Michał Szpak od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny muzycznej. Artysta słynie z odwagi, charakterystycznego wizerunku oraz mocnego głosu. Jednak za sceniczną pewnością kryje się codzienna walka z emocjami. Sam wokalista przyznał, że stres przed występami wciąż jest obecny.
Początki kariery Michała Szpaka i droga do rozpoznawalności
Michał Szpak zdobył ogólnopolską popularność w 2011 roku, gdy wystąpił w programie “X Factor”. Jego interpretacja utworu “Dziwny jest ten świat” Czesława Niemena poruszyła jurorów oraz widzów. Ostatecznie zajął drugie miejsce, jednak to właśnie on stał się jedną z ikon programu.
Od tego momentu kariera artysty nabrała tempa. Szpak zaczął być postrzegany jako symbol artystycznej wolności. Jego styl oraz sposób bycia wzbudzały emocje, ale także zainteresowanie mediów. W grudniu 2011 roku wydał EP-kę “XI”. Na płycie znalazły się utwory “Po niebo” oraz “Rewolucja”.
Kolejne lata przyniosły następne sukcesy. W 2013 roku artysta zdobył nagrodę na Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze. Wykonał tam utwór “Oczy czarne”. Następnie, w listopadzie 2015 roku, ukazał się album “Byle być sobą”. Płyta trafiła na pierwsze miejsce listy sprzedaży i uzyskała status podwójnej platyny.
Eurowizja i medialna kariera artysty
Przełomowym momentem była Eurowizja 2016. Michał Szpak reprezentował Polskę z utworem “Color of Your Life”. Konkurs odbył się w Sztokholmie, a artysta zajął ósme miejsce w finale. Występ przyniósł mu ogromne uznanie zagranicznych widzów.
Równolegle Szpak rozwijał karierę telewizyjną. W latach 2017–2020 pełnił rolę trenera w popularnym programie muzycznym. Otrzymywał również prestiżowe nagrody. W 2015 roku zdobył SuperPremiery w Opolu. Rok później otrzymał tytuł SuperArtysty oraz Grand Prix Złote Opole. W 2022 roku uhonorowano go Bursztynowym Słowikiem w Sopocie.
Pomimo popularności artysta konsekwentnie chroni życie prywatne. Rzadko mówi o relacjach osobistych. W jednym z wywiadów przyznał jedynie, że jest singlem. Określa się jako osoba panseksualna, czyli taka, dla której liczy się osobowość, a nie płeć.
Michał Szpak o stresie przed wyjściem na scenę
Choć Michał Szpak dla wielu fanów jest uosobieniem scenicznej swobody, sam przyznaje, że rzeczywistość wygląda inaczej. W rozmowie z Małgorzatą Czop dla tvn.pl artysta wrócił do tematu tremy. Jak wyznał, stres nie znika nawet po setkach koncertów.
“Ciężko to jest uziemić, niestety u mnie, bo on dopóki jest jakby, nie stanę już na tej scenie i nie poczuję, że te pierwsze 30 sekund już minęło i było dobrze, to on ze mną jest i bardzo mnie dryluje, ale kiedy już zejdę ze sceny, jestem i czuję się wolnym ptakiem”.
Te słowa pokazują, że scena, choć bliska artyście, nie zawsze oznacza spokój. Szpak podkreślał, że dopiero po zejściu z estrady czuje ulgę. Wtedy emocje opadają, a napięcie znika. Mimo tego artysta nie rezygnuje z występów i konsekwentnie realizuje kolejne projekty.
Jego wyznanie pokazuje inną twarz scenicznej kariery. Nawet największe gwiazdy mierzą się z tremą. Michał Szpak nie ukrywa, że stres jest częścią jego drogi. Jednak właśnie ta szczerość sprawia, że fani wciąż darzą go ogromną sympatią.
Zobacz też:
- Michał Szpak przeżył życiową tragedię. To doświadczenie na zawsze odcisnęło na nim piętno
- Tak mieszka Michał Szpak! Warszawski apartament artysty odsłania jego prawdziwe oblicze








