Program „The Voice Senior” od początku daje bowiem szansę utalentowanym osobom, które przez lata marzyły o scenie. Seniorzy mogą spełnić muzyczne ambicje, a jednocześnie pokazać się szerokiej publiczności. Dodatkowo mają okazję pracować z uznanymi artystami. Trenerzy wspierają ich doświadczeniem oraz wiedzą sceniczną.
Półfinałowy odcinek, wyemitowany 7 lutego w TVP2, okazał się wyjątkowo trudny. Poziom występów był bardzo wyrównany. Trenerzy wielokrotnie podkreślali, że chcieliby przepuścić więcej uczestników. Regulamin programu jednak nie pozostawia wątpliwości. Do finału mogło przejść tylko dwoje seniorów z każdej drużyny.
Decyzje zapadały w atmosferze napięcia, wzruszeń oraz szczerych emocji. W studiu nie brakowało łez, uśmiechów i gestów wsparcia. Widzowie przed telewizorami także przeżywali każdy werdykt. Media społecznościowe szybko zapełniły się komentarzami.
- Zobacz też: Andrzej Piaseczny przyznał się do tego publicznie. Studio The Voice Senior zamarło z wrażenia (WIDEO)
Finaliści z drużyny Alicji Majewskiej i Roberta Janowskiego
Z drużyny Alicji Majewskiej miejsce w finale „The Voice Senior” wywalczył Albert Czarkowski. Uczestnik wykonał utwór „Just a Gigolo, I Ain’t Got Nobody”. Jego występ wyróżniał się luzem oraz swobodą sceniczną. Widzowie docenili naturalność oraz kontakt z publicznością.
„Bez żadnej spiny i oto właśnie chodzi. Zasłużony finalista” — czytamy w jednym z komentarzy na Instagramie.
Drugą finalistką „The Voice Senior” z tej drużyny została Grażyna Osmala. Jej głos zwrócił uwagę jurorów już wcześniej. W półfinale potwierdziła swoją klasę oraz wrażliwość interpretacyjną. W sieci szybko pojawiły się pozytywne opinie.
„Przepiękny, unikatowy głos, czekam na więcej” — napisali widzowie w mediach społecznościowych TVP.
Z drużyny Roberta Janowskiego do finału awansował Ryszard Orecki. Uczestnik zaprezentował utwór „Idź precz”. Jego wykonanie zostało uznane za bardzo dojrzałe. Jurorzy „The Voice Senior” docenili emocje oraz interpretację.
Drugą finalistką wybraną przez Roberta Janowskiego została Małgorzata Skrzypczak. Jej występ spotkał się z entuzjastycznym odbiorem publiczności. Widzowie nie kryli zachwytu.
„Nie ma konkurencji” — czytamy w komentarzach.
Andrzej Piaseczny i Majka Jeżowska wskazali swoich faworytów
W drużynie Andrzeja Piasecznego również nie brakowało silnych osobowości scenicznych. Ostatecznie do finału przeszedł Krzysztof Koziarski. Jego występy były konsekwentne oraz dopracowane. Trener zwracał uwagę na muzykalność i spokój sceniczny uczestnika.
Drugą finalistką z tej drużyny została Violetta Kapcewicz. Jej wykonanie utworu „Parole Parole” zapewniło jej miejsce w kolejnym etapie. Publiczność nagrodziła ją gromkimi brawami. Występ zapadł w pamięć widzów.
W drużynie Majki Jeżowskiej także nie zabrakło emocji. Trenerka podkreślała, że wybór był wyjątkowo trudny. Ostatecznie do finału awansowali Artur Słowik oraz Robert Ziętara. To właśnie na nich Majka Jeżowska postawiła w decydującym momencie.
„Nie możecie mnie zawieźć!” — powiedziała trenerka po ogłoszeniu decyzji.
Występ, który wywołał reakcję Majki Jeżowskiej
Warto przypomnieć, że w półfinale duże wrażenie zrobił także Zbigniew Guzowski z drużyny Roberta Janowskiego. Uczestnik wykonał utwór „California Blue” Roya Orbisona. Jego interpretacja poruszyła trenerów oraz publiczność. Majka Jeżowska zareagowała spontanicznie, składając żartobliwą propozycję.
„Ja bym z takim chłopakiem pojechała do tej Kalifornii…” — rzuciła wokalistka.
Po chwili dodała kolejne zdanie, które rozbawiło studio.
„Jeszcze jakby mi grał na gitarze i śpiewał takim pięknym, wysokim głosem…” — dodała Majka Jeżowska.
Podsumowując – półfinał „The Voice Senior” potwierdził, że program wciąż potrafi zaskakiwać. Seniorzy udowodnili, że pasja do muzyki nie zna wieku. Teraz przed finalistami najważniejszy etap. Już wkrótce widzowie poznają zwycięzcę tej edycji.
- Sprawdź też: Majka Jeżowska przez lata ukrywała to w dowodzie. Prawda o jej imieniu wyszła na jaw po dekadach