Dawid Podsiadło należy dziś do grona najpopularniejszych polskich artystów. Jako pierwszy rodzimy wykonawca wyprzedał solowo Stadion Narodowy, a jego kolejne trasy znikają w kilka minut. Na koncie ma cztery albumy studyjne oraz płytę nagraną w duecie z Kaśką Sochacką. Jednak za scenicznym sukcesem kryje się znacznie bardziej złożona historia.
Na drugim albumie „Annoyance and Disappointment” znalazł się utwór „Eight”. Piosenka została napisana po angielsku, choć od czasów „Małomiasteczkowego” artysta tworzy już wyłącznie po polsku. Właśnie w tym utworze pojawiają się wersy, które wielu fanów interpretuje jako odniesienie do problemu alkoholowego ojca.
Podsiadło śpiewa: „Jeśli kochasz jej uśmiech, gdy jesteś trzeźwy, nie sięgnąłbyś więcej po kieliszek. Jeśli myślisz, że zapomnę o tym, co się stało, wznieś kieliszek i znów się napij. Minęły lata… Ty dzwonisz, ja pękam ze śmiechu, kiedy rozdzierasz mnie na kawałki”. Te słowa brzmią jak bezpośredni komentarz do rodzinnych doświadczeń.
Artysta nie bez powodu zdecydował się na język angielski. W rozmowie dla tygodnik.tvp.pl wyjaśnił: „W utworze zahaczam o moją trudną relację z ojcem. Angielski daje mi bezpieczną strefę”. Taka decyzja sugeruje, że temat był dla niego wyjątkowo bolesny.
Ostatni raz „Eight” wybrzmiało na żywo w 2020 roku. Od tamtej pory wokalista nie wracał do tego utworu podczas koncertów. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy ma to związek z osobistymi wspomnieniami, jednak z pewnością piosenka zajmuje w jego repertuarze szczególne miejsce.
- Zobacz też: Bestsellery Empiku 2025: Rewia mody na czerwonym dywanie! Jessie Ware i Sara James skradły show (ZDJĘCIA)
Matka i brat jako fundament dzieciństwa
Dawid Podsiadło wielokrotnie podkreślał, że największym wsparciem w młodości była dla niego mama oraz starszy brat. Mało kto wie, że artysta ma rodzeństwo, ponieważ rzadko wspomina o rodzinie publicznie. W wywiadzie dla „VIVY!” przyznał:
„Chciałem być taki jak on, zawsze. Wychowywali mnie tylko mama i brat. I przez tę różnicę wieku między mną a nim, przez jego rolę w domu, był dla mnie wielkim autorytetem. Do dziś jest jedyną osobą, której nie potrafię otwarcie się sprzeciwić”.
Te słowa pokazują, jak silna była więź między braćmi. Różnica wieku wynosi osiem lat, co w dzieciństwie stanowi ogromny dystans. Jednak, jak wspominał artysta, brat nie dystansował się od młodszego rodzeństwa.
W rozmowie dla Noizz.pl mówił: „To ogromna różnica wieku, kiedy jesteś dzieckiem. Miałem szczęście, bo był ogarnięty i nie dystansował się od młodszego brata. Oglądałem z nim filmy z napisami, co wpłynęło na to, że potrafię pisać teksty po angielsku”.
Dzięki temu młody Dawid rozwijał wrażliwość językową, która później stała się jego atutem. Dawid Podsiadło przyznawał również, że dzielił z bratem jeden pokój. To tam rodziły się pierwsze muzyczne fascynacje. Starszy brat wprowadził go w świat inspiracji, które z czasem przełożyły się na autorskie kompozycje.
Sukces i tęsknota za bliskimi
Choć dziś artysta święci triumfy, nie ukrywa, że intensywna praca oddala go od rodziny. Wyprowadzka z Dąbrowy Górniczej, rosnąca popularność oraz koncertowe trasy sprawiają, że spotkania nie są tak częste, jakby chciał.
W jednym z wywiadów przyznał: „Czasem mi smutno, że mamy za mało czasu, żeby pobyć ze sobą. Ale to też fajne, jesteśmy spragnieni kontaktu. Gdy się spotykamy, jest o czym rozmawiać”.
Dawid Podsiadło od lat udowadnia, że potrafi oddzielić życie zawodowe od prywatnego. Choć jest ikoną polskiej muzyki, nie epatuje szczegółami z przeszłości. Jednak utwór „Eight” pozostaje świadectwem, że twórczość bywa dla niego formą terapii.
Podsumowując, Dawid Podsiadło rzadko mówi o rodzinnych doświadczeniach, lecz w muzyce pozwala sobie na szczerość. „Eight” z albumu „Annoyance and Disappointment” to przykład, jak artysta przemyca osobiste historie między wersami. Sukces stadionowych koncertów nie zmienia faktu, że za sceną stoi człowiek z własną, często trudną przeszłością.
- Sprawdź również: Dawid Podsiadło zaskoczył 45 tys. fanów nowymi utworami!



