Magdalena Tul ponownie na kursie eurowizyjnym
Magdalena Tul od lat pozostaje rozpoznawalną twarzą Telewizji Polskiej. W 2003 roku dołączyła do programu “Jaka to melodia?”, gdzie przez wiele lat występowała jako solistka. Dzięki temu zdobyła ogromną popularność, a także stabilną pozycję sceniczną.
Jednak prawdziwy przełom nastąpił w 2011 roku. Wówczas artystka zwyciężyła polskie preselekcje do Konkursu Piosenki Eurowizji. Utwór “Jestem” zdobył ponad 40 procent głosów widzów. Tym samym wokalistka otrzymała szansę reprezentowania Polski na arenie międzynarodowej.
Eurowizja odbywała się wtedy w Düsseldorfie. Niestety, mimo dużych oczekiwań, polska reprezentantka nie awansowała do finału. Zajęła ostatnie miejsce w półfinale, zdobywając 18 punktów. Wynik okazał się bolesny, ale artystka nie zakończyła swojej drogi muzycznej.
Niedosyt po Eurowizji i kolejne próby
Po zakończeniu konkursu Magdalena Tul nie ukrywała rozczarowania. Zwracała uwagę na brak wystarczającego wsparcia promocyjnego. Mimo to nie porzuciła marzeń o Eurowizji. Wręcz przeciwnie, bowiem podejmowała kolejne próby powrotu.
Rok później zgłosiła się do preselekcji w Szwajcarii. Później kilkukrotnie próbowała swoich sił w polskich eliminacjach. Jednocześnie rozwijała karierę międzynarodową, współpracując z amerykańskimi producentami. Co więcej, zgłosiła swoje projekty do nagrody Grammy.
Równolegle pojawiała się w programach telewizyjnych. Wystąpiła między innymi w “The Voice of Poland”. Brała także udział w wydarzeniach muzycznych, takich jak koncert “Artyści przeciw nienawiści”. Jej nazwisko regularnie wracało w kontekście Eurowizji.
Nowa piosenka i zaskakująca decyzja
W 2026 roku Magdalena Tul ponownie zgłosiła chęć udziału w konkursie. Tym razem z utworem “I’ll be around”. Piosenka szybko trafiła do sieci, gdzie spotkała się z pozytywnym odbiorem. Artystka jasno komunikowała, że powrót na eurowizyjną scenę pozostaje jej wielkim marzeniem. Jak sama podkreśliła, start w 2011 roku również wydawał się niemożliwy.
Telewizja Polska nie zakwalifikowała jednak jej propozycji do krajowych preselekcji. Wobec tego artystka postanowiła działać dalej. Zgłosiła utwór do preselekcji w San Marino. Ten ruch okazał się przełomowy. Magdalena Tul została zakwalifikowana do pierwszego etapu preselekcji w San Marino. Informacja szybko przedostała się do eurowizyjnych mediów. Reakcje były natychmiastowe, a zainteresowanie ogromne. Fani konkursu doskonale pamiętają jej występ sprzed 15 lat. Dlatego wielu z nich otwarcie wspiera jej powrót. Pojawiają się głosy, że artystka zasługuje na drugą szansę.
Czy ostatecznie zobaczymy Magdalenę Tul na Eurowizji 2026 pod flagą San Marino? Na razie pozostaje w grze. Kolejne etapy preselekcji pokażą, jak potoczą się jej losy.




