Dominika Kachlik mówi wprost: „To moja wina”. Kulisy odejścia Franki z „M jak miłość”

Dominika Kachlik po raz pierwszy publicznie skomentowała odejście z serialu „M jak miłość”. Śmierć Franki wstrząsnęła widzami, jednak aktorka postanowiła zabrać głos i wziąć pełną odpowiedzialność za decyzję. W emocjonalnym nagraniu jasno podkreśliła, że to nie był pomysł produkcji. Jej słowa wywołały kolejną falę reakcji.

REKLAMA

Ostatni odcinek „M jak miłość” przyniósł widzom jeden z najbardziej poruszających momentów ostatnich lat. Franka, jedna z ważniejszych bohaterek serialu, zmarła w dramatycznych okolicznościach po nieudanej operacji. Twórcy nie zdecydowali się na łagodne pożegnanie postaci, lecz pokazali pełne emocji sceny walki o życie, a następnie ostateczne rozstanie z rodziną.

Dla wielu widzów był to szok. Franka przez lata budowała silną więź z publicznością, dlatego jej nagłe odejście wywołało silne reakcje. Emocje potęgowały sceny pożegnania z synem oraz bliskimi, które dla części odbiorców okazały się wyjątkowo trudne. Atmosfera wokół odcinka była napięta jeszcze przed emisją.

DALSZA CZĘŚĆ POD MATERIAŁEM REKLAMOWYM
REKLAMA

Doda: Nie umiałabym być żoną bogatego męża | © Newseria

Dramatyczny finał Franki poruszył widzów

Postać Franki od początku wzbudzała zainteresowanie. Była bohaterką wyrazistą, nieoczywistą i emocjonalnie angażującą. Dominika Kachlik wcielała się w nią przez kilka lat, budując historię, która stopniowo zyskiwała coraz większe znaczenie w serialowej narracji. Dlatego decyzja o jej uśmierceniu została odebrana jako wyjątkowo drastyczna.

Widzowie nie kryli poruszenia. Pojawiały się opinie, że twórcy posunęli się za daleko, a sam wątek określano jako wyjątkowo bolesny. Jednocześnie nie brakowało głosów doceniających aktorstwo Dominiki Kachlik, która w finałowych scenach pokazała pełne spektrum emocji.

Kto powinien reprezentować Polskę na Eurowizji 2026?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Sytuację dodatkowo podgrzał fakt, że informacja o odejściu aktorki pojawiła się wcześniej, jednak sama zainteresowana konsekwentnie milczała. Jak się później okazało, nie był to przypadek.

„To moja decyzja”. Aktorka przerywa milczenie

Po emisji odcinka Dominika Kachlik opublikowała nagranie, w którym postanowiła wyjaśnić kulisy swojego odejścia. Aktorka jasno zaznaczyła, że decyzja była w pełni świadoma i dobrowolna. Podkreśliła, iż to ona uznała, że nadszedł moment na zmiany.

„Nie obwiniajcie produkcji, bo to jest absolutnie wszystko moja wina. Ja uznałam, że czas na zmiany i to ja pożegnałam się z serialem. Także nie był to pomysł produkcji, nie wywalono mnie. Na mnie już czas, pora iść dalej.”

KONTYNUACJA POD MATERIAŁEM REKLAMOWYM
REKLAMA

Słowa aktorki rozwiały wiele spekulacji. Jednoznacznie zaprzeczyła, jakoby jej odejście było wynikiem konfliktu lub decyzji producentów. Tym samym wzięła pełną odpowiedzialność za zakończenie serialowego wątku Franki.

Dominika Kachlik przyznała również, że informacja o jej odejściu pojawiła się w przestrzeni publicznej na kilka tygodni przed emisją odcinka. Zdecydowała jednak, aby nie komentować sprawy wcześniej. Chciała, aby widzowie mogli przeżyć historię bez zdradzania kluczowych momentów.

Pięć lat na planie i emocjonalne pożegnanie

Aktorka nie ukrywała, że praca przy „M jak miłość” była dla niej ważnym etapem zawodowym. Przez pięć lat spędzonych na planie zdobyła doświadczenie, ale także nawiązała relacje, które miały dla niej duże znaczenie. Podkreśliła, że decyzja o odejściu nie była łatwa, aczkolwiek uznała ją za konieczną.

W swoim nagraniu skierowała także bezpośrednie podziękowania do widzów. Doceniła ich empatię oraz zaangażowanie w losy bohaterki. Zwróciła uwagę, że reakcje publiczności pokazują, jak silną więź udało się zbudować wokół tej postaci.

„Chciałabym bardzo, bardzo mocno podziękować wszystkim Wam, fanom serialu, za mnóstwo wiadomości i przemiłe komentarze. Wiem, że przeżywacie ten smutny finał, ale podziwiam Wasze zaangażowanie. To świadczy o Waszej empatii.”

Nie zapomniała również o ekipie realizującej serial. Zaznaczyła, że efekt końcowy jest wynikiem pracy wielu osób, które często pozostają poza kadrem, choć ich wkład jest kluczowy.

„To, co widzicie, to efekt pracy wielu ludzi.”

„To tylko serial”, ale emocje były prawdziwe

Na zakończenie swojego wystąpienia Dominika Kachlik starała się tonować emocje. Przypomniała, że choć historia Franki poruszyła wielu widzów, nadal pozostaje fikcją. Jednocześnie nie umniejszała uczuć odbiorców, dziękując im za wsparcie i zrozumienie.

„Na koniec dnia to tylko serial. Dziękuję Wam bardzo, naprawdę. Ściskam Was, całuję, trzymajcie się i nie smućcie się.”

Odejście Franki zamknęło ważny rozdział w „M jak miłość”. Dla Dominiki Kachlik to jednak początek nowego etapu. Aktorka jasno dała do zrozumienia, że jest gotowa na kolejne wyzwania zawodowe, a jej decyzja była przemyślana i świadoma.

Zobacz również:

Szokujący zwrot akcji w "M jak miłość"
1/8 Szokujący zwrot akcji w „M jak miłość” (Źródło fot. © MTL Maxfilm)
Ten odcinek "M jak miłość" wstrząśnie fanami
2/8 Ten odcinek „M jak miłość” wstrząśnie fanami (Źródło fot. © MTL Maxfilm)
Franka słyszy wstrząsającą diagnozę
3/8 Franka słyszy wstrząsającą diagnozę (Źródło fot. © MTL Maxfilm)
Franka walczy o życie, Paweł traci grunt pod nogami
4/8 Franka walczy o życie, Paweł traci grunt pod nogami (Źródło fot. © MTL Maxfilm)
Franka słyszy wstrząsającą diagnozę
5/8 Franka słyszy wstrząsającą diagnozęFranka słyszy wstrząsającą diagnozę (Źródło fot. © MTL Maxfilm)
Franka słyszy wstrząsającą diagnozę
6/8 Franka słyszy wstrząsającą diagnozę (Źródło fot. © MTL Maxfilm)
Franka słyszy wstrząsającą diagnozę
7/8 Franka słyszy wstrząsającą diagnozę (Źródło fot. © MTL Maxfilm)
Ten odcinek "M jak miłość" wstrząśnie fanami
8/8 Ten odcinek „M jak miłość” wstrząśnie fanami (Źródło fot. © MTL Maxfilm)
REKLAMA

OBSERWUJ W GOOGLE NEWS
REKLAMA

WYBRANE DLA CIEBIE

Dziękujemy, że przeczytałeś artykuł.
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Napisz do nas

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ZOBACZ GALERIE

REKLAMA
ZOBACZ NAJNOWSZE WIADOMOŚCI