Czadoman od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych twarzy disco polo. Jego kariera nabrała tempa dzięki utworowi “Ruda tańczy jak szalona”, który na stałe zapisał się w historii gatunku. Popularność przyniosła mu również udział w programach telewizyjnych Polsatu, takich jak “Taniec z Gwiazdami” oraz “Twoja twarz brzmi znajomo”. Ostatnio artysta pojawił się także w formacie “Good Luck Guys”, gdzie wzbudzał emocje widzów.
Mimo medialnej obecności Paweł Dudek rzadko dzieli się szczegółami życia prywatnego. Tymczasem w rozmowie z tabloidem zdecydował się opowiedzieć o temacie, który co roku powraca w wielu polskich domach, czyli o kolędzie. Jak podkreśla, wizyta duszpasterska ma u niego jasno określony przebieg.
Jak Czadoman przygotowuje dom na wizytę duszpasterską
Czadoman przyznaje, że kolęda nie jest u niego przypadkowym spotkaniem. Wręcz przeciwnie, przygotowania zaczynają się wcześniej, aby zachować odpowiedni charakter wydarzenia. Na stole pojawia się biały obrus, zapalone są świece, a obok znajduje się krzyż oraz woda święcona.
Artysta zaznacza, że są to elementy podstawowe, bez których nie wyobraża sobie wizyty księdza. W jego domu dba się także o świąteczną atmosferę. Choinka pozostaje ustawiona aż do czasu kolędy, ponieważ, jak przyznaje, wprowadza ciepły, rodzinny klimat.
Czadoman przez wiele lat był ministrantem, dlatego dobrze zna tradycję wizyty duszpasterskiej. Wizyta rozpoczyna się modlitwą, a dopiero później pojawia się rozmowa. To właśnie ten spokojny moment artysta ceni najbardziej.
Strój ma znaczenie. Czadoman nie przyjmuje księdza w dresach
Muzyk nie ukrywa, że w dniu kolędy strój domowników ma znaczenie. Chociaż nie zakłada muszki ani garnituru, stawia na elegancję i schludność. Jak sam podkreśla, odpowiedni ubiór jest wyrazem szacunku dla sytuacji oraz osoby duchownej.
W jego domu nikt nie pojawia się w sportowych ubraniach. Odświętny strój ma podkreślać wagę chwili. Czadoman zaznacza, że taki gest jest naturalny, gdyż kolęda nie jest zwykłą wizytą towarzyską.
Artysta mieszka na końcu wsi, dlatego zdarza się, że ksiądz kończy u niego cały dzień kolędowania. W takich sytuacjach wizyta potrafi się znacznie wydłużyć.
Kolacja z księdzem i rozmowy bez pośpiechu
Spotkanie z duchownym nie kończy się na krótkiej modlitwie. Czadoman przyznaje, że często zaprasza księdza do wspólnej kolacji. Rozmowy dotyczą życia parafii, codziennych spraw oraz zwykłych tematów.
Jeśli kolęda przypada w piątek, na stole pojawiają się potrawy wegetariańskie. Artysta podkreśla, że wszystko odbywa się bez pośpiechu. Taka wizyta potrafi trwać nawet dwie godziny, co dla niego jest czymś naturalnym.
Atmosfera przy stole ma być spokojna i rodzinna. Czadoman nie ukrywa, że ceni te rozmowy, ponieważ pozwalają na chwilę zatrzymania.
Koperta na zakończenie. Czadoman stawia sprawę jasno
Na koniec wizyty pojawia się temat, który od lat budzi emocje, czyli koperta. Czadoman nie unika tego zagadnienia i mówi wprost, że u niego zawsze jest przygotowana.
Jednocześnie zaznacza, że każdy decyduje według własnego uznania. Nie podaje konkretnych kwot, ponieważ uważa to za sprawę indywidualną. Jego zdaniem ważniejsze jest podejście i intencja, a nie konkretna suma.
Artysta podkreśla, że takie rozwiązanie wydaje mu się właściwe i zgodne z tradycją, którą wyniósł z domu.
Zobacz też:



