W pierwszą niedzielę stycznia Doda pojawiła się w studiu programu “Dzień Dobry TVN”. Kamery oraz fotoreporterzy uchwycili ją jednak już wcześniej, gdy zmierzała na nagranie. To właśnie wtedy uwagę przyciągnęła jej stylizacja, która znacząco odbiegała od tego, do czego artystka przyzwyczaiła fanów. Tym razem nie było scenicznego przepychu, ale efekt okazał się równie mocny.
Doda pojawiła się w telewizji w zupełnie innym wydaniu
Doda od lat buduje swój wizerunek na odważnych, dopracowanych stylizacjach. Zazwyczaj dominują w nich wycięcia, prześwity oraz mocne akcenty podkreślające sylwetkę. Tym razem artystka postawiła jednak na prostotę, choć wciąż zachowała swój charakterystyczny styl. Właśnie dlatego jej wygląd tak szybko przyciągnął uwagę.
Podstawą stylizacji były klasyczne jeansy o lekko rozszerzanej nogawce. Ten fason od kilku sezonów wraca do łask, dlatego wybór nie był przypadkowy. Do spodni Doda dobrała jasny, śmietankowy golf, który stanowił spokojną i elegancką bazę całego zestawu. Całość wyglądała minimalistycznie, ale jednocześnie bardzo spójnie.
Minimalizm, który wciąż przyciąga spojrzenia
Choć stylizacja była stonowana, nie można nazwać jej nudną. Doda zadbała o detale, które nadały całości wyrazistości. Przy chłodnej, zimowej aurze nie mogło zabraknąć okrycia wierzchniego. Artystka zdecydowała się na jasne futerko, które natychmiast przyciągało wzrok. Ten element dodał stylizacji luksusowego charakteru, ale nie zdominował całości.
Biorąc pod uwagę publiczne deklaracje Dody dotyczące ochrony zwierząt, wiele osób zakłada, że wybrane przez nią futerko było w wersji ekologicznej. To jednak pozostaje w sferze przypuszczeń, gdyż sama artystka nie odniosła się do tego wprost. Faktem jest natomiast, że okrycie idealnie współgrało z resztą stylizacji.
Detale, które zbudowały cały efekt
Jasną kolorystykę zestawu Doda przełamała ciemniejszymi dodatkami. Czarny skórzany pasek ze złotą klamrą subtelnie podkreślał talię. Dzięki temu sylwetka zachowała odpowiednie proporcje, choć sam strój był bardzo prosty. Do tego doszły czarne skórzane botki na stabilnym obcasie, które dodały całości miejskiego charakteru.
Nie zabrakło również torebki w tym samym kolorze, co obuwie. Całość dopełniły okulary zerówki z ciemnymi oprawkami. Ten detal sprawił, że stylizacja nabrała nowoczesnego sznytu. Wszystkie elementy zostały dobrane z dużą konsekwencją, co w efekcie stworzyło bardzo spójny wizerunek.
Doda udowodniła, że nie potrzebuje scenicznego blichtru
Pojawienie się Dody w takiej odsłonie wyraźnie pokazało, że artystka doskonale odnajduje się również w bardziej codziennych stylizacjach. Choć nie było mowy o odsłanianiu ciała czy ekstrawaganckich krojach, efekt końcowy przyciągał spojrzenia. To właśnie prostota w połączeniu z klasą zrobiła największe wrażenie.
Stylizacja z drogi do studia stała się dowodem na to, że Doda potrafi świadomie balansować między scenicznym wizerunkiem a codzienną elegancją. W tym przypadku nie potrzebowała odważnych kreacji, aby wzbudzić zainteresowanie. Wystarczyły klasyczne elementy oraz dobrze dobrane dodatki.
Zobacz też:
- Burza po sylwestrze TVP. Doda ma dość porównań do Stinga i mówi wprost
- Widzowie Sylwestra 2025 zamarli. Doda wyszła na scenę i nagle stało się TO!