W skrócie:
- Koniec współpracy: Program „Z miłością, Meghan” znika z Netflixa po drugim sezonie, nie osiągając spodziewanych wyników oglądalności.
- Towar zalega w biurach: Informatorzy donoszą, że w kampusie Netflixa w LA pracownicy otrzymują luksusowe dżemy i herbaty za darmo, by opróżnić magazyny.
- Ceny zwalają z nóg: Luksusowy dżem Meghan kosztował 58 zł, a zestaw walentynkowy blisko 1000 zł, co mogło przerosnąć portfele klientów.
- Dwie wersje zdarzeń: Podczas gdy jedne źródła mówią o porażce, otoczenie Meghan twierdzi, że biznes „dosłownie znika z półek”.
Meghan Markle od lat próbuje odnaleźć się w świecie biznesu i mediów. Po odejściu z brytyjskiej rodziny królewskiej stawiała na projekty autorskie. Jednym z nich był program „Z miłością, Meghan”, emitowany przez Netflix. Produkcja miała budować jej wizerunek jako nowoczesnej gospodyni i przedsiębiorczyni.
Choć Netflix określał show jako wizerunkowo poprawny, po drugim sezonie zapadła decyzja o zakończeniu formatu. Widzowie nie zobaczyli już kolejnych odcinków. Program, mimo rozpoznawalnej twarzy, nie osiągnął wyników porównywalnych z innymi produkcjami platformy. Tylko w pierwszej połowie 2025 roku zanotował 5,3 mln wyświetleń globalnie.
W trakcie emisji Meghan Markle intensywnie promowała własną markę As ever. W ofercie znalazły się m.in. świece, wina, herbaty, miody, czekolady oraz przetwory. Największe zainteresowanie wzbudziły jednak dżemy, sprzedawane jako produkty luksusowe. Najtańszy słoik kosztował 12 funtów, czyli około 58 zł.
Magazyny pełne produktów Meghan Markle?
Po zakończeniu emisji programu zaczęły pojawiać się nieoficjalne doniesienia zza kulis Netflixa. Amerykański portal Page Six poinformował, że niesprzedane produkty As ever mają zalegać w magazynach. Według źródeł, część z nich miała trafić do pracowników platformy zupełnie za darmo.
„Podobno są dwa magazyny wypchane są produktami As ever. Dosłownie rozdają je pracownikom. Jeden wyszedł z 10 produktami za darmo” – przekazał informator Page Six.
Według relacji medialnych, słoiki z dżemem, świece, wina oraz jadalne płatki kwiatowe miały być przechowywane w budynkach Icon Tower oraz Epic. Są to obiekty należące bowiem do rozległego kampusu Netflixa w Los Angeles. Drugie źródło cytowane przez portal potwierdziło, że nadwyżek jest sporo. Doniesienia te szybko obiegły media, ponieważ kłóciły się z wcześniejszymi zapewnieniami otoczenia Meghan Markle. W zeszłym miesiącu rzecznicy marki As ever dementowali pogłoski o problemach sprzedażowych. Stało się to po ujawnieniu błędu na stronie sklepu, który sugerował dostępność około 650 tysięcy niesprzedanych produktów.
Sprzeczne wersje i reakcje otoczenia
Źródła powiązane z marką As ever przekonują jednak, że sytuacja wygląda inaczej. Według nich zapasy zostały już dawno przeniesione do zewnętrznego magazynu. Produkty, które pozostały w biurach Netflixa, mają pełnić rolę prezentów oraz próbek promocyjnych. To właśnie dlatego pracownicy platformy mieli otrzymać zgodę na zabieranie ich do domu. Otoczenie Meghan Markle podkreśla, że podobne praktyki są standardem w branży. Jednocześnie przyznaje się, że sprzedaż nie spełniła pierwotnych oczekiwań.
Głos w sprawie zabrało także źródło magazynu „People”. Wypowiedź miała na celu tonowanie nastrojów i wyjaśnienie niejasności.
„Chociaż to normalne, że firma nie ujawnia danych sprzedażowych, można śmiało powiedzieć, że błąd, który doprowadził do ujawnienia tych danych, wskazuje na biznes, który nie tylko odnosi sukces — on dosłownie znika z półek” – przekazało źródło „People”.
Ta opinia stoi w wyraźnej sprzeczności z relacjami Page Six. Sprawa pozostaje więc niejednoznaczna. Faktem jest jednak, że produkty Meghan Markle nie osiągnęły statusu hitu. Luksusowa narracja nie przełożyła się na masowy popyt.
Warto przypomnieć, że w ofercie As ever znalazły się również limitowane zestawy. Walentynkowy pakiet kosztował 185 funtów, czyli około 910 zł. W jego skład wchodziły m.in. dwa dżemy w pamiątkowych opakowaniach, herbata z hibiskusem, świeca oraz kolekcja czekolad Compartés. Dziś marka As ever wciąż funkcjonuje, jednak jej przyszłość pozostaje niepewna. Meghan Markle, mimo medialnego doświadczenia i wsparcia Netflixa, ponownie musi mierzyć się z krytyką. Tym razem nie dotyczącą wizerunku, lecz realiów sprzedaży.
Czy luksusowe dżemy eksksiężnej jeszcze wrócą na salony, czy pozostaną symbolem nietrafionych ambicji? Tego na razie nie wiadomo.
- ZOBACZ TEŻ: Czy Meghan Markle naprawdę się śmiała z upadku modelki? Nagranie z Paryża wywołało burzę w sieci!





