Kariera rosła, gdy życie prywatne skrywało dramat
Meryl Streep należy do grona najbardziej uhonorowanych aktorek w historii kina. Na swoim koncie ma trzy Oscary, liczne Złote Globy oraz dziesiątki prestiżowych nominacji. Już jako bardzo młoda aktorka zdobyła uznanie branży, ponieważ łączyła talent z niezwykłą dyscypliną zawodową. Jednocześnie stroniła od skandali, aczkolwiek jej życie prywatne nie było wolne od bólu.
Przez ponad cztery dekady była związana z jednym mężczyzną, rzeźbiarzem Donem Gummerem. Ich małżeństwo, zawarte w 1978 roku, przez lata uchodziło za wzór w świecie show-biznesu. Jednak zanim do niego doszło, aktorka przeżyła inną, równie poważną relację, która zakończyła się w dramatycznych okolicznościach.
Pierwszym wielkim uczuciem Meryl Streep był aktor John Cazale. To właśnie z nim planowała przyszłość, zanim los zdecydował inaczej.
Miłość, która narodziła się na scenie teatralnej
Meryl Streep poznała Johna Cazale w 1976 roku podczas castingu do spektaklu “Miarka za miarkę”. Oboje otrzymali główne role, co sprawiło, że szybko zaczęli spędzać ze sobą wiele czasu. Chemia sceniczna przerodziła się w relację prywatną, gdyż para coraz częściej pojawiała się razem także poza teatrem.
Wkrótce ogłosili, że są parą, a następnie zdecydowali się zamieszkać razem na Manhattanie. Ich związek rozwijał się spokojnie, ale intensywnie, ponieważ oboje byli skupieni na pracy i wzajemnym wsparciu. Według relacji bliskich znajomych nic nie zapowiadało tragedii.
Plany ślubne pojawiały się coraz częściej, aczkolwiek aktorzy nie spieszyli się z formalnościami. Wszystko zmieniło się w 1977 roku, kiedy John Cazale zaczął skarżyć się na pogarszający stan zdrowia.
Diagnoza, która zniszczyła wszystkie plany
W 1977 roku lekarze postawili dramatyczną diagnozę. John Cazale zachorował na raka płuc, który wykryto w zaawansowanym stadium. Choroba bardzo szybko postępowała, dlatego specjaliści nie dawali nadziei na wyleczenie. Nowotwór w krótkim czasie rozprzestrzenił się po całym organizmie.
Meryl Streep nie opuściła ukochanego ani na chwilę. Zawiesiła karierę zawodową tuż po zakończeniu pracy przy serialu “Holocaust”, aby przez wiele miesięcy zajmować się chorym partnerem. Była z nim podczas leczenia, badań oraz kolejnych hospitalizacji, ponieważ nie wyobrażała sobie innego wyboru.
Mimo opieki najlepszych lekarzy stan Johna Cazale systematycznie się pogarszał. Aktor zmarł 13 marca 1978 roku, zaledwie kilka tygodni przed planowanym ślubem. Dla Meryl Streep był to moment, który na zawsze zmienił jej życie.
Nowy rozdział, który zaczął się od straty
Po śmierci Johna Cazale Meryl Streep musiała opuścić wspólne mieszkanie. W tym trudnym czasie poprosiła o pomoc brata, który pomógł jej znaleźć nowe lokum. Właśnie wtedy poznała Dona Gummera, rzeźbiarza, który początkowo miał być jedynie wsparciem organizacyjnym.
Relacja rozwijała się jednak szybko, aczkolwiek bez medialnego rozgłosu. Zaledwie pół roku po poznaniu się para wzięła ślub w kameralnych okolicznościach. Hollywood plotkowało, że nowy związek jest jedynie próbą ucieczki od żałoby, jednak rzeczywistość okazała się inna.
Meryl Streep i Don Gummer spędzili razem ponad 40 lat. Doczekali się czworga dzieci i przez dekady unikali skandali. Dopiero w 2023 roku rzecznik aktorki potwierdził, że od kilku lat pozostają w separacji, aczkolwiek zachowują wzajemny szacunek.
Historia pierwszej miłości Meryl Streep pozostaje jednym z najbardziej poruszających rozdziałów w życiu aktorki, ponieważ zamiast ślubu przyszło jej pożegnanie.
Zobacz też:
- Dlaczego gwiazdy znikają z show-biznesu? Prawdziwe powody, o których nikt nie mówi
- Do niego Maryla Rodowicz zakradała się nocami. Groził jej i nie chciał odejść
- Co oglądać, siedząc w domu? Filmy i seriale na poprawę humoru

