W ostatnich miesiącach relacja Michała Wiśniewskiego i Marty „Mandaryny” Wiśniewskiej ponownie znalazła się w centrum zainteresowania. Wszystko za sprawą ich wspólnego występu podczas „Sylwestra z Dwójką”, emitowanego przez TVP2. Byli małżonkowie pojawili się razem na scenie, co dla wielu widzów było dużym zaskoczeniem, ale też źródłem silnych emocji.
Wspólny występ Mandaryny i Wiśniewskiego na „Sylwestrze z Dwójką”
Sylwestrowy koncert Dwójki zgromadził wielu znanych artystów, jednak to właśnie pojawienie się Mandaryny i Michała Wiśniewskiego wywołało największe poruszenie. Byli partnerzy wykonali razem utwór „Ev’ry Night”, doskonale znany fanom zespołu Ich Troje. Co więcej, na scenie towarzyszyły im dorosłe już dzieci, co dodatkowo wzmocniło przekaz całego występu.
Publiczność zareagowała entuzjastycznie, choć nie brakowało wzruszenia. Występ miał wyraźnie sentymentalny charakter, ale jednocześnie pokazywał, że mimo trudnej przeszłości, byli małżonkowie potrafią współpracować z pełnym profesjonalizmem. To właśnie ten obraz stał się punktem wyjścia do pytań o ich obecną relację.
Mandaryna o relacji z Michałem Wiśniewskim po latach
Marta „Mandaryna” Wiśniewska w rozmowie z serwisem Kozaczek nie unikała tematu byłego męża. Wręcz przeciwnie, jasno określiła, jak dziś wygląda ich kontakt.
„Bardzo go cenię jako artystę, szanuję go jako człowieka, patrzę na niego jako na tatę moich dzieci. Jest po prostu moim przyjacielem” – powiedziała.
Jej słowa pokazują, że po latach emocje związane z rozstaniem ustąpiły miejsca wzajemnemu szacunkowi. Mandaryna podkreśliła, że relacja oparta na porozumieniu jest dla niej kluczowa, zwłaszcza ze względu na dzieci. To podejście wyraźnie kontrastuje z burzliwym okresem ich małżeństwa, który przez lata był szeroko komentowany w mediach.
Michał Wiśniewski jasno o więzi z byłą żoną
Do tematu odniósł się również Michał Wiśniewski, który w tej samej rozmowie potwierdził, że łączy ich coś więcej niż tylko wspólna scena.
„Łączy nas odrobina więcej niż scena, odrobina więcej niż dzieci, bo możemy sobie wszystko wybaczyć, ale zapomnieć się nie da i to trzeba po prostu pielęgnować, bo wspomnienia zostają na zawsze” – wyznał.
Artysta zaznaczył, że kluczowym elementem ich relacji jest wzajemny szacunek.
„Ludzie, jeżeli mają w sobie szacunek, radzą sobie z tym wyśmienicie, a ja wiem, że Marta mnie szanuje, a ja szanuję ją jeszcze bardziej” – dodał.
Te słowa jasno pokazują, że choć ich drogi prywatnie dawno się rozeszły, emocjonalna więź całkowicie nie zniknęła. Jest ona jednak oparta na zupełnie innych fundamentach niż dawniej.
„Stara miłość nie rdzewieje”? Wiśniewski stawia sprawę jasno
Pojawiły się również pytania o popularne powiedzenie, że „stara miłość nie rdzewieje”. Michał Wiśniewski, który obecnie jest mężem Poli Wiśniewskiej, nie pozostawił w tej kwestii żadnych niedomówień.
„To jest taka relacja, która do końca nigdy nie znika. Ja jestem mężem mojej żony i zrobię wszystko, żeby ona była szczęśliwa” – podkreślił.
Artysta jasno zaznaczył, że przeszłość nie ma wpływu na jego obecne życie rodzinne. Jednocześnie nie zaprzeczył, że wspomnienia i wspólne doświadczenia z Mandaryną pozostaną częścią jego historii. Takie stanowisko spotkało się z dużym zrozumieniem ze strony fanów, którzy docenili jego szczerość i konsekwencję.
Zobacz też:
- Michał Wiśniewski i Mandaryna zarobili fortunę. Wszystko poszło błyskawicznie
- Dom Michała Wiśniewskiego przejął komornik. “Już nie jest mój” – wstrząsające wyznanie gwiazdora
- Sensacja sylwestra TVP. Mandaryna i Michał Wiśniewski znów razem