Kim jest Natsu?
Natalia „Natsu” Karczmarczyk swoją medialną drogę rozpoczęła od występu w paradokumencie „Szkoła”, jednak prawdziwy przełom nastąpił w 2020 roku. Wtedy dołączyła do drugiego sezonu projektu Team X, który był internetowym formatem inspirowanym „Big Brotherem”. Grupa młodych twórców zamieszkała razem, aby wspólnie tworzyć treści na YouTube, a projekt szybko stał się jednym z najgłośniejszych w polskim internecie. To właśnie tam Natsu zbudowała fundament swojej rozpoznawalności i zaczęła konsekwentnie pracować na własne nazwisko.
Jako jedna z liderek Teamu X zaczęła rozwijać autorskie projekty, dzięki czemu uniezależniła się od grupowego formatu. Dziś prowadzi własny kanał na YouTube oraz aktywnie działa na Instagramie i TikToku. Jej profile obserwują miliony użytkowników, a publikowane treści obejmują lifestyle, modę oraz beauty. Co więcej, spróbowała również sił w muzyce, a jej utwory osiągnęły wielomilionowe wyświetlenia, co tylko umocniło jej pozycję w świecie młodych twórców.
Kariera Natsu nie ograniczyła się jednak wyłącznie do internetu. Zimą ubiegłego roku wystąpiła w drugim sezonie reality show „Królowa przetrwania”. Nie była tam jedynie uczestniczką, lecz ostatecznie wygrała program, pokonując jedenaście rywalek. Ten sukces pokazał, że potrafi odnaleźć się także poza mediami społecznościowymi, zwłaszcza gdy stawka jest wysoka.
Teraz influencerka idzie o krok dalej, ponieważ już wkrótce pojawi się na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”. W poprzednich edycjach twórcy internetowi radzili sobie znakomicie, dlatego oczekiwania wobec niej są spore. Maria Jeleniewska oraz Mikołaj „Bagi” Bagiński zdobyli Kryształowe Kule, natomiast Julia Żugaj i Julia „Maffashion” Kuczyńska dotarły do finału. Pytanie brzmi, czy Natalia „Natsu” Karczmarczyk powtórzy ten scenariusz i udowodni, że jej popularność to coś więcej niż chwilowy trend.
Natsu o pracy na kamerkach: „Chciałam pójść na skróty”
Natalia Karczmarczyk, znana jako Natsu, w rozmowie z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim wróciła do czasu, gdy pracowała jako cam girl. Termin ten oznacza osobę prowadzącą transmisje na żywo, podczas których za pieniądze rozbiera się przed kamerą.
Zapytana wprost, czym jest taka praca, odpowiedziała wymijająco:
„Każdy zainteresowany będzie wiedział. Nie chciałabym o tym mówić tak szeroko, bo wielokrotnie zostałam posądzona o to, że przez to, że coś takiego się wydarzyło, ja daję zły przykład dziewczynom bądź młodym osobom. Te osoby, które nie wiedzą, może lepiej, żeby nie wiedziały dalej”.
Podkreśliła, że miała wtedy 18 lat i początkowo została zrekrutowana jako hostessa.
„Jest to trochę na zasadzie cwaniactwa. […] Nie chciałabym tutaj wchodzić w szczegóły. Ja byłam hostessą i byłam rekrutowana na stanowisko hostessy, która miała pracować na targach. Miałam 18 lat” – zaznaczyła.
Propozycja zmiany zakresu obowiązków pojawiła się później. Influencerka przyznała, że z perspektywy czasu widzi w tym sygnały ostrzegawcze. Wprost powiedziała:
„Chciałam pójść na skróty, nie patrząc na to, jakie to może mieć konsekwencje nie tylko dla mnie, ale też dla mojej rodziny”.
Wyciek nagich zdjęć i reakcja rodziny
Największy kryzys przyszedł w 2021 roku, gdy do sieci trafiły jej prywatne materiały. Sprawa błyskawicznie stała się tematem numer jeden w polskim internecie. Jak wspomina, wszystko wydarzyło się w nocy.
„Obudziłam się i cała Polska o tym wiedziała. Tak też dowiedzieli się moi rodzice. Nie mówiłam im nigdy. Jedyną osobą, która wiedziała, co się wydarzyło, był mój były chłopak” – wyznała.
Natsu nie ukrywa, że towarzyszył jej wstyd.
„Mi było wstyd, że moi rodzice, moi znajomi, moi bliscy mogli coś takiego zobaczyć. Często w takich sytuacjach o tym nie myślimy. Chcę mieć dzieci. Minęło 10 lat, a ja dalej czytam komentarze, że zrobiłam to i to – boję się. Jest mi naprawdę przykro, że moje dzieci w przyszłości będą musiały też usłyszeć od kolegi, koleżanki, bo twoja mama to i tamto” – mówiła ze smutkiem.
Podkreśliła, że rodzice od początku okazali jej wsparcie.
„Ciężko było. [Rodzice] nie próbowali mnie moralizować, bo pierwszy telefon był bardzo wspierający. Potem, jak zobaczyli, jak to urosło, do jakich rozmiarów, to było ciężej pod tym względem, że ich to przytłaczało. Do nich dzwonili ludzie, dopytywali. Ludzie są zawistni – z rodziny też tacy są. […] Moja mama pracuje w ZUS-ie – pełni tam stanowisko społeczne. […] Było dużo artykułów, gdzie wypisywali o mnie z imienia i nazwiska. Rodzice dzwonili do mnie i prosili, czy da się coś z tym zrobić, żeby nie z nazwiska. Moja mama zmieniała wtedy nazwę na Instagramie, żeby ludzie do niej nie pisali”.
Influencerka przyznała, że zgłosiła sprawę do prokuratury, jednak nie kontynuowała postępowania.
„Poszłam do prokuratury, ale nie ciągnęłam tego tematu. (…) Jeżeli ktoś to nagrał i wrzucił, to są to strony widmo, że nie można dojść, kto to zrobił”.
Czy można było usunąć zdjęcia z sieci?
Kuba Wojewódzki zapytał, czy nie rozważała profesjonalnego usunięcia materiałów z internetu. Zaznaczył, że to trudne, lecz możliwe. Natsu przyznała:
„Myślałam o tym. Nawet jedna osoba mi to zaproponowała. Powinnam [to zrobić – przyp. red.]. W sumie dobrze, że mi o tym powiedziałeś”.
Dziś influencerka podkreśla, że tamto doświadczenie wiele ją nauczyło. Mimo że temat wciąż wraca, stara się budować swoją markę na nowych zasadach. Po rozstaniu z Marcinem Dubielem wróciła do aktywności w sieci, wzięła udział w programie „Sabotażysta” Reziego, a wkrótce pojawi się w „Tańcu z Gwiazdami”, gdzie jej partnerem będzie Wojciech Kucina.
Choć przeszłość nadal wywołuje emocje, Natsu nie ucieka od odpowiedzialności. Wprost mówi o konsekwencjach i o tym, że wstyd towarzyszył jej przez długi czas. Teraz jednak chce zamknąć ten rozdział i patrzeć w przyszłość.
- Sprawdź również: Polsat idzie na całość. Po rekordowej Boczarskiej czas na Natsu. Taniec z gwiazdami jeszcze nigdy nie wzbudzał takich emocji







