Świat celebrytów od lat żyje w cieniu kamer, dlatego każde ich zachowanie szybko trafia do sieci. Dotyczy to także sytuacji pozornie błahych, takich jak parkowanie samochodu. Gdy w grę wchodzi znane nazwisko, emocje narastają błyskawicznie. Tym razem na pierwszych stronach portali znalazł się Radosław Majdan, były bramkarz reprezentacji Polski oraz mąż Małgorzaty Rozenek-Majdan.
Radosław Majdan i problemy z parkowaniem
Nie jest tajemnicą, że celebryci często lekceważą przepisy drogowe. Wynika to z pośpiechu, przyzwyczajeń lub przekonania o własnej nietykalności. Radosław Majdan już wcześniej był widywany w sytuacjach, które wzbudzały kontrowersje. Tym razem jednak sprawa przybrała znacznie poważniejszy obrót.
Według relacji autora nagrania, Wojciecha Galeńskiego, znanego w sieci jako twórca kanału Samochodoza, doszło do incydentu w miejscu objętym zakazem zatrzymywania się. Dodatkowo sytuacja miała miejsce w pobliżu szkoły, co natychmiast podniosło temperaturę dyskusji. Galeński, poruszający się rowerem, zwrócił uwagę na nieprawidłowo zaparkowane auta, które utrudniały przejazd.
Awantura przed szkołą nagrana na wideo
Na opublikowanym nagraniu widać reakcję Radosława Majdana oraz towarzyszącej mu kobiety. Emocje wyraźnie wzięły górę, ponieważ niemal natychmiast padły wulgarne słowa. Kobieta krzyczała w stronę youtubera, używając ostrych określeń. Chwilę później głos zabrał także były piłkarz.
W pewnym momencie Majdan rzucił w stronę nagrywającego: “Dawaj k…a policję, niech frajer k..a płaci!”. Sytuacja eskalowała, choć nagranie trwa zaledwie kilka minut. W dalszej części padają kolejne obraźliwe określenia, a ton rozmowy staje się coraz bardziej agresywny.
Autor nagrania wskazuje, że obok znajduje się bezpłatny parking, z którego można było skorzystać. Argument ten jednak nie spotkał się ze zrozumieniem. Wręcz przeciwnie, wywołał kolejną falę wyzwisk, które słychać na filmie.
Reakcja internetu i fala komentarzy
Po publikacji nagrania wideo szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych. Internauci masowo komentowali zachowanie byłego reprezentanta Polski. Jedni wskazywali na brak kultury i niepotrzebną agresję. Inni próbowali tłumaczyć sytuację stresem lub emocjami chwili.
Faktem jest, że nagranie wywołało ogromne poruszenie. Tym bardziej że Radosław Majdan od lat kreuje wizerunek osoby eleganckiej, opanowanej i zdystansowanej. Zderzenie tego obrazu z wulgarną awanturą przed szkołą było dla wielu widzów szokujące.
Warto dodać, że w nagraniu nie pojawia się Małgorzata Rozenek-Majdan. Towarzysząca Majdanowi kobieta nie została zidentyfikowana, co również stało się przedmiotem spekulacji w komentarzach.
Radosław Majdan zabiera głos. “Zachowałbym się tak jeszcze raz”
Po publikacji nagrania Radosław Majdan odniósł się do sprawy w rozmowie z serwisem Plotek. Były bramkarz przyznał, że sposób przedstawienia zdarzenia całkowicie go zaskoczył. Według jego relacji sytuacja wyglądała zupełnie inaczej, niż sugerowały komentarze w sieci. Majdan tłumaczył, że jego reakcja była odpowiedzią na zachowanie mężczyzny poruszającego się rowerem. Jak podkreślił, osoba ta miała być zamaskowana i celowo uszkadzać samochody zaparkowane w pobliżu szkoły. Chodziło o auta rodziców, którzy w tym czasie odbierali swoje dzieci.
“Widziałem matkę, która wsiadała z dzieckiem do samochodu. Dziecko było rozhisteryzowane. W tym momencie ten człowiek podjeżdża i rozwala jej lusterko. Potem robi to z kolejnym samochodem” – relacjonował Majdan.
Były sportowiec zaznaczył, że w jego ocenie nie była to zwykła interwencja obywatelska. Wręcz przeciwnie, uznał ją za skandaliczną i niebezpieczną.
“Nie mogłem na to zareagować inaczej. Kiedy widzę zapłakane dzieci i kobiety w szoku, to trudno zachować spokój” – dodał.
Majdan nie ukrywał również oburzenia faktem, że cała sytuacja została sprowadzona do jego wulgarnej reakcji. Jak zaznaczył, według niego pominięto kluczowy kontekst zdarzenia.
“Jest dla mnie skandalem, że dziś pokazuje się to tak, jakby problemem była tylko moja reakcja, a nie demolowanie samochodów pod szkołą” – mówił.
W dalszej części rozmowy były reprezentant Polski przyznał, że doskonale zdawał sobie sprawę z tego, iż jest nagrywany. Mimo to nie zamierzał się wycofać. Z uwagi na powagę sytuacji uznał, że konfrontacja była konieczna.
“Uważam to za coś, co nigdy nie powinno się wydarzyć. Niszczenie samochodów rodzicom i straszenie dzieci pod szkołą jest dla mnie niewytłumaczalne” – podkreślał.
Radosław Majdan odniósł się także do kwestii parkowania. Jak zaznaczył, w jego opinii rodzice regularnie zatrzymują się w tym miejscu tylko na chwilę.
“Rodzice podjeżdżają tam na minutę lub dwie. Odbierają dzieci i odjeżdżają. Nie mają innego miejsca” – tłumaczył.
Na koniec były bramkarz jasno dał do zrozumienia, że nie żałuje swojego zachowania. Nawet pomimo fali krytyki nie zamierza zmieniać stanowiska.
“Przedstawia się to tak, jakbym zachował się nieetycznie albo niemoralnie. Sorry, zachowałbym się tak jeszcze raz” – podsumował.
Zobacz też:
- Małgorzata Rozenek-Majdan odsłania świąteczną willę. Jeleń na wejściu to dopiero początek spektaklu
- Małgorzata Rozenek i Majdan świętują rocznicę ślubu. To, co napisała Małgosia, wzrusza do łez!





