Nowa edycja „Must Be the Music” zapowiada się inaczej niż poprzednie
Kolejna odsłona programu „Must Be the Music” zbliża się wielkimi krokami, dlatego atmosfera wokół formatu wyraźnie gęstnieje. Na castingi zgłosiły się setki uczestników, którzy marzą o muzycznej karierze. Jak wynika z zapowiedzi jurorów, poziom ma być wyjątkowo wysoki.
Dawid Kwiatkowski nie ukrywa, że nowa edycja zrobiła na nim duże wrażenie. Juror przyznaje, że poprzednia seria ustawiła poprzeczkę bardzo wysoko, jednak obecna dorównuje jej bez większego problemu. Uczestnicy mają wyróżniać się nie tylko głosami, ale także historiami.
Artysta zaznacza, że wiele elementów pozostaje jeszcze tajemnicą. Nie chce zdradzać szczegółów, aby nie odbierać widzom emocji. Jednocześnie podkreśla, że każdy kolejny występ wnosi do programu coś nowego.
Dawid Kwiatkowski zapowiada zaskakujący finał programu
Juror „Must Be the Music” uchyla jednak rąbka tajemnicy w kwestii finału. Jak przyznaje, zwycięzca tej edycji może reprezentować zupełnie inny gatunek muzyczny, niż widzowie przywykli oglądać w poprzednich latach. To zapowiedź, która wywołała poruszenie.
Kwiatkowski podkreśla, że różnorodność muzyczna uczestników jest wyjątkowo duża. Na scenie pojawiają się wykonawcy, którzy łamią schematy i wychodzą poza utarte ramy. Dzięki temu rywalizacja jest bardziej nieprzewidywalna.
Juror nie kryje także, że już od castingów ma swojego faworyta. To uczestnik, który konsekwentnie utrzymuje wysoką pozycję w jego rankingu. Zdaniem Kwiatkowskiego taka osoba realnie może sięgnąć po zwycięstwo. Jednocześnie zaznacza, że wszystko może się zmienić. Program rządzi się własnymi prawami, a presja kolejnych etapów bywa bezlitosna.
Kulisy pracy jury „Must Be the Music”. Emocje i starcia zdań
W poprzednich edycjach „Must Be the Music” nie brakowało napięć między jurorami. Różnice gustów oraz odmienne doświadczenia często prowadziły do ostrych dyskusji. Jak zapowiada Dawid Kwiatkowski, tym razem sytuacja wygląda podobnie.
Juror przyznaje, że prywatnie członkowie jury bardzo się lubią. Atmosfera za kulisami jest dobra, jednak na planie każdy walczy o swoich faworytów. Gdy pojawiają się rozbieżne opinie, nikt nie zamierza ustępować.
Kwiatkowski podkreśla, że każdy juror kieruje się własnym sercem i doświadczeniem. To sprawia, że decyzje bywają trudne, a kompromisy nie zawsze są możliwe. Emocje są wpisane w ten format.
Skład jury i data emisji nowej edycji programu
W jury „Must Be the Music” obok Dawida Kwiatkowskiego zasiadają Natalia Szroeder, Sebastian Karpiel-Bułecka oraz Miuosh. Każdy z nich reprezentuje inny muzyczny świat, dlatego oceny uczestników bywają skrajnie różne.
Jak przekonuje Dawid Kwiatkowski, mimo różnic jurorzy tworzą zgrany zespół. Wspierają się także poza planem zdjęciowym, utrzymując kontakt niezwiązany bezpośrednio z programem.
Nową edycję „Must Be the Music” widzowie zobaczą na antenie Polsatu wiosną 2026 roku. Poprzednia, dwunasta seria programu, przyciągała średnio 879 tysięcy widzów. Finał reaktywowanego formatu obejrzało ponad milion osób.
Zobacz też: