Paulina Gałązka oficjalnie rozpoczęła przygotowania do nowej edycji programu „Taniec z gwiazdami”. Aktorka, którą widzowie doskonale znają z serialu „Pierwsza miłość”, pojawi się na parkiecie u boku Michała Bartkiewicza. Ten duet już teraz budzi emocje, ponieważ tancerz dwukrotnie triumfował w show.
Choć wiele osób zakłada, że doświadczenie partnera daje przewagę, sama Gałązka podchodzi do sprawy z pokorą. W programie „halo tu polsat” przyznała szczerze, że jej relacja z tańcem bywała trudna.
„Niestety, nie mam zbyt dużego doświadczenia w tańcu i styczności z nim. W szkole aktorskiej były takie zajęcia. Jak mi szło? Kiepsko” – wyznała.
To szczere wyznanie zaskoczyło część fanów, jednak aktorka nie zamierza się wycofywać. Wręcz przeciwnie, traktuje udział w programie jako coś więcej niż rywalizację.
Paulina Gałązka o tanecznych ambicjach i inspiracjach
Gałązka zdradziła, że do udziału w show zachęcali ją koledzy i koleżanki z branży. W rozmowie podkreślała, że opinie osób, które wcześniej wystąpiły w programie, miały znaczenie.
„Słyszałam od wielu osób, od Agaty Kuleszy, od Sebastiana Stankiewicza, Filipa Bobka, że to jest świetne doświadczenie […] dla nas aktorów otwierające zupełnie nową przestrzeń” – mówiła.
Podczas prezentacji wiosennej ramówki Polsatu podzieliła się również swoim podejściem do wyzwania.
„Ci, którzy [znajomi aktorzy – przyp.red.] brali udział w tańcu, że to aktorstwo pomoże, że trzeba myśleć o tym, że gra się tancerkę, tancerza”.
Aktorka przyznaje, że dokładnie śledziła poprzedni sezon programu. Szczególne wrażenie zrobiła na niej przemiana jednego z uczestników.
„W tej ostatniej edycji muszę powiedzieć, że najbardziej kibicowałam Bagiemu, dlatego, że imponowała mi ogromna przemiana, którą on przeżył. To, że z takiej energii bardzo chłopięcej wydobył na przestrzeni tych wszystkich odcinków energię męską. Ja myślę, patrząc chociażby na to, jak inne osoby się rozwinęły przez ten program, że będę mogła się wiele nauczyć i wiele także zawodowo skorzystać. On też za sobą niósł ogromne przesłanie, zresztą w finale było widać, gdy przeznaczył swoją nagrodę” – wyjaśniła w rozmowie z Justyną Miś.
Gałązka nie ukrywa, że taniec może otworzyć przed nią nowe możliwości zawodowe. Marzy bowiem o roli, która wymagałaby nie tylko aktorstwa, lecz także ruchu scenicznego.
„Jejku, to byłoby super. Jest taka świetna postać historyczna, która zresztą była partnerką mojego ulubionego poety, Siergiusza Jesenina. I to jest Isadora Duncan” – zdradziła.

Michał Bartkiewicz i pierwsze treningi przed startem show
Treningi ruszyły już pełną parą, ponieważ do premiery nowej edycji zostało niewiele czasu. Paulina Gałązka podkreśla, że jest zadowolona z losowania partnera.
„Ja w każdym razie bardzo się cieszę, że jestem uczestniczką (…), a także z mojego partnera tanecznego Michała Bartkiewicza, gdyż jest on naprawdę utalentowany i z ogromnym doświadczeniem” – oceniła w rozmowie z Jastrząb Post.
Michał Bartkiewicz ma na koncie dwa zwycięstwa w „Tańcu z gwiazdami”. Ostatni raz sięgnął po Kryształową Kulę w 15. edycji programu, gdy tańczył w parze z Vanessą Aleksander. Jego doświadczenie może okazać się kluczowe, jednak sama Gałązka zdaje sobie sprawę, że to dopiero początek drogi.
Aktorka nie ukrywa ekscytacji, ale także wątpliwości. Największą obawą pozostaje dla niej opinia jurorki.
„Na pewno bardzo ważne będzie dla mnie zdanie pani Iwony Pavlović, gdyż uważam, że jest ona autorytetem” – podsumowała.
Nowa edycja „Tańca z gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo intensywnie. Uczestnicy trenują od tygodni, aby jak najlepiej zaprezentować się w pierwszym odcinku. Paulina Gałązka wchodzi w ten projekt z pokorą, ale również z jasno określonym celem.
Choć sama przyznaje, że taniec nie był jej mocną stroną, to jednak liczy na przemianę podobną do tej, którą obserwowała u innych uczestników. Czy aktorstwo faktycznie pomoże jej na parkiecie? Odpowiedź poznamy już wkrótce.





