Osiem utworów i jedno miejsce na eurowizyjnej scenie
Polskie preselekcje do Eurowizji wchodzą w decydującą fazę. W tym roku o reprezentowanie kraju walczy ośmiu artystów. Wśród nich znalazła się Anastazja Maciąg z piosenką „Wild Child”, Basia Giewont z utworem „Zimna woda”, a także Piotr Pręgowski z kompozycją „Parawany tango”.
Do stawki dołączyli również Stasiek Kukulski z piosenką „This Too Shall Pass” oraz Jeremi Sikorski z utworem „Cienie przeszłości”. Oprócz nich uwagę przyciągają Ola Antoniak z „Don’t You Try” oraz Karolina Szczurowska, która zaprezentowała piosenkę „Nie bój się”.
Listę zamknęła Alicja Szemplińska. Jej utwór „Pray” zadebiutował tuż po północy, dzięki czemu znana stała się pełna pula konkursowych propozycji. Tym samym emocje wokół preselekcji wyraźnie wzrosły, ponieważ słuchacze wreszcie mogli porównać wszystkie kompozycje.
Co istotne, zestawienie prezentuje bardzo różnorodne podejście do konkursu. Są klasyczne ballady, nowoczesne produkcje popowe, a także utwory balansujące na granicy radiowego mainstreamu. To sprawia, że tegoroczna rywalizacja od początku budzi spore zainteresowanie.
- Zobacz też: Ma 16 lat i już bije Eurowizję na głowę? 4 mln odsłon i rosnące emocje wokół Oli Antoniak
„Pray” Alicji Szemplińskiej na czele głosowania fanów
Od momentu publikacji wszystkich utworów fani Eurowizji zaczęli intensywnie komentować propozycje. Szczególnie dużo emocji wywołała piosenka „Pray”. Utwór rozpoczyna się charakterystycznym, monumentalnym wstępem. Następnie jednak zmienia kierunek, ponieważ opiera się na trapowym rytmie.
Dla części słuchaczy było to spore zaskoczenie. Tym bardziej, że Alicja Szemplińska decyduje się w nim również na rapowane fragmenty. Właśnie ten kontrast przyciągnął uwagę fanów, którzy masowo zaczęli wskazywać piosenkę jako jedną z najmocniejszych propozycji w stawce.
Zgodnie z danymi serwisu Eurovision World oddano już ponad 1200 głosów. Na ten moment „Pray” prowadzi z wynikiem 29 procent poparcia. Na drugim miejscu znajduje się Anastazja Maciąg z utworem „Wild Child”, która zdobyła 16 procent głosów. Podium zamyka Basia Giewont z piosenką „Zimna woda”, osiągając wynik na poziomie 6 procent.
Reakcje fanów pokazują, że przewaga liderki jest wyraźna. Jednocześnie należy pamiętać, że to dopiero początek głosowań. Ostateczny wynik może się jeszcze zmienić, zwłaszcza gdy do gry wejdą występy sceniczne.
Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że Alicja Szemplińska ma już eurowizyjne doświadczenie. W 2020 roku wygrała program „Szansa na sukces”, dzięki czemu miała reprezentować Polskę. Z powodu pandemii COVID-19 konkurs jednak odwołano, a wokalistka ostatecznie nie wystąpiła w kolejnej edycji.
Finał preselekcji coraz bliżej. Decyzja wyłącznie w rękach widzów
Początkowo finał polskich preselekcji planowano na 14 lutego. Jednakże organizatorzy nie potwierdzili tego terminu. Według doniesień Pudelka koncert finałowy zostanie nagrany 7 marca 2026 roku w studiu telewizyjnym. Następnie widzowie będą oddawać głosy na swoich faworytów. Zwycięzcę mamy poznać kolejnego poranka w programie „Pytanie na śniadanie”. Co ważne, w tym roku jury nie będzie miało wpływu na wybór reprezentanta. Decyzja należy wyłącznie do publiczności.
Historia Polski na Eurowizji pokazuje, że rywalizacja nigdy nie była łatwa. Debiut w 1994 roku zakończył się drugim miejscem Edyty Górniak z utworem „To nie ja”. Od tamtej pory Polska wystąpiła 27 razy. Trzykrotnie udało się znaleźć w pierwszej dziesiątce.
Najgorszy wynik odnotowano w 2011 roku. Wówczas Magdalena Tul z piosenką „Jestem” zakończyła rywalizację na ostatnim miejscu w półfinale. Od wprowadzenia półfinałów w 2004 roku polscy artyści awansowali do finału dziewięć razy na 19 prób.
Tym razem emocje są szczególnie duże. Wszystko dlatego, że fani już teraz wskazali wyraźną liderkę. Pozostaje pytanie, czy sceniczne występy potwierdzą te oczekiwania.
- Sprawdź też: Była faworytką Idola, gdy nagle zniknęła. Po latach Hania Stach ujawnia prawdę o chorobie i ucieczce z Polski