Sylwestrowe koncerty pod lupą widzów
Tegoroczna noc sylwestrowa przyciągnęła przed telewizory miliony Polaków. Najpierw uwagę widzów skupiły trzy duże transmisje. TVP2 zorganizowała koncert w Katowicach, Polsat zaprosił do Torunia, natomiast TV Republika przygotowała wydarzenie w Chełmie. Dodatkowo odbyły się imprezy komercyjne, w tym wydarzenie organizowane przez grupę Dre$$code.
Z pozoru wszystko wyglądało imponująco. Były światła, efekty specjalne oraz znane nazwiska. Jednak już po kilku występach w mediach społecznościowych pojawiła się fala krytyki. Internauci zaczęli zwracać uwagę na jeden powtarzający się problem, mianowicie wszechobecny playback.
- Zobacz też: Sylwester 2025 w Polsacie. To, co stało się z Magdą Tarnowską na scenie, wywołało burzę komentarzy
Playback zamiast koncertu na żywo
Widzowie szybko zauważyli, że wielu artystów nie śpiewało na żywo. Krytyka dotknęła szczególnie występów emitowanych przez Polsat oraz TV Republikę. Internauci wskazywali, że playback był widoczny i trudny do przeoczenia.
Najwięcej emocji wzbudziły występy zagranicznych gwiazd. W komentarzach pojawiały się zarzuty, że artyści korzystają z playbacku od lat. Widzowie podkreślali, iż oczekiwali prawdziwego koncertu, a nie widowiska opartego na taśmie. W sieci pojawiły się setki komentarzy. Widzowie nie kryli oburzenia, pisząc:
“Niektórzy zarabiają 400 000 za ten koncert, a śpiewają z playbacku. Gdzie szacunek?”. Pojawiały się także inne głosy, m.in.: “Znowu playback? Zero szacunku do widzów” oraz “Gdybym chciała playback show to bym włączyła Youtube, a nie Polsat”.
Dre$$code również pod ostrzałem
Krytyka nie ominęła również imprez biletowanych. W przypadku wydarzenia organizowanego przez Dre$$code, uczestnicy publikowali nagrania na TikToku. Jak relacjonowali, zapłacili kilkaset złotych, aby zobaczyć występy, które w dużej mierze opierały się na gotowych podkładach.
Uczestnicy podkreślali, że usłyszeli zaledwie kilka utworów wykonanych na żywo. Reszta miała charakter taneczno-wizualny. To wywołało poczucie rozczarowania, ponieważ oczekiwania były znacznie wyższe.
Widzowie zwracali uwagę nie tylko na playback, lecz także na dobór repertuaru. Część artystów musiała mierzyć się z wykonywaniem światowych przebojów, a nie wyłącznie własnych utworów. Internauci podkreślali, że chętniej bawiliby się przy oryginalnym repertuarze wykonawców.
Pojawiały się komentarze, iż sylwestrowa noc powinna być celebracją różnorodności. Tymczasem, zdaniem widzów, programy były zbyt schematyczne. To dodatkowo spotęgowało frustrację odbiorców.
Doda zabiera głos w sprawie playbacku
W obliczu narastającej krytyki głos zabrała Doda. Artystka znana jest z bezpośrednich wypowiedzi oraz otwartości wobec mediów. W rozmowie z “Telemagazynem” postanowiła wyjaśnić, dlaczego playback tak często pojawia się podczas sylwestrowych koncertów. Jak zaznaczyła, decyzje często zapadają po stronie organizatorów. W jej ocenie chodzi przede wszystkim o kwestie techniczne.
Powiedziała: “Łatwiej jest im przetransmitować ten dźwięk w całości jako plik, niż na żywo próbować jakkolwiek te proporcje zmieniać, bo po prostu, jest to nieznośne dla widza czasami”.
Doda dodała również, że są artyści, którzy upierają się przy śpiewaniu na żywo. Jak podkreśliła, ich występy łatwo rozpoznać. Jednocześnie zaznaczyła, że niemal wszystkie podkłady instrumentalne i tak pochodzą z playbacku. Artystka zwróciła uwagę na ograniczenia logistyczne. Wyjaśniła, że szybka rotacja wykonawców uniemożliwia każdorazowe podpinanie backline’u.
Doda powiedziała: “Jest to niewykonalne, żeby każdy backline był podpinany na nowo, jeżeli artyści zmieniają się co trzy minuty”.
Dodatkowo wskazała na warunki pogodowe. Niskie temperatury wpływają na strojenie instrumentów. W jej ocenie granie w pełni na żywo podczas takich wydarzeń bywa wręcz abstrakcyjne.
Widzowie kontra realia show-biznesu
Mimo wyjaśnień Dody, część widzów pozostaje nieprzekonana. Internauci podkreślają, że wysokie stawki zobowiązują do najwyższej jakości. Z drugiej strony artyści i organizatorzy wskazują na realia techniczne oraz transmisyjne.
Spór o playback powraca co roku. Tegoroczna edycja sylwestrowych koncertów pokazuje jednak, że cierpliwość widzów się wyczerpuje. Ostatecznie pytanie brzmi, czy w przyszłości stacje zdecydują się na zmiany.
Zobacz też: