Marcin Miller od lat pozostaje jednym z filarów polskiej sceny disco polo. Jego nazwisko jest nierozerwalnie związane z zespołem Boys. Formacja od początku lat 90. regularnie pojawia się na listach sprzedaży. Miller stał się również medialną twarzą gatunku, ponieważ zasiada w jury programu “Disco Star”. Tymczasem artysta wielokrotnie przyznawał, że prywatnie wybiera zupełnie inną muzykę.
Marcin Miller i droga na szczyt disco polo
Marcin Miller urodził się w 1970 roku w miejscowości Prostki, położonej w województwie warmińsko-mazurskim. Już jako dziecko interesował się muzyką, dlatego uczęszczał do ogniska muzycznego. Następnie ukończył liceum ekonomiczne, jednak jego życie zawodowe potoczyło się inaczej, niż pierwotnie zakładał.
Zanim na dobre związał się z muzyką, pracował w urzędzie pracy w Ełku. Dopiero lata 90. przyniosły przełom. Wtedy powstał zespół Boys, który szybko zyskał ogromną popularność. Grupa wydała ponad 20 albumów studyjnych, a płyta “Łobuz i drań” z 1996 roku sprzedała się w nakładzie przekraczającym milion egzemplarzy.
Równolegle Miller rozwijał działalność solową. Wydał albumy “Zakochany facet” oraz “Wciąż zakochany”. Koncertował zarówno z zespołem, jak i samodzielnie. Dzięki temu jego nazwisko stało się jedną z marek rozpoznawalnych w całym kraju.
Życie prywatne Marcina Millera poza blaskiem sceny
Choć Marcin Miller od lat jest osobą publiczną, jego życie prywatne pozostaje raczej uporządkowane. Swoją żonę Annę poznał jeszcze w szkole średniej. Para doczekała się dwóch synów, Alana i Adriana, a także wnuków. Żona artysty unika medialnego rozgłosu i rzadko pojawia się publicznie.
Miller otwarcie przyznał, że w przeszłości dopuścił się zdrady. Jak mówił, niewiele brakowało, aby stracił rodzinę. Ostatecznie jednak małżeństwo przetrwało, ponieważ żona dała mu drugą szansę. Artysta wielokrotnie podkreślał, że rodzina jest dla niego najważniejsza.
Marcin Miller nie słucha disco polo na co dzień
Choć dla wielu fanów może to być zaskoczeniem, Marcin Miller nie słucha disco polo w wolnym czasie. Artysta przyznawał, że ta muzyka jest dla niego pracą oraz pasją sceniczną. Prywatnie jednak sięga po zupełnie inne brzmienia.
Miller wielokrotnie wspominał, że ceni zespół Depeche Mode. Często wybiera także playlisty z muzyką lat 80. i 90. Lubi zarówno utwory taneczne, jak i spokojne ballady. Podkreślał, że po całym dniu pracy potrzebuje odmiany.
W rozmowie z serwisem ebilet przyznał, że nie wraca do dawnych piosenek zespołu Boys. Jak zaznaczał, oddziela życie zawodowe od prywatnego. Poza sceną woli słuchać innych gatunków, aby zachować świeżość oraz dystans.
Krytyczna ocena współczesnej sceny disco polo
Marcin Miller nie ukrywał także krytycznego podejścia do obecnej sceny disco polo. W wywiadzie dla “Gazety Olsztyńskiej” w 2017 roku mówił wprost o swoich odczuciach. Jego słowa odbiły się szerokim echem w branży.
“Kiedyś mi się fajnie tego słuchało, a dzisiaj nie daję rady. Wszystko jest na jedno kopyto, mechaniczne i bez jaj. Dzisiejsze tak zwane gwiazdy zżynają z niemieckich bitów. Mnie to nie odpowiada. Przy disco polo wytrzymuję góra dwadzieścia minut. Potem boli mnie głowa i muszę włączyć coś innego, coś normalnego. Tego nie da się słuchać! Muszę się zresetować, żeby nie zwariować”.
Ta wypowiedź jasno pokazuje, że nawet legenda gatunku dostrzega jego problemy. Miller jednak nadal aktywnie koncertuje i bierze udział w programach telewizyjnych. Tym samym pozostaje jedną z najbardziej wpływowych postaci disco polo.
Zobacz też:
- Niesłychane sceny w „Disco Star”. Jurorzy oniemieli po tym występie. Takiego występu jeszcze nie było
- Alexa & Fonzy w Disco Star rozgrzali publiczność Polsatu. Ten występ wywołał burzę komentarzy
- Zenon Martyniuk mieszka w 230-metrowej rezydencji na Podlasiu. Tak wygląda dom króla disco polo





