Wtorkowe posiedzenie Komisji Nadzwyczajnej do spraw ochrony zwierząt w Sejmie przyniosło scenę, której mało kto się spodziewał. Przy jednym stole zasiadły Doda oraz Małgorzata Rozenek. Ich wspólna obecność natychmiast przyciągnęła uwagę, ponieważ od lat pozostają w medialnym konflikcie.
Ich relacja przez długi czas była obciążona prywatnymi animozjami, głównie z powodu Radosława Majdana. Przez lata nie brakowało uszczypliwych komentarzy, aluzji oraz chłodnego dystansu. Tym razem jednak obie zdecydowały się pojawić w Sejmie w tym samym celu.
Komisja poświęcona była ochronie zwierząt, a tematy poruszane podczas obrad dotyczyły realnych problemów. Wśród nich znalazły się kwestie fajerwerków, funkcjonowania schronisk oraz systemowych rozwiązań prawnych. To właśnie te zagadnienia sprawiły, że dawne spory zeszły na dalszy plan.
Doda i Małgorzata Rozenek przy jednym stole w Sejmie
Obecność Małgorzaty Rozenek na komisji była zapowiadana wcześniej. Celebrytka od dawna angażuje się w kwestie związane z ochroną zwierząt. W związku z tym jej udział w obradach nie był zaskoczeniem.
W przypadku Dody sytuacja wyglądała inaczej. Artystka została zaproszona bardziej spontanicznie, jednakże jej obecność szybko stała się jednym z głównych tematów komisji. W ostatnich tygodniach Rabczewska publicznie zaangażowała się w pomoc schroniskom dla psów. Doda nagłaśniała liczne nieprawidłowości oraz nadużycia, do których miało dochodzić w prywatnie prowadzonych placówkach. To właśnie to zaangażowanie sprawiło, że jej głos został dopuszczony podczas obrad.
Celebrytki siedziały przy jednym stole, jednakże nie wchodziły ze sobą w bezpośrednie interakcje. Skupiły się na swoich wystąpieniach, które wyraźnie różniły się tonem, ale dotyczyły wspólnego celu.
Ostre wystąpienie Dody przed komisją
Doda rozpoczęła swoją przemowę od wyraźnej krytyki zachowania części obecnych na sali. Artystka nie ukrywała emocji, co było widoczne od pierwszych zdań jej wystąpienia.
“Bardzo się cieszę, że mogą tu dzisiaj być. Przede wszystkim, odnosząc się do tej komisji, bo jestem pierwszy raz w takiej sytuacji, chciałabym powiedzieć, że jestem w szoku” – mówiła.
Rabczewska zwróciła uwagę na reakcje osób siedzących za stołem. Opisała je jako szydercze i pozbawione empatii. Podkreśliła, że rozmowy dotyczyły śmierci zwierząt oraz cierpienia ludzi.
“Widziałam głupie uśmiechy, widziałam szydercze miny i śmianie się w momencie, kiedy mówiliście państwo o śmierci zwierząt” – dodała.
Artystka zaznaczyła, że rozumie realia finansowe i walkę o pieniądze. Jednocześnie apelowała o minimum szacunku wobec tematu komisji.
“Nawet udawajcie. Po prostu się nie śmiejcie” – podkreśliła, mówiąc wprost o braku empatii.
Jej słowa wywołały wyraźne poruszenie na sali. Ton przemowy był ostry, lecz konsekwentny. Doda poruszyła także temat braku kontroli nad prywatnymi schroniskami.
Apel Małgorzaty Rozenek o konkretne zmiany
Po wystąpieniu Dody głos zabrała Małgorzata Rozenek. Jej przemowa miała inny charakter, ponieważ skupiła się na systemowych rozwiązaniach. Celebrytka apelowała do polityków o procedowanie projektów obywatelskich. Rozenek zwróciła uwagę na kwestie sterylizacji i kastracji zwierząt. Określiła je jako “praprzyczynę wszystkim problemów” związanych z sytuacją zwierząt w Polsce.
Podkreślała, że bez realnych decyzji prawnych problem będzie narastał. W jej wypowiedzi dominował ton merytoryczny, choć emocje były wyczuwalne. Wskazała, że debata sejmowa powinna skupiać się na długofalowych rozwiązaniach. Według niej tylko takie działania mogą przynieść realne efekty.
Brawa zamiast konfrontacji
Choć Doda i Małgorzata Rozenek nie weszły w bezpośredni dialog, doszło do symbolicznego gestu. Obie celebrytki nagrodziły swoje wystąpienia oklaskami. Ten moment szybko stał się jednym z najbardziej komentowanych fragmentów obrad. Widzowie zwrócili uwagę, że prywatne konflikty zostały odłożone na bok.
Spotkanie dwóch skonfliktowanych postaci w Sejmie miało charakter bezprecedensowy. Komisja, która miała charakter merytoryczny, zyskała dodatkowy wymiar medialny. Na tym etapie trudno mówić o trwałym pojednaniu. Faktem jest jednak, że obie celebrytki skupiły się na wspólnym celu.
Podsumowując wtorkowe posiedzenie pokazało, że nawet wieloletnie animozje mogą zostać chwilowo zawieszone. Przynajmniej wtedy, gdy chodzi o sprawy wykraczające poza prywatne konflikty.
Zobacz też:
- Doda nie wytrzymała. “To nie pomoc, to biznes”. Padły mocne słowa o schroniskach
- Doda kontra władze schroniska. Ten materiał rozpalił opinię publiczną
- Doda rzuciła wszystko i ruszyła ratować psy. Skala akcji zaskakuje (ZDJĘCIA)
Przed posiedzeniem komisji nadzwyczajnej do spraw ochrony zwierząt rozmawiamy o ograniczeniu używania materiałów pirotechnicznych ze względu na zwierzęta. Co szczególnie cieszy do projektu przyłączyła się Małgorzata Rozenek-Majdan i Dorota Rabczewska, znana swoim fanom jako Doda pic.twitter.com/HaW9tQIuRz
— Dorota Niedziela (@DorotaNiedziela) January 20, 2026




