W sobotni wieczór Magda Gessler podzieliła się z obserwatorami bolesną wiadomością. Restauratorka poinformowała o odejściu ukochanego kota Kotto, który przez lata był częścią jej rodziny. Wpis znacząco różnił się od codziennych relacji, ponieważ zamiast kolorowych dań pojawiły się czarno-białe wspomnienia.
Gwiazda napisała wprost: „Odszedł Kotto, wszyscy go uwielbialiśmy… jednooki, niezwykły kot… Wierny towarzysz moich wnuków, mojego syna i Małgosi. Przytulał nas wszystkich… Byłeś dla nas członkiem rodziny… tęsknimy”.
Słowa restauratorki nie pozostawiły wątpliwości, że Kotto był kimś więcej niż zwierzęciem. Był towarzyszem codzienności, a także powiernikiem rodzinnych chwil. Choć Magda Gessler rzadko odsłania tak prywatne emocje, tym razem zdecydowała się na szczere wyznanie.
Kotto był kotem wyjątkowym, ponieważ miał jedno oko, co czyniło go jeszcze bardziej charakterystycznym. Jednak, jak podkreślają bliscy, jego niezwykłość wynikała przede wszystkim z charakteru. Był obecny przy wnukach, synu oraz Małgosi, a więc osobach najbliższych restauratorce.
Choć w domu Magdy Gessler zawsze dużo się dzieje, teraz – jak można przypuszczać – zapanowała pustka. Zwierzę przez lata wypełniało przestrzeń ciepłem, a także codziennymi rytuałami, które trudno zastąpić.
Fala wsparcia po wpisie restauratorki
Reakcja internautów była natychmiastowa, ponieważ wielu z nich doskonale rozumie, czym jest strata pupila. Pod postem pojawiły się setki komentarzy, w których obserwatorzy dzielili się współczuciem.
Pisali między innymi: „Bardzo mi przykro Pani Magdo. Jest Pani silna”, a także „Co za przykra wiadomość. Wysyłam wsparcie”. Nie zabrakło również słów: „Trzymaj się Madziu. Całuję”.
Inni dodawali: „Kotto, bądź szczęśliwy za tęczowym mostem”, ponieważ dla wielu osób to symboliczne pożegnanie zwierzęcia. Pojawiły się też wyznania osób, które same niedawno straciły swoje koty czy psy. Jedna z internautek napisała: „Bardzo współczuję i rozumiem jak najbardziej smutek po stracie ukochanego zwierzaka. Ja również kilka dni temu musiałam się pożegnać z moim wspaniałym kotkiem”.
To pokazuje, że społeczność potrafi się jednoczyć, gdy chodzi o trudne momenty. Choć Magda Gessler znana jest z temperamentu i stanowczych opinii, w obliczu straty wszyscy skupili się wyłącznie na wsparciu.
W komentarzach podkreślano także, że adopciaki mają szczególne miejsce w sercu.
Jedna z osób napisała: „Adopciaki zawsze najukochańsze, widać, że daliście temu aniołkowi najlepsze życie”.
Kotto był częścią rodziny
Jak wynika z relacji, Kotto mieszkał w domu syna Magdy Gessler, Tadeusza Müllera. To właśnie tam spędzał większość czasu, będąc stałym elementem rodzinnego życia. Towarzyszył wnukom, a także bliskim restauratorki w codziennych chwilach.
Magda Gessler wyraźnie zaznaczyła, że był „członkiem rodziny”, co w jej przypadku nie jest pustym frazesem. Restauratorka od lat podkreśla, jak ważne są dla niej relacje rodzinne. Dlatego strata Kotto bez wątpienia odbiła się na wszystkich domownikach.
Choć gwiazda telewizji zazwyczaj pokazuje siłę, tym razem pozwoliła sobie na moment szczerości. Właśnie dlatego jej wpis poruszył tak wiele osób. Nie było w nim przesady ani patosu, lecz proste słowa, które oddają prawdziwy smutek.
W takich chwilach trudno o wielkie gesty, ponieważ żałoba po zwierzęciu bywa równie dotkliwa jak po bliskim człowieku. Magda Gessler nie ukrywa, że tęsknota już się pojawiła, a wspomnienia będą wracać.



