- Sabrina Carpenter, jedna z najpopularniejszych obecnie gwiazd pop, opowiedziała o swoim spotkaniu z Paulem McCartneyem.
- Wokalistka przyznała, że od dzieciństwa jest fanką The Beatles, a spotkanie z muzykiem było dla niej najbardziej emocjonującym momentem w karierze.
- Carpenter nie kryła wzruszenia, opisując Paula jako niezwykle ciepłą osobę, która zainspirowała ją do dalszej pracy nad nowym albumem.
Sabrina Carpenter ma zaledwie 25 lat, jednak jej kariera rozwija się w zawrotnym tempie. Amerykańska piosenkarka wydała już sześć albumów studyjnych, choć światową popularność zdobyła dopiero w ostatnich miesiącach. Rok 2024 okazał się dla niej przełomowy. Artystka podbiła globalne listy przebojów albumem „Short n’ Sweet”. Ogromny sukces odniosły również single „Espresso” oraz „Please Please Please”. Te utwory zapewniły jej aż sześć nominacji do nagród Grammy, co tylko potwierdziło jej pozycję w branży.
Wraz z rosnącą popularnością Carpenter zaczęła pojawiać się na najważniejszych wydarzeniach muzycznych. Dzięki temu miała okazję poznać artystów, których wcześniej podziwiała wyłącznie z daleka. Jedno z takich spotkań szczególnie zapadło jej w pamięć.
Sabrina Carpenter o Paulu McCartneyu i fascynacji The Beatles
Podczas wizyty w programie „The Late Show” Sabrina Carpenter opowiedziała o swoich muzycznych inspiracjach. Przyznała, że ogromny wpływ na jej twórczość miała miłość do zespołu The Beatles. Wspominała także swoje pierwsze zetknięcie z ich muzyką. Jak zdradziła, wszystko zaczęło się w dzieciństwie. Gdy była bardzo mała, jej tata puścił jej po raz pierwszy utwór „Rocky Raccoon”. Ten moment okazał się przełomowy, ponieważ artystka była nim absolutnie oczarowana.
W trakcie rozmowy Carpenter wyznała, że wtedy narodziła się jej fascynacja Paulem McCartneyem. Co więcej, nie kryła, że uczucia były bardzo intensywne. Otwarcie przyznała:
„Byłam pewna, że będzie moim mężem. Był dość stary, a ja byłam dzieckiem i nie rozumiałam, że jest ode mnie o wiele starszy. Patrzyłam na te wszystkie stare zdjęcia i myślałam: „On jest młody”. Myślałam, że jest może z 10 lat starszy ode mnie. Nie rozumiałam matematyki.”
Carpenter dodała jednak, że wraz z wiekiem jej spojrzenie się zmieniło. Z czasem zaczęła podziwiać McCartneya przede wszystkim jako twórcę piosenek oraz kompozytora. Ta fascynacja towarzyszy jej do dziś.
Tak wyglądało spotkanie Sabriny Carpenter z muzyczną legendą
W rozmowie ze Stephenem Colbertem artystka wróciła także do lutowego spotkania z Paulem McCartneyem. Doszło do niego podczas gali MusiCares Person of the Year. Jak przyznała, emocje były ogromne już od pierwszej chwili.
„W oczach od razu pojawiły mi się łzy […]. Czułam się, jakbym weszła do innego świata… do Upside Down ze „Stranger Things”, ale w dużo weselszym wydaniu”
Sabrina Carpenter nie kryła wzruszenia, opisując atmosferę tamtego momentu. Zwróciła uwagę na zachowanie McCartneya podczas rozmowy. Podkreśliła, że był niezwykle naturalny i serdeczny.
Jak zaznaczyła, Paul McCartney sprawiał wrażenie osoby bardzo otwartej. Według niej potrafi stworzyć wokół siebie wyjątkową aurę. Artystka opisała to następująco:
„W każdym pomieszczeniu, do którego wchodzi, sprawia, że każdy czuje się dostrzegany i wysłuchany. To było niesamowite przeżycie móc zobaczyć coś takiego w przypadku kogoś, kogo tak podziwiam. Jest świetny. Mam na jego punkcie obsesję”
Słowa Sabrina Carpenter pokazują, jak silne emocje wywołało to spotkanie. Dla młodej gwiazdy było to spełnienie marzenia z dzieciństwa. Jednocześnie rozmowa z legendą muzyki stała się jednym z najważniejszych momentów w jej dotychczasowej karierze.