W skrócie:
- Triumf na Grammy: Olivia Dean zdobyła statuetkę dla Najlepszego Nowego Artysty, dołączając do elitarnego grona takich gwiazd jak Adele czy Billie Eilish.
- Globalny hit: Jej utwór „Man I Need” dotarł do 2. miejsca Billboard Hot 100, stając się hymnem nowego pokolenia.
- Ważny przekaz: Odbierając nagrodę, wokalistka oddała hołd swojej rodzinie i korzeniom, podkreślając wagę odwagi imigrantów.
- Bez kompromisów: Artystka zasłynęła walką z zawyżonymi cenami biletów, doprowadzając do zwrotu pieniędzy swoim fanom.
Olivia Dean przystępowała do rywalizacji jako jedna z faworytek, ponieważ jej popowo-soulowe utwory od miesięcy budziły ogromne zainteresowanie. Piosenki „Man I Need” oraz „So Easy (To Fall In Love)” zdobyły szerokie grono słuchaczy, dlatego oczekiwania wobec artystki były wysokie. Konkurencja była jednak wyjątkowo silna, gdyż w tej samej kategorii znaleźli się m.in. Lola Young oraz Leon Thomas. Mimo to Olivia Dean ostatecznie zwyciężyła, stając się pierwszą Brytyjką z tym tytułem od czasu wygranej Dua Lipy w 2019 roku.
Moment odbioru nagrody miał wyjątkowo osobisty charakter. Artystka nie skupiła się wyłącznie na sukcesie zawodowym, lecz sięgnęła po wątki rodzinne i tożsamościowe.
„Jestem tu jako wnuczka imigranta. Jestem efektem odwagi. Tacy ludzie zasługują na to, by ich świętować. Bez siebie nawzajem nie jesteśmy niczym” – powiedziała ze sceny.
Te słowa wybrzmiały szczególnie mocno, ponieważ padły w jednym z najważniejszych momentów jej kariery. Tego samego wieczoru Olivia Dean wystąpiła na scenie z energetyczną interpretacją utworu „Man I Need”. Występ zbiegł się w czasie z ogromnym sukcesem piosenki, która dotarła do drugiego miejsca listy Billboard Hot 100 w Stanach Zjednoczonych. Był to kolejny sygnał, że jej muzyka przestała być lokalnym fenomenem, a stała się globalnym głosem nowego pokolenia.
Droga Olivii Dean na szczyt nie była dziełem przypadku
Triumf na Grammy stanowi zwieńczenie drogi rozpoczętej kilka lat wcześniej. Olivia Dean zadebiutowała w 2019 roku EP-ką „OK Love You Bye”, która pozwoliła jej zaznaczyć obecność na brytyjskiej scenie. Następnie artystka stopniowo rozwijała swój styl, eksperymentując z popem, soulem oraz elementami jazzu. To właśnie ta konsekwencja sprawiła, że zaczęto postrzegać ją jako twórczynię świadomą i dojrzałą.
Przełom przyniósł album „The Art of Loving”, który okazał się punktem zwrotnym w jej karierze. Płyta trafiła na pierwsze miejsce brytyjskich list sprzedaży i wprowadziła aż trzy single do jednoczesnego Top 10. Co istotne, materiał powstał w kameralnych warunkach, w wynajętym domu we wschodnim Londynie. Olivia Dean świadomie zrezygnowała z głośnych nazwisk producenckich, wybierając pracę wyłącznie z zaufanymi współpracownikami. Ten wybór nadał albumowi intymny i szczery charakter.
Artystka urodziła się w Londynie, a jej rodzinne korzenie sięgają Jamajki oraz Gujany. Jej drugie imię, Lauryn, nie jest przypadkowe, ponieważ nawiązuje do Lauryn Hill. Dorastała w dzielnicy Highams Park, gdzie już jako dziecko wiedziała, że chce związać życie z muzyką. Choć obserwowała sukcesy swojego kuzyna, Ashley’ego Waltersa z So Solid Crew, inspirację czerpała również z zupełnie innych historii.
„Wszyscy próbują powiedzieć coś fajnego o swoim pierwszym albumie, ale ja pamiętam, jak babcia zabrała mnie do Woolworths, żeby kupić singiel 'A Moment Like This’ Leony Lewis” – wspominała w rozmowie z BBC News. Ten detal często przywoływany jest jako symbol jej muzycznej wrażliwości.
Artystka, która nie godzi się na kompromisy
Olivia Dean od początku kariery jasno komunikowała, że nie chce być zamykana w jednej stylistycznej szufladzie. Sprzeciwiała się przypisywaniu jej wyłącznie do nurtu R&B, podkreślając, że jej twórczość naturalnie łączy różne gatunki.
„Czułam się czasem, jakby próbowano mnie zamknąć w jednej kategorii. A ja wiem, że mogę robić wszystko” – mówiła w jednym z wywiadów.
Jej postawa znalazła potwierdzenie także poza sceną. Gdy podczas amerykańskiej trasy koncertowej bilety na jej występy były odsprzedawane po wielokrotnie zawyżonych cenach, artystka doprowadziła do zwrotu różnicy fanom. Ta decyzja spotkała się z dużym uznaniem w branży muzycznej. Wsparcie wyraził m.in. Sir Elton John, który osobiście pogratulował jej nominacji.
Dziś Olivia Dean dołącza do grona laureatek, w którym znajdują się takie nazwiska jak Amy Winehouse, Adele, Billie Eilish czy Olivia Rodrigo. Jej sukces jest postrzegany nie jako jednorazowy triumf, lecz jako początek nowego etapu w karierze artystki, która konsekwentnie buduje własną pozycję.
- ZOBACZ TEŻ: Justin Bieber wrócił na Grammy i zrzucił ubrania. Gdy pokazał tatuaż na plecach, sala oniemiała (WIDEO)






