Stasiek Kukulski od lat konsekwentnie buduje swoją pozycję na polskiej scenie muzycznej. Tym razem jednak sięga po projekt o wyraźnie międzynarodowym potencjale. Jego najnowszy singiel „This too shall pass” powstał z myślą o Eurowizji.
Artysta nie ukrywa, że zależało mu na przekazie czytelnym poza granicami Polski. Dlatego postawił na język angielski oraz uniwersalne przesłanie. Utwór opiera się na refleksji nad przemijaniem emocji, chwil oraz trudnych doświadczeń.
Samo wyrażenie „This too shall pass” funkcjonuje jako forma pocieszenia. Oznacza, że nawet najcięższe momenty mają swój kres. Ten motyw stanowi fundament całej kompozycji.
Przesłanie singla i słowa Patrycji Kosiarkiewicz
Tekst piosenki powstał we współpracy z Patrycją Kosiarkiewicz, uznaną autorką tekstów. To właśnie ona nadała słowom wyraźny emocjonalny ciężar. W centrum znalazła się myśl, że każda chwila jest tylko etapem. Jak podkreślono w tekście, trudne momenty mijają, choć często wydają się nie do zniesienia. W utworze pojawia się myśl: „każda chwila jest tylko gościem, który prędzej czy później odejdzie”.
Ten fragment doskonale oddaje charakter piosenki. Nie jest to dramatyczna skarga, lecz spokojna refleksja. Kukulski nie krzyczy, lecz prowadzi słuchacza przez emocje. Dzięki temu przekaz pozostaje czytelny. Jednocześnie nie traci na głębi. To ważne, ponieważ Eurowizja coraz częściej nagradza autentyczność.
Brzmienie i wokal. Kukulski stawia na emocje, nie efekty
Pod względem muzycznym „This too shall pass” utrzymane jest w nowoczesnej, lecz oszczędnej formie. Aranżacja nie dominuje nad wokalem. Wręcz przeciwnie, podkreśla jego ekspresję. Wokal Staśka Kukulskiego pozostaje centralnym punktem utworu. Jest wyrazisty, a jednocześnie pełen kontroli. Artysta świadomie unika przesadnych ozdobników.
To podejście może okazać się kluczowe. Eurowizyjna publiczność coraz częściej reaguje na szczerość. Kukulski stawia więc na emocjonalny kontakt ze słuchaczem.Jego twórczość od początku charakteryzuje się autentycznością. Ten singiel wpisuje się w tę linię, lecz jednocześnie otwiera nowy rozdział.
Teledysk i symboliczny obraz. Ważny element całości
Premierze singla towarzyszy teledysk w reżyserii Dawida Ziemby. Obraz stanowi istotne uzupełnienie muzycznej narracji. Reżyser postawił na symbolikę i oszczędność środków. Klip nie opowiada dosłownej historii. Zamiast tego buduje nastrój. Widz otrzymuje przestrzeń do własnej interpretacji, co wzmacnia przekaz.
Symboliczne kadry podkreślają temat przemijania. Jednocześnie nie odciągają uwagi od muzyki. To świadoma decyzja twórców. Dzięki temu całość pozostaje spójna. Zarówno warstwa wizualna, jak i muzyczna prowadzą do jednego wniosku. Każdy kryzys mija.
Eurowizja jako kolejny krok. Kukulski nie ukrywa celu
Choć artysta nie ogłosił jeszcze oficjalnego udziału w krajowych eliminacjach, intencja jest czytelna. „This too shall pass” zostało stworzone z myślą o Eurowizji. Utwór spełnia wiele kryteriów konkursowych. Jest zrozumiały, emocjonalny i uniwersalny. Jednocześnie wyróżnia się spokojem, który kontrastuje z widowiskowymi produkcjami.
Stasiek Kukulski nie próbuje kopiować trendów. Zamiast tego proponuje własną wrażliwość. To podejście może okazać się atutem. Ostatecznie decyzja należeć będzie do jurorów oraz widzów. Jednak już teraz widać, że artysta wszedł do gry z przemyślaną koncepcją.
Zobacz też:
- Widzowie TVP1 w osłupieniu: 17-letni Stasiek Kukulski skradł show. Nie wystąpił sam! (WIDEO)
- Co łączy Natalię Kukulską ze Stasiem Kukulskim? Nie ma już wątpliwości







