Zenek Martyniuk i kontrowersje po półfinale „Disco Star”
Zenek Martyniuk od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny disco polo. Jako juror programu „Disco Star” regularnie ocenia występy młodych wykonawców. Tym razem jednak to nie uczestnicy znaleźli się w centrum uwagi, lecz sam artysta.
Podczas półfinałowego odcinka jeden z uczestników, Erwin, zaprezentował utwór, w którym wyraźnie nawiązał do stylu Martyniuka. Już po pierwszych dźwiękach było jasne, że inspiracja liderem zespołu Akcent jest bardzo czytelna. Widzowie szybko to wychwycili. Jurorzy również.
Erwin próbował odwzorować charakterystyczną manierę wokalną Zenka. Jego interpretacja wzbudziła jednak mieszane reakcje. Martyniuk zareagował niemal natychmiast. Na oczach widzów zatkał palcami nos i zaśpiewał fragmenty swoich znanych utworów, w tym „Mandacik” oraz „Przez twe oczy zielone”. Ten gest wyraźnie pokazał irytację artysty. Choć sytuacja miała element żartu, emocje były widoczne. Martyniuk dał do zrozumienia, że nie utożsamia się z takim sposobem śpiewania. W studiu zapanowała nerwowa atmosfera.
Reakcje jurorów i burza komentarzy w sieci
Marcin Miller szybko zauważył zdenerwowanie kolegi z jury. Starał się rozładować napięcie, jednak Zenek postanowił wyjaśnić swoje stanowisko. Podkreślił, że problem nie dotyczy wyłącznie Erwina. Zaznaczył, że wielu wykonawców śpiewa w podobny sposób.
„Ale to nie tylko ty, to większość tak śpiewa. A ja tak w ogóle nie śpiewam. Chyba ludzie albo są ślepi, albo głusi” – powiedział.
Jednocześnie Zenek Martyniuk zaznaczył, że nie ma osobistych pretensji do uczestnika. Jego reakcja dotyczyła raczej utrwalonego stereotypu. Juror dał jasno do zrozumienia, że nie zgadza się z takim postrzeganiem swojego wokalu. Nagranie z programu szybko trafiło do mediów społecznościowych. Fragment został opublikowany na profile Polsatu. W krótkim czasie zebrał setki reakcji oraz ponad 400 komentarzy. Widzowie nie szczędzili opinii.
Część internautów stanęła po stronie Martyniuka. Podkreślali, że naśladowanie artysty wprost jest ryzykowne. Inni jednak byli bezlitośni. W komentarzach pojawiły się głosy, że sposób śpiewania Zenka faktycznie kojarzy się z zatkanym nosem.
„Ale Zenek tak śpiewa, jakby miał zatkany nos; Trzeba się pogodzić z prawdą i zaakceptować to” – pisali internauci.
Pojawiały się także kolejne wpisy, często utrzymane w ironicznym tonie.
„Zenek ty przecież tak śpiewasz”, „Też to wyłapałem, zatkany czy nie różnicy brak” – komentowali użytkownicy. Inni dodawali, że artyści często nie słyszą swojego głosu tak, jak odbierają go słuchacze.
Dyskusja szybko wymknęła się spod kontroli. Jedni bronili legendy disco polo. Drudzy otwarcie krytykowali jego reakcję. Nie brakowało też opinii, że sytuacja była zbędna i zbyt emocjonalna.
Program „Disco Star” po raz kolejny udowodnił, że potrafi wzbudzać kontrowersje. Tym razem nie chodziło jednak o poziom uczestników, lecz o granicę między inspiracją a parodią. Martyniuk jasno zaznaczył swoje stanowisko. Internauci natomiast wydali własny werdykt.
Czy takie sytuacje wpisują się w telewizyjne show? Jedno jest pewne. O tym odcinku mówi się znacznie więcej niż o samych występach.
Sprawdź również: Co studiował Skolim? Mało kto wie o jego dwóch kierunkach. „Miał być inny plan na życie”
@polsat Zenek Martyniuk się wkurzył? 👀 Przyznać się, kto też tak robił? 😂🤭 My wiemy, że ten głos jest po prostu nie do podrobienia! 🫶🏻🫶🏻 Drugi półfinał #DISCOSTAR 🎤⭐️ w piątek o 19:55 w Polsacie 🎶🔥 #discopolo #zenekmartyniuk👑👑 ♬ oryginalny dźwięk – polsat