Doda mówi wprost o granicach, których nie akceptuje w show-biznesie
Doda od lat uchodzi za artystkę, która nie boi się mówić wprost. Tym razem również nie owijała w bawełnę. W rozmowie z Mateuszem Opyrchałem została zapytana o najgorszą osobę z show-biznesu, z którą kiedykolwiek rozmawiała. Odpowiedź była szczera, rozbudowana i emocjonalna.
Artystka zaznaczyła, że nie chodzi o jednorazowe nieporozumienia. W jej ocenie kluczowe są postawy i długofalowe zachowania. Jak sama podkreśliła, najbardziej odpychają ją konkretne cechy charakteru.
„Bardzo nie lubię dwulicowych ludzi i też takich, którzy żywią taką nienawiść bezpodstawną” – powiedziała. Doda dodała, że nie używa wobec takich osób wielkich słów, jednak reaguje instynktownie. „Brzydzi mnie i mam taki odruch – od tych ludzi chciałabym się trzymać z daleka”.
W dalszej części wypowiedzi wyjaśniła, że chodzi o energię, która jej zdaniem niszczy relacje. „Ludzie, którzy cały czas mają w sobie taką energię nienawiści: ‘nienawidzę, nie szanuję, chcę zniszczyć’” – opisała. Według niej taka postawa jest toksyczna, a także dysfunkcyjna.
Doda wskazała Kubę Wojewódzkiego jako najgorsze doświadczenie
W kolejnej części rozmowy padło konkretne nazwisko. Doda bez wahania wskazała Kubę Wojewódzkiego. Jak zaznaczyła, ich relacja przez lata była wyjątkowo trudna.
„Na pierwszym miejscu jest na pewno Kuba Wojewódzki” – powiedziała wprost. Następnie opisała serię sytuacji, które jej zdaniem miały realny wpływ na jej życie zawodowe. Wokalistka nie ukrywała emocji, jednak zachowała spójność narracji.
„Niszczył mnie przez pierwsze 10 lat mojej kariery, jak byłam młodą dziewczynką” – przyznała. Doda wspomniała o regularnych komentarzach w programie Wojewódzkiego. „Wyzywał mnie bardzo (…) w swoim programie” – dodała.
Artystka zaznaczyła, że ataki miały charakter powtarzalny. Jak podkreśliła, „to było odcinek w odcinek”. Według niej nie były to pojedyncze żarty, lecz długotrwały schemat zachowań.
„To jest toksyczne”. Doda o zmiennym zachowaniu Wojewódzkiego
W rozmowie pojawił się również wątek pojednania. Doda przyznała, że po latach konfliktu doszło do poprawy relacji. Jak jednak zaznaczyła, sytuacja szybko się zmieniła.
„Później się pogodziliśmy, już było wszystko dobrze, po czym nagle znowu mnie nienawidzi” – powiedziała. Artystka podkreśliła, że taka zmienność jest dla niej niezrozumiała. „To jest toksyczne” – oceniła jednoznacznie.
Mateusz Opyrchał nie ukrywał zaskoczenia. „Tu się zdziwiłem, bo myślałem, że jesteście pogodzeni” – przyznał. Doda odpowiedziała krótko, lecz wymownie: „Ja też tak myślałam”. Dziennikarz przypomniał moment symbolicznego zakończenia konfliktu. „Tam był taki epizod, że sobie podaliście ręce” – zauważył. Reakcja Dody była natychmiastowa. „No właśnie! Ja też tak myślałam” – odparła.
Doda o rozczarowaniu i publicznych komentarzach
Wokalistka zdradziła, że największym zaskoczeniem były dla niej późniejsze publiczne wypowiedzi Wojewódzkiego. Jak zaznaczyła, dotarły do niej komentarze, które uznała za dowód braku szacunku.
„Dlatego ja się bardzo zdziwiłam, kiedy czytam jakieś właśnie jego posty na mój temat, że mnie szczerze nie szanuje” – powiedziała. Doda nie ukrywała, że odebrała to jako cofnięcie wcześniejszych ustaleń.
Artystka nie używała obraźliwych słów, jednak jasno postawiła granice. W jej ocenie takie zachowanie potwierdza wcześniejsze obserwacje. Jak zaznaczyła, właśnie dlatego trzyma się z dala od osób, które generują negatywną energię.
Cała wypowiedź Dody wybrzmiała jako osobiste, lecz przemyślane rozliczenie z przeszłością. Artystka nie próbowała eskalować konfliktu, jednak jasno opisała swoje doświadczenia. Jej słowa natychmiast odbiły się szerokim echem w mediach.
Zobacz też: