Wokół Dody znów zrobiło się głośno, choć tym razem nie chodzi o stylizację ani premierowy występ. Podczas serii wywiadów udzielonych przy okazji promocji jej dokumentu emocje niespodziewanie wzięły górę. Wszystko zaczęło się od komentarza Magdy Gessler, który padł kilka dni wcześniej i odbił się szerokim echem. Restauratorka oceniła publicznie działalność wokalistki, sugerując, że ma ona również wymiar wizerunkowy. Doda postanowiła odpowiedzieć. I zrobiła to w sposób, który trudno uznać za wyważony.
Komentarz Magdy Gessler wywołał lawinę
Podczas ramówki stacji TVN Magda Gessler została zapytana o Dodę i jej zaangażowanie w walkę z tzw. patoschroniskami. Restauratorka nie unikała odpowiedzi, choć jej słowa wywołały natychmiastową dyskusję. Stwierdziła, że działania artystki są świadome i przemyślane, a przy tym mają także charakter wizerunkowy.
„To, że teraz Doda krąży wokół schronisk i wybrała to sobie jako temat, to na pewno jest bardzo świadome i robi to dobrze. No bo dotąd była… no, miała dużo problemów i była bardzo źle postrzegana. To jest bardzo dobre wyjście z sytuacji i jest częściowo wizerunkowe, a częściowo może płynie z jej duszy. Zawsze robi dobry biznes” – oceniła Magda Gessler w rozmowie z Kozaczkiem.
Wypowiedź zbiegła się w czasie z premierą serialu dokumentalnego o Dodzie. W tych okolicznościach temat powrócił podczas rozmów z mediami. Dziennikarze pytali wprost, czy słowa Gessler były trafne. Rabczewska nie zamierzała pozostawić tego bez komentarza.
Doda odpowiada bez ogródek
Najpierw w rozmowie z przeambitni.pl artystka dała do zrozumienia, że jest rozczarowana. Jednak to w kolejnym wywiadzie, udzielonym serwisowi Kozaczek, pozwoliła sobie na znacznie ostrzejszą odpowiedź. Emocje były widoczne, a ton wypowiedzi jednoznaczny.
„Wredne czupiradło. Tyle mam do powiedzenia na jej temat. To ja idę do niej na odcinek za psie pieniądze, żeby zrobić jej oglądalność, ona mi piszczy w telefon, że: O Boże nigdy nie miała takiej oglądalności, a ona później tak się odzywa podle? To ja też powiem: Magda wstań wcześniej niż przed 16, rusz tyłek, zrób coś dla kogoś pierwszy raz za darmo i wtedy pogadamy. Bo takie teksty są poniżej pasa. Nie uznałam tego za żart. Uznałam to za brzydki tekst osoby, która nie poświęca się dla innych i mierzy swoją miarą.”
Wypowiedź była długa i stanowcza. Doda podkreśliła, że jej udział w programie Magdy Gessler miał charakter zawodowy, lecz nie był motywowany finansowo. Zasugerowała, że jej obecność przełożyła się na wzrost oglądalności. Tymczasem późniejszy komentarz restauratorki uznała za niesprawiedliwy.
Artystka nie kryła również osobistego żalu. W dalszej części rozmowy przyznała, że czuje się dotknięta.
„Na ten moment jestem k**** obrażona. Żaden jej pączek, żadne jej ciasto, które będzie chciała do mnie wysyłać, mnie nie przekupi.”
Słowa te szybko zaczęły krążyć w mediach społecznościowych. Fani podzielili się na dwa obozy. Jedni twierdzą, że Doda miała prawo odpowiedzieć, skoro padły sugestie o wizerunkowym charakterze jej działań. Inni uważają, że ton wypowiedzi był zbyt ostry.
Konflikt, który może mieć dalszy ciąg
Doda od lat budzi skrajne emocje, zarówno wśród fanów, jak i w branży. Jej zaangażowanie w walkę z patoschroniskami spotkało się z dużym odzewem społecznym. Artystka regularnie nagłaśnia temat warunków, w jakich przetrzymywane są zwierzęta, a także apeluje o zmiany systemowe. Dlatego komentarz Magdy Gessler został odebrany przez część opinii publicznej jako podważenie szczerości tych działań.
Z drugiej strony Gessler zwróciła uwagę na fakt, że aktywność medialna może jednocześnie budować wizerunek. Wypowiedź nie zawierała bezpośrednich oskarżeń, lecz wskazywała na podwójny wymiar takiej działalności. Jednak w świecie show-biznesu nawet subtelna sugestia potrafi wywołać burzę.
Na razie Magda Gessler nie odniosła się publicznie do słów Dody. Nie wiadomo więc, czy zdecyduje się odpowiedzieć, czy też uzna sprawę za zamkniętą. Tymczasem konflikt żyje własnym życiem, a media chętnie cytują kolejne fragmenty wypowiedzi.
Jedno jest pewne: emocje nie opadły. A ponieważ obie bohaterki znane są z bezkompromisowości, trudno wykluczyć, że to dopiero początek medialnej wymiany zdań.





