Margaret od lat konsekwentnie buduje własny styl
Margaret, czyli Małgorzata Jamroży, zadebiutowała w 2013 roku minialbumem „All I Need”. To właśnie wtedy singiel „Thank You Very Much” otworzył jej drzwi do szerokiej popularności. Utwór zdobył ogromne zainteresowanie zarówno w Polsce, jak i za granicą, dlatego młoda wokalistka szybko stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci sceny pop.
Z czasem jednak jej muzyka zaczęła ewoluować. Margaret, zamiast powielać sprawdzony schemat, postawiła na rozwój. W jej twórczości pojawiły się elementy hip-hopu, elektroniki oraz alternatywy, co więcej, artystka zaczęła eksperymentować z wizerunkiem scenicznym. W 2020 roku powołała do życia wytwórnię Gaja Hornby Records, aby mieć większą kontrolę nad swoją twórczością.
Miniony 2025 rok był dla niej wyjątkowo intensywny. Margaret promowała reedycję albumu „Siniaki i cekiny”, wydała nowe utwory oraz wróciła na fotel trenerki w programie „The Voice of Poland”. Jednak, jak widać, muzyka to dla niej nie wszystko, ponieważ równie dużą wagę przykłada do warstwy wizualnej.
„Naga” stylizacja na koncercie w Gdyni
Podczas koncertu „Zaczęło się od morza – 100-lecie Gdyni” Margaret pojawiła się w stylizacji, która natychmiast przyciągnęła uwagę fotoreporterów. Na ściance pozowała w beżowym zestawie. Miała na sobie cieliste legginsy oraz obszerną marynarkę, którą spięła gorsetem. Całość utrzymana była w neutralnej kolorystyce, co sprawiło, że strój zlewał się z jej skórą.
Jednak to dopiero początek. W trakcie występu artystka zrzuciła część garderoby, a publiczność na moment wstrzymała oddech. Z daleka mogło się wydawać, że pod spodem nie ma nic. Dopiero bliższe ujęcia pokazały, że stylizacja była przemyślana, choć bez wątpienia bardzo odważna.
Margaret od dawna podkreśla, że moda to forma ekspresji. W 2015 roku ukończyła projektowanie ubioru w warszawskiej Międzynarodowej Szkole Kostiumografii i Projektowania Ubioru, dlatego doskonale wie, jak budować sceniczny wizerunek. Tym razem postawiła na iluzję nagości, co wywołało lawinę komentarzy.
Fani podzieleni, ale artystka konsekwentna
Jak to zwykle bywa w przypadku Margaret, opinie były skrajne. Część internautów zachwycała się jej odwagą oraz konsekwencją w budowaniu marki. Inni natomiast twierdzili, że stylizacja była zbyt prowokacyjna. Jednak, jak widać, artystka nie boi się ryzyka.
Margaret wielokrotnie udowadniała, że scena to dla niej przestrzeń do eksperymentów. Owszem, nie każda decyzja spotyka się z jednogłośnym aplauzem, ale właśnie dzięki temu pozostaje jedną z najbardziej wyrazistych postaci polskiej muzyki. Wizerunek, podobnie jak dźwięk, traktuje jako element opowieści.
Nie sposób też nie zauważyć, że każda jej stylizacja jest dopracowana w detalach. Tym razem postawiła na beż i cieliste odcienie, aby stworzyć efekt drugiej skóry. Choć z jednej strony był to zabieg modowy, z drugiej – sprytny sposób na przyciągnięcie uwagi.
Podsumowując, Margaret ponownie znalazła się w centrum zainteresowania. Jednak czy o to właśnie chodziło? Być może. W końcu artystka od lat pokazuje, że nie boi się iść pod prąd, nawet jeśli wiąże się to z falą krytyki. Jedno jest pewne – obok jej występu trudno było przejść obojętnie.
- Sprawdź również: Tłum gwiazd na ramówce TVP. Agnieszka Kaczorowska w czerwieni skradła show! (ZDJĘCIA)













