- Ambitna młodość: Zanim Skolim podbił scenę, łączył naukę w szkole aktorskiej z wymagającymi studiami uniwersyteckimi.
- Warsztat aktorski: Uczył się w prestiżowej Szkole Machulskich, co pomogło mu zdobyć rolę w „Barwach szczęścia”.
- Zaskakujący wybór: Studiował Stosunki Międzynarodowe na Akademii Obrony Narodowej, co miało mu zapewnić szerokie horyzonty i „plan B”.
- Trudna decyzja: Skolim zawiesił oba kierunki, gdy jego kariera muzyczna nabrała tempa, wybierając pasję ponad dyplom.
- Zasób wiedzy: Jak sam przyznaje, studia dały mu dyscyplinę i zasób słownictwa, który wykorzystuje dziś w mediach.
Skolim obecnie znajduje się w ścisłej czołówce polskiej sceny disco polo. Jego kalendarz koncertowy pęka w szwach, a nowe utwory szybko zdobywają popularność. Artysta coraz częściej pojawia się również w telewizji, gdzie pełni rolę jurora. Choć dziś kojarzony jest głównie z energetycznymi występami i chwytliwymi refrenami, jego droga do sukcesu nie była oczywista. Zanim Konrad Skolimowski, bo tak brzmi jego pełne nazwisko, związał się z muzyką na dobre, próbował innych ścieżek zawodowych.
Skolim ukończył XXIII Liceum Ogólnokształcące im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. Już w czasie nauki interesował się sceną oraz występami. Wówczas pojawiły się pierwsze doświadczenia aktorskie, które miały wpływ na dalsze decyzje. Po zdaniu matury artysta nie rzucił się od razu w wir koncertów. Wręcz przeciwnie, zdecydował się na dalszą edukację. Wybrał szkołę, która miała go przygotować do pracy przed kamerą i na scenie.
Skolim planował karierę aktorską i wybrał studia
Po ukończeniu liceum Skolim rozpoczął naukę w Szkole Aktorskiej Haliny i Jana Machulskich w Warszawie. To miejsce znane z kształcenia przyszłych aktorów teatralnych i filmowych. Decyzja nie była przypadkowa, ponieważ Konrad miał już za sobą pierwsze epizody serialowe. Wystąpił między innymi w serialu „Barwy szczęścia”. Doświadczenie zdobyte na planie utwierdziło go w przekonaniu, że aktorstwo może być dla niego właściwą drogą. W jednym z wywiadów wspominał początki swojej przygody z castingami.
„Miałem kiedyś dziewczynę, która zabrała mnie na casting do serialu. Okazało się, że ona się nie dostała, a ja się dostałem. I tak zacząłem w tych serialach sobie pogrywać. Jeden serial, drugi. Jakoś tak fajnie wyszło, że reżyserzy zaczęli do mnie dzwonić” – mówił.
Z czasem pojawiła się myśl o studiach aktorskich. Skolim przyznał, że już w szkole średniej czuł, iż chce rozwijać się w tym kierunku.
„I po jakimś czasie, w szkole średniej, stwierdziłem, że chciałbym studiować aktorstwo” – wyznał w rozmowie z „Słowem Podlasia”.
Jednak to nie był jedyny kierunek, który wybrał. Równolegle artysta zdecydował się na zupełnie inną dziedzinę, niezwiązaną bezpośrednio ze sceną.
- ZOBACZ TEŻ: Półfinaliści Disco Star 2026: Znamy pełną listę nazwisk! Decyzja jurorów wywołała burzę w sieci
Drugi kierunek studiów i decyzja o zmianie drogi
W międzyczasie Skolim rozpoczął studia na kierunku stosunki międzynarodowe na Akademii Obrony Narodowej. Wybór ten mógł zaskakiwać, ponieważ był daleki od artystycznych zainteresowań. Mimo to Konrad chciał poszerzyć horyzonty i zdobyć nowe kompetencje. Studia wymagały systematyczności oraz dużej dyscypliny. Artysta przyznawał później, że ten etap miał wpływ na jego sposób myślenia. Choć żadnego z rozpoczętych kierunków nie ukończył, nie traktuje tego jako porażki.
Powodem rezygnacji była intensywnie rozwijająca się kariera muzyczna. Skolim coraz częściej koncertował, nagrywał nowe utwory i angażował się w projekty medialne. W pewnym momencie konieczne było dokonanie wyboru.
„Wydaje mi się, że te studia dały mi wiedzę i zasób słownictwa, więcej przeczytanych książek, pewnego rodzaju dyscyplinę i ciekawość świata, bo to też jest kierunek dla ludzi ciekawych świata” – tłumaczył.
„Fakt faktem nie kontynuowałem go dalej, zawiesiłem” – dodał później w „Pytaniu na śniadanie”.
Ostatecznie Skolim postawił na muzykę, która przyniosła mu rozpoznawalność. Utwory takie jak „Wyglądasz idealnie”, „Daj mi jedno słowo” czy „Temperatura” ugruntowały jego pozycję na rynku.
Dodatkowym symbolem tej drogi jest fakt, że artysta zasiada dziś w jury programu „Disco Star”. To ten sam format, w którym wcześniej sam próbował swoich sił i został odrzucony.
Historia edukacyjna Skolima pokazuje, że jego kariera nie była dziełem przypadku. Zanim stał się gwiazdą disco polo, próbował różnych dróg. Studia aktorskie i stosunki międzynarodowe były częścią tej drogi.

