Jesy Nelson opublikowała nieznane dotąd zdjęcia swoich bliźniaczek. Wpis pojawił się dokładnie w momencie, gdy potwierdzono realizację drugiego sezonu jej programu.
34-letnia wokalistka zamieściła fotografie na Instagramie. Widać na nich Ocean Jade i Story Monroe – dziewczynki mają na sobie różowe czapeczki i są otulone miękkimi kocykami w tym samym kolorze. Kadry natychmiast poruszyły fanów.
Publikacja pojawiła się niedługo po ujawnieniu dramatycznej diagnozy. Jesy Nelson potwierdziła, że jej córki chorują na Spinal Muscular Atrophy Type 1 – najcięższą odmianę rzadkiej choroby genetycznej prowadzącej do postępującego zaniku mięśni.
Diagnoza SMA Type 1 i emocjonalne wyznanie artystki
Wcześniej Jesy Nelson opublikowała poruszające nagranie, w którym po raz pierwszy opowiedziała o chorobie bliźniaczek. Nie kryła emocji – przyznała, że moment poznania prawdy był dla niej druzgocący, a ona sama czuła się, jakby „ktoś umarł”. Wyznanie mocno zapadło w pamięć jej fanów. Diagnoza pojawiła się dopiero po zakończeniu zdjęć do pierwszego sezonu programu.
Dlatego w poprzednich odcinkach nie poruszano tematu zdrowia dzieci. Drugi sezon ma to zmienić – Jesy potwierdziła, że ponownie stanie przed kamerą, a nowe odcinki trafią na Amazon Prime Video. Artystka nie ukrywa, że walka jest trudna. Lekarze ostrzegli, że dziewczynki mogą nigdy nie chodzić. SMA Type 1 atakuje mięśnie odpowiedzialne za ruch i oddychanie, dlatego każdy dzień ma ogromne znaczenie.
Nelson urodziła bliźniaczki przedwcześnie – w 31. tygodniu ciąży, w maju ubiegłego roku. Od początku wymagały szczególnej opieki. Pierwsze niepokojące sygnały zauważyła mama artystki, Janice, która dostrzegła pogarszające się ruchy nóg dziewczynek. Wcześniejsze badania nie wykazały nieprawidłowości, a późna diagnoza do dziś jest dla Jesy bolesnym tematem.


Leczenie genowe i walka o zmianę systemu
Jesy Nelson i ojciec dzieci, Zion Foster, szybko podjęli działania. Udało im się zapewnić córkom jednorazową terapię genową, która ma zatrzymać postęp choroby. Leczenie nie cofnie jednak zmian, które już zaszły – artystka mówi o tym otwarcie, podkreślając jednocześnie, że każda forma terapii daje nadzieję i spowalnia rozwój SMA.
Nelson zaczęła również publicznie apelować o zmiany w systemie badań noworodków. Domaga się wprowadzenia testu z pięty jako standardu, co pozwoliłoby wykrywać SMA na bardzo wczesnym etapie. Jak podkreśla, wcześniejsza diagnoza mogłaby uratować sprawność nóg jej córek. Jej słowa wywołały szeroką dyskusję i falę wsparcia.
Od The X Factor do życia poza sceną
Jesy Nelson zdobyła popularność w 2011 roku dzięki udziałowi w brytyjskiej edycji programu „The X Factor”. Choć zgłosiła się jako solistka, Kelly Rowland połączyła ją z Perrie Edwards, Jade Thirlwall i Leigh-Anne Pinnock – tak powstało Little Mix, które szybko osiągnęło międzynarodowy sukces. Nelson przez lata zmagała się jednak z presją i problemami psychicznymi, co ostatecznie skłoniło ją do odejścia z zespołu.
W dokumencie na Prime Video artystka wraca do początków kariery. Wspomina, że była rozczarowana nieobecnością Simona Cowella, a o Garym Barlow powiedziała wprost, że „absolutnie jej nie znosił”. Dziś jej życie wygląda zupełnie inaczej – scenę zastąpiła codzienność z dziećmi. Najnowsze zdjęcia bliźniaczek to kolejny rozdział tej historii, którą fani śledzą z ogromną uwagą.
- Sprawdź również: Jesy Nelson urodziła ciężko chore bliźniaczki. Teraz ojciec dzieci ją zostawił! „To najtrudniejszy czas w moim życiu”


Jesy Nelson przerwała milczenie po rozstaniu. Choroba dzieci zmieniła wszystko
Jesy Nelson, była gwiazda zespołu Little Mix, potwierdziła również zakończenie związku z Zionem Fosterem. Para była razem przez cztery lata. Zaręczyli się zaledwie cztery miesiące temu. Decyzja zapadła krótko po dramatycznej diagnozie ich bliźniaczek. Jak przyznała – ostatnie miesiące były dla niej wyjątkowo trudne, ponieważ choroba córek całkowicie zmieniła priorytety obojga rodziców. Artystka podkreśliła, że decyzja nie zapadła pochopnie.
„Przeszliśmy przez trudne chwile i teraz nasze córki są najważniejsze. Chcemy zapewnić im radosne i pełne pozytywnej energii życie. Energia między nami nie była już odpowiednia, co jest zrozumiałe” – powiedziała.

Jednocześnie zaznaczyła, że rozstanie nie oznacza konfliktu.
„Nadal jesteśmy przyjaciółmi i nadal jesteśmy zjednoczeni we wspólnym wychowywaniu naszych córek” – dodała. Jak podkreśliła, dzieci pozostają ich wspólnym celem.
Według Jesy oboje skupili się na opiece oraz leczeniu dziewczynek. Taka koncentracja wpłynęła na ich relację. Artystka przyznała, że w tej sytuacji nie było miejsca na odbudowę związku. Zion Foster, choć nie zabrał publicznie głosu, nadal uczestniczy w wychowywaniu córek. Jesy kilkukrotnie podkreślała, że pozostają w stałym kontakcie. Rozstanie miało być wspólną, przemyślaną decyzją.

Walka o zdrowie córek i publiczny apel artystki
Diagnoza SMA była dla Jesy ogromnym ciosem. Gwiazda nie ukrywa, że do dziś towarzyszą jej silne emocje. Przyznała, że czuje smutek oraz złość. Wszystko dlatego, że choroba nie została wykryta wcześniej. Jesy wyjaśniła, że lekarze zalecali jej ostrożność w porównywaniu rozwoju dzieci. Powodem był przedwczesny poród. To sprawiło, że pierwsze objawy choroby zostały zignorowane.
„Każdy dzień biorę takim, jaki jest, szczególnie teraz, gdy diagnozowano dziewczynki. Nie wybiegam zbyt daleko w przyszłość” – przyznała artystka.
Jesy zaangażowała się w kampanię społeczną. Apeluje o wprowadzenie badań przesiewowych noworodków pod kątem SMA. Test z pięty mógłby pomóc w szybszej diagnozie. Wczesne leczenie daje większe szanse. Artystka nie ukrywa, że wcześniejsze wykrycie choroby mogło zmienić wiele. Ten temat regularnie pojawia się w jej wypowiedziach. Fani szeroko komentują jej zaangażowanie.
Życie po rozstaniu i nowy rozdział w karierze
Jesy Nelson przygotowuje się obecnie do premiery swojego serialu dokumentalnego. Produkcja nosi tytuł „Jesy Nelson: zycie po Little Mix”. Program trafi na platformę Prime Video. Serial pokaże bowiem kulisy ciąży, narodzin córek oraz relację z Zionem Fosterem. Jesy przyznała, że miała wątpliwości co do jego gotowości na ojcostwo. Jednocześnie zawsze doceniała jego spokój.
Jak stwierdziła, ta cecha sprawia, że jest „idealnym tatą”. Mimo rozstania artystka wypowiada się o nim z szacunkiem. Podkreśla, że dobro dzieci pozostaje najważniejsze. Jesy Nelson, znana z otwartości, ponownie zdecydowała się na szczerość. Jej historia poruszyła fanów na całym świecie. W komentarzach pojawiają się słowa wsparcia oraz solidarności.
Rozstanie, choroba dzieci i nowe zawodowe wyzwania stworzyły trudny rozdział. Artystka jasno pokazuje jednak, że skupia się na teraźniejszości. Każdy kolejny dzień podporządkowuje swoim córkom.
- Zobacz też: Dramat znanej wokalistki. Lekarze nie mają złudzeń: „Prawdopodobnie nigdy nie będą chodzić”
