Finał „Disco Star” pokazał pełen efekt przemiany
Podczas finału „Disco Star” 2026 Paula Karpowicz-Zimecka zaprezentowała się w eleganckiej, czarnej stylizacji. Gorset podkreślał talię, a futro oraz beżowe kozaczki z klamrami nadawały całości scenicznej wyrazistości. Włosy były gładko spięte, makijaż subtelny, a sylwetka wyraźnie smuklejsza.
Różnica była widoczna natychmiast. Na scenie nie było już dawnej figury, którą fani pamiętali z wcześniejszych występów Topky czy Top Girls. Paula wyglądała bowiem lżej, pewniej i bardziej świadomie.
W komentarzach pod zdjęciami pojawiły się głosy zachwytu:
„Ślicznie wyglądasz i piękna jesteś kobieta”,
„Paula piękna figura”,
„Bosko wyglądałaś!”.
Jednak jej przemiana nie była nagłą decyzją ani efektem chwilowej mody. O kulisach mówiła już wcześniej w wywiadach, otwarcie opowiadając o problemach zdrowotnych. Co ciekawe, jak przyznała motywacją do zmiany stylu życia był jej własny ślub. Przypomnijmy, Paula wyszła za mąż za Grzegorza Zimeckiego, menadżera gwiazd disco polo 12 maja 2023 roku.

Diagnoza, która zmieniła wszystko
W rozmowie z ShowNews.pl Paula przyznała:
„Tarczyca, testosteron, ja miałam bardzo rozjechane to wszystko. No i przede wszystkim wyszła ta insulinooporność. Mój kortyzol sięgał zenitu. Ja nie wiedziałam, dlaczego ja chudnę, a nadal mam brzuch”.
Zaburzenia hormonalne oraz wysoki poziom kortyzolu sprawiły, że organizm przestał reagować przewidywalnie. Mimo prób redukcji wagi sylwetka nie zmieniała się tak, jak oczekiwała. To był moment, w którym zdecydowała się na pogłębioną diagnostykę i leczenie pod kontrolą lekarza.
Otrzymała lek stosowany przy cukrzycy typu 2. Ten element wzbudził wiele emocji, ponieważ w przestrzeni publicznej często pojawiają się dyskusje o stosowaniu podobnych preparatów w celach odchudzających.
Paula Karpowicz jasno tłumaczyła:
„Ja to dostałam, nie żeby schudnąć, a żeby się ratować. […] Leki cudów nie zrobią. I to nie jest tak, jak wszyscy mówią, że weźmiesz zastrzyk i nagle budzisz się chuda”.
W jej przypadku farmakoterapia była przede wszystkim częścią procesu leczenia, a nie skrótem do wymarzonej sylwetki.
Treningi i dieta. Codzienna dyscyplina
Oprócz leczenia wokalistka grupy Topky wprowadziła regularne treningi. Ćwiczyła trzy razy w tygodniu z trenerem personalnym. Z diety całkowicie wyeliminowała nabiał. Gwiazda disco polo nie ukrywała, że utrzymanie efektów wymaga stałej kontroli. W rozmowie przyznała:
„Nie radzę sobie z tym. Staram się wybierać mniejsze zło. Muszę tego pilnować. Jestem osobą, że jak sobie pozwolę, to od razu to widać”.
Z kolei odnosząc się do spekulacji, mówiła wprost:
„Mnóstwo ludzi komentuje: 'ozempic’, wtedy odpisuję im: 'weź i spróbuj’. Jeśli myślisz, że weźmiesz i wstaniesz rano chudziutka, to się mylisz. To jest kawał ciężkiej pracy. Ozempic to jest jedna z kilku rzeczy, które trzeba zrobić. Ja ćwiczyłam trzy razy w tygodniu z trenerem. Wyrzuciłam też nabiał”.
Z jej słów wynika jasno, że lek był jedynie elementem szerszego planu. Kluczowa była zmiana stylu życia oraz konsekwencja.
W rozmowie z „Super Expressem” Paula Karpowicz doprecyzowała:
„Sporo schudłam w ostatnim czasie — 38 kg dokładnie. I widzę, że jak zjem zapiekankę, to zaraz mam dwa kilo więcej, więc muszę się przez następne dni trzymać”.
Metamorfoza ma też swoją cenę
Utrata 38 kilogramów to nie tylko mniejszy rozmiar ubrań. Paula Karpowicz przyznała z dystansem:
„Chudnięcie jest fajne, ale wydawanie kasy na mniejsze rzeczy już mniej. Wszystko mi z d*py spada”.
Dotychczasowa garderoba przestała pasować. Kostiumy sceniczne wymagały poprawek lub wymiany. To praktyczny aspekt, który rzadko pojawia się w rozmowach o spektakularnych przemianach.
Podczas finału „Disco Star” jej sylwetka była jednym z najbardziej zauważalnych elementów występu. Jednak na scenie wciąż była ta sama Paula Karpowicz — energiczna, uśmiechnięta i pewna siebie.
Jej przemiana nie została ogłoszona jednym postem ani jednym wywiadem. To proces, który trwał miesiącami i stopniowo stawał się widoczny. Finał „Disco Star” 2026 jedynie pokazał efekt w pełnym, scenicznym świetle.
Podsumowując, metamorfoza Pauli Karpowicz to historia diagnozy, leczenia i systematycznej pracy. 38 kilogramów mniej to liczba, która robi wrażenie, lecz za nią stoją konkretne decyzje i codzienna dyscyplina. Nowe zdjęcia z finału tylko potwierdzają skalę tej zmiany.
- Sprawdź również: Daria Negra wygrała „Disco Star”. Mało kto wie, kim jest jej mąż







