Michał Wiśniewski o Dodzie: „Byłem z niej trochę dumny”
Premiera serialu dokumentalnego Doda zgromadziła wiele znanych twarzy. Na czerwonym dywanie pojawiły się m.in. Klaudia Halejcio, Honorata Skarbek oraz Aleksander Sikora. Wśród zaproszonych gości nie zabrakło Michała Wiśniewskiego, który chętnie pozował do zdjęć i rozmawiał z mediami.
Lider zespołu Ich Troje od lat nie ukrywa, że darzy Dodę sympatią. W rozmowie z Telemagazynem przyznał, że w pewnym sensie widzi w niej swoje odbicie.
„Stworzyła taką damską wersję, trochę przypaloną, fajną, swoją. Ona nie jest i nigdy nie była Michałem Wiśniewskim, bo my bazowaliśmy na zupełnie innych celach. Natomiast muszę powiedzieć, że zawsze byłem z niej trochę dumny, że po prostu gdzieś tam potrafiła się w tym odnaleźć” – wyznał.
Choć porównanie może wydawać się odważne, Michał Wiśniewski podkreślił, że ich drogi artystyczne były inne. Z jednej strony zaznaczył różnice, z drugiej jednak docenił konsekwencję Dody w budowaniu własnej marki. W jego słowach wybrzmiewała zarówno sympatia, jak i uznanie dla jej determinacji.
Samotność artysty według Michała Wiśniewskiego
Wiśniewski od lat otwarcie mówi o swojej prywatności, a zwłaszcza o związkowych turbulencjach. Obecnie mierzy się z kryzysem małżeńskim i próbuje dojść do porozumienia z piątą żoną, Polą Wiśniewską. Muzyk nie ukrywa, że jego decyzje życiowe często komplikowały relacje.
Podczas rozmowy odniósł się także do sceny z serialu „Doda”. Właśnie wtedy padły słowa, które zwróciły największą uwagę.
„Widziałem tę scenę [w serialu – przyp. red.] i zabrakło jednej rzeczy – przyznania się do tego, że ona zawsze będzie musiała być sama, tak jak ja. Dlatego, że nie da się kogoś takiego kochać, kto ma swoje cele, kto swoje życie oddaje sztuce. To jest bardzo trudne znaleźć kogoś takiego. Życzę jej tej miłości” – powiedział szczerze.
Jego zdaniem artystyczne ambicje często stoją w sprzeczności z życiem prywatnym. Z jednej strony sukces wymaga pełnego zaangażowania, z drugiej jednak może prowadzić do izolacji. Wiśniewski mówi o tym z własnego doświadczenia, bo przez lata konsekwentnie stawiał muzykę na pierwszym miejscu.
Relacja oparta na wzajemnym zrozumieniu
Choć Michał Wiśniewski nie szczędził Dodzie komplementów, jego słowa o samotności zabrzmiały jak ostrzeżenie. Z jednej strony wyraził dumę, z drugiej zaś podzielił się gorzką refleksją. Nie chodziło jednak o krytykę, lecz raczej o osobiste przemyślenia.
Doda od lat budzi emocje i konsekwentnie realizuje własne projekty. Serial dokumentalny pokazuje jej drogę zawodową oraz kulisy życia prywatnego. Wiśniewski, który sam od dekad funkcjonuje w show-biznesie, doskonale zna realia branży. Być może dlatego pozwolił sobie na tak bezpośredni komentarz.
Jego słowa można odczytywać dwojako. Z jednej strony jako przejaw wsparcia i podziwu, z drugiej jako wyraz obaw. Faktem jest jednak, że oboje należą do artystów, którzy przez lata budowali swoją pozycję mimo krytyki i medialnych burz.
Czy prognoza Michała Wiśniewskiego się sprawdzi? Tego nie wiadomo. Na razie jedno jest pewne – lider Ich Troje nie zamierza udawać, że nie widzi podobieństw między sobą a Dodą. A jego szczere słowa tylko podsyciły dyskusję wokół premiery serialu.



