Charlie Puth oficjalnie potwierdził, że jego światowa trasa koncertowa zakończy się w Polsce. Artysta wystąpi 30 lipca 2026 roku w Warszawie, na Letniej Scenie Progresji. To wydarzenie od początku budzi ogromne emocje, ponieważ finały tras rzadko trafiają do Europy Środkowej.
Według zapowiedzi, europejska część trasy rozpocznie się 30 czerwca w Sztokholmie. Następnie artysta odwiedzi kolejne miasta Europy i Wielkiej Brytanii. Ostatecznie zakończy tournée właśnie w Warszawie. Ten wybór, rzecz jasna, nie przeszedł bez echa wśród fanów oraz branży muzycznej.
Co ważne, trasa Whatever’s Clever! 2026 World Tour jest określana jako najbardziej ambitny projekt koncertowy w karierze Putha. Artysta skompletował światowej klasy zespół. Dzięki temu zamierza przenieść swoje największe przeboje na zupełnie nowy poziom wykonawczy.
Charlie Puth o trasie: jeden koncert, jedno doświadczenie
Sam artysta podkreśla, że trasa ma dla niego wyjątkowe znaczenie. Charlie Puth powiedział:
„Czuję, jakbym pracował i czekał przez całą swoją karierę, aby móc zaprezentować wam właśnie taki koncert. Włożyliśmy ogrom pracy, by zapewnić najwyższy poziom muzykalności i aranżacji, na jaki zasługujecie podczas występów na żywo. Jestem niesamowicie podekscytowany, że mogę przywieźć swoją muzykę, ten niezwykły zespół i całe show do jednych z najbardziej ikonicznych sal na świecie. To będzie świetna zabawa!”.
Ta wypowiedź jasno pokazuje, że nie chodzi wyłącznie o standardowy występ. Wręcz przeciwnie, Puth zapowiada pełnowymiarowe widowisko muzyczne. Z jednej strony ma to być koncert popowy, z drugiej zaś pokaz jego producenckich i aranżacyjnych umiejętności.
Gigantyczne liczby i światowe hity
Charlie Puth od lat uchodzi za jednego z najbardziej konsekwentnych twórców hitów w popie. Artysta zgromadził ponad 35 miliardów odtworzeń swoich utworów na całym świecie. To wynik, który stawia go w ścisłej czołówce globalnej sceny muzycznej.
Na jego koncie znajduje się dziewięć singli wielokrotnie pokrytych platyną. Wśród nich są takie utwory jak “Attention”, “We Don’t Talk Anymore” oraz “See You Again”. Każdy z tych hitów na trwałe zapisał się w historii współczesnego popu.
Ponadto Puth był czterokrotnie nominowany do nagrody GRAMMY. Zdobył również trzy Billboard Music Awards oraz nagrodę Critic’s Choice. Otrzymał także nominację do Złotego Globu. Te wyróżnienia potwierdzają, że nie jest jedynie gwiazdą jednego sezonu.
Nowy album i kolejne wielkie projekty
Obecnie Charlie Puth pracuje nad swoim czwartym albumem studyjnym. Krążek zatytułowany “Whatever’s Clever” ukaże się 27 marca. Album jest już dostępny w przedsprzedaży. Będzie on następcą płyty “CHARLIE” z 2022 roku.
Na albumie “CHARLIE” znalazły się takie hity jak “Light Switch” oraz “Left and Right”, nagrany wspólnie z Jung Kookiem z BTS. Te utwory potwierdziły, że artysta potrafi łączyć mainstreamowy pop z nowoczesnym brzmieniem.
Warto przypomnieć, że Puth współtworzył także hit “Stay” dla The Kid Laroi i Justina Biebera. Utwór przez 11 tygodni zajmował pierwsze miejsce listy Billboard Global 200. To osiągnięcie, które dodatkowo umocniło jego pozycję w branży.
Co więcej, 8 lutego Charlie Puth wykona hymn narodowy podczas Super Bowl LX. To wyróżnienie, które trafia wyłącznie do artystów o ugruntowanej pozycji. Tym samym jego nazwisko regularnie pojawia się przy największych wydarzeniach muzycznych i sportowych świata.
Zobacz też:
- Idol nastolatek wraca na scenę. Jeremi Sikorski zaskakuje premierą singla “Wracam”
- Demi Lovato ZMIENIŁA wszystko. Nowe brzmienie, nowa energia. Co wydarzyło się za kulisami?