku wobec jej osobistego tekstu w utworze "Nim Zajdzie Słońce", jednak internauci szybko przypomnieli sytuację sprzed lat, gdy sama znalazła się w podobnej roli.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Doda weszła w nowy rok w atmosferze otwartego konfliktu ze Smolastym. Choć jeszcze dwa lata temu wspólnie świętowali sukces singla „Nim Zajdzie Słońce”, dziś relacje między artystami wyraźnie się ochłodziły. Punktem zapalnym okazały się sylwestrowe koncerty transmitowane przez konkurencyjne stacje.

Podczas gdy Doda występowała na imprezie Telewizji Polskiej, Smolasty pojawił się na scenie Polsatu. Właśnie tam wykonał przebój nagrany z Rabczewską, jednak bez jej udziału. Partie wokalne Dody zaśpiewała Klaudia Jóźwiak, była partnerka rapera.

DALSZA CZĘŚĆ POD REKLAMĄ
REKLAMA

Doda oskarża Smolastego o brak szacunku

Doda nie kryła oburzenia, gdy dowiedziała się o tej decyzji. Publicznie skrytykowała Smolastego, sugerując, że zatrudnienie innej wokalistki było nietaktem. Jej zdaniem wykonanie osobistego tekstu przez osobę trzecią narusza granice artystycznego szacunku.

Artystka podkreślała, że była współautorką słów do „Nim Zajdzie Słońce”. Jak zaznaczała, włożyła w utwór ogrom emocji, czasu i zaangażowania. Dlatego uznała, iż śpiewanie jej zwrotek przez kogoś innego jest nie do zaakceptowania.

Na TikToku mówiła wprost: „Ja dałam całe serce w ten utwór, cały swój czas, wiele miesięcy promocji”.

REKLAMA

Dodała także, że nigdy nie zdecydowałaby się na podobny krok, nawet za duże pieniądze. Jej zdaniem są wartości, których nie da się kupić.

Fani podzieleni, a dyskusja narasta

Wypowiedź Dody szybko rozpaliła internet. Część fanów bez wahania stanęła po jej stronie. Podkreślali, że osobiste teksty nie powinny być wykonywane przez przypadkowe osoby. Według nich Smolasty powinien okazać większy respekt.

Inni internauci mieli jednak odmienne zdanie. Zwracali uwagę, że to Smolasty był inicjatorem współpracy. Według nich jako autor i wykonawca miał prawo zaprosić na scenę dowolną wokalistkę, jeśli Doda nie mogła wystąpić.

Dyskusja szybko zeszła na inny tor. Internauci zaczęli przypominać sytuacje z przeszłości, w których sama Rabczewska znalazła się po drugiej stronie barykady.

Występ Dody zamiast Agnieszki Chylińskiej wraca jak bumerang

W 2016 roku Doda pojawiła się na jubileuszowym koncercie z okazji 40-lecia zespołu Kombi. Podczas wydarzenia wykonała utwór „Kiedy powiem sobie dość” z repertuaru zespołu O.N.A. Zrobiła to pod nieobecność Agnieszki Chylińskiej, autorki tekstu i oryginalnej wykonawczyni.

Występ odbył się przy akompaniamencie gitary Grzegorza Skawińskiego. Jak informowała wówczas prasa, decyzja zapadła bez udziału Chylińskiej. Według relacji przekazanej „Faktowi”, zaproszenie Dody miało wynikać z jej scenicznej energii.

Warto przypomnieć, że tekst „Kiedy powiem sobie dość” był dla Chylińskiej wyjątkowo osobisty. Sama artystka mówiła później w „Vivie!”, że pisała go, odnosząc się do własnych, prywatnych doświadczeń oraz momentów rozpaczy.

Kolejne przykłady i cisza zainteresowanych

Agnieszka Chylińska nigdy publicznie nie skomentowała wykonania swojego utworu przez Dodę. Kilka lat później, w 2019 roku, odmówiła natomiast udziału w koncercie „Artyści przeciw nienawiści”, organizowanym przez Rabczewską. Wówczas opublikowała krótki, wymowny komentarz o byciu dobrym i uczciwym.

REKLAMA

Internauci przypomnieli również inny występ Dody. W 2015 roku artystka zaśpiewała „Sweet Child o’ Mine” zespołu Guns N’ Roses podczas koncertu w Łodzi. Utwór wykonała pod nieobecność Axla Rose’a, autora tekstu i wokalisty grupy.

Choć tamto wydarzenie miało inny charakter, w sieci znów pojawiły się pytania o konsekwencję i granice artystycznego zastępstwa.

Zobacz też:

OBSERWUJ W GOOGLE NEWS

Kto powinien wygrać "Taniec z Gwiazdami"?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
REKLAMA

Wybrane dla Ciebie

Kamila Śleszyńska
Kamila Śleszyńska
Redaktorka portalu muzotakt.pl od 2020 roku, polonistka i specjalistka ds. komunikacji. W redakcji pełni rolę głównej obserwatorki polskiego show-biznesu, ze szczególnym uwzględnieniem największych widowisk telewizyjnych. Ekspertka od kulis programów takich jak „The Voice of Poland”, „Taniec z Gwiazdami” czy konkursu Eurowizji. Dzięki wykształceniu humanistycznemu w swoich tekstach łączy rzetelną informację z analizą dynamiki świata show-biznesu. Autorka serii reportaży zza kulis oraz ekskluzywnych rozmów z jurorami i gwiazdami największych produkcji rozrywkowych.

Dziękujemy, że przeczytałeś artykuł.
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Napisz do nas

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ZOBACZ GALERIE