Katarzyna Nast w „Halo tu Polsat” po powrocie z Bali
Katarzyna Nast pojawiła się w studiu „Halo tu Polsat” 27 lutego, a jej wizyta od razu wywołała emocje. Celebrytka przez ostatnie sześć lat mieszkała bowiem na Bali, gdzie prowadziła warsztaty i rozwijała działalność związaną z tantrą oraz pracą z oddechem. Wcześniej była architektką wnętrz i scenografką, jednak zdecydowała się na całkowitą zmianę życia.
W rozmowie z prowadzącymi wyjaśniła, dlaczego postanowiła opuścić tropikalny raj.
„Na Bali spędziłam sześć lat i doświadczyłam wszystkiego, czego mogłam i uznałam, że dalej się nie rozwinę, dlatego wróciłam do Polski. Dowiedziałam się od mojej nauczycielki, że mój przyszły mąż mieszka właśnie tutaj. Dziś jestem gotowa na mądrą i dojrzałą relację i wiem, że ona wcześniej, czy później do mnie przyjdzie”.
Jej słowa wywołały uśmiech w studiu, lecz jednocześnie zaskoczyły widzów. Powrót do Polski nie był więc wyłącznie decyzją zawodową. Katarzyna Nast przyznała, że czuje gotowość na nowy etap życia.
Dopytywana przez Ewę Wachowicz o to, czy nie żal było jej opuszczać ciepłego miejsca, odpowiedziała spokojnie:
„Nie, dlatego że w momencie, gdy zbudujemy siebie w takiej energii i takiej miłości do siebie, że nie uzależniamy tego, jak się czujemy, od tego jak jest na zewnątrz, to ja mogę czuć światło zawsze. Mogę widzieć słońce wszędzie. Ono tam jest”.
W innym fragmencie rozmowy dodała także:
„Powrót do Polski poszedł z takiego miejsca, że ja jak mogłam się rozwinąć na Bali, to już się rozwinęłam. To, co mogłam tam doświadczyć, doświadczyłam. Moi mentorzy, moi nauczyciele stali się moimi przyjaciółmi, wiec czułam, że tamto miejsce już więcej mi nie da”.
- Zobacz też: „Byłam głupia”. Agnieszka Woźniak-Starak szczerze o aferze z Dodą. Po latach przyznała jej rację? (ZDJĘCIA)
Stylizacja, która zdominowała rozmowę
Choć wyznania dotyczące duchowej drogi były istotne, to jednak stylizacja Katarzyny Nast przyciągnęła najwięcej spojrzeń. Na tę okazję wybrała zwiewną, żółtą suknię w klimacie boho-chic. Całość uzupełniła luźnym kimonem z szerokimi rękawami oraz postrzępionymi brzegami.
Talia została podkreślona plecionym paskiem w tym samym kolorze. Stylizacja harmonizowała z warstwową biżuterią, która dopełniała efekt. Uwagę widzów przyciągnął jednak głęboki dekolt, który eksponował tatuaż Nast.
Całość dopełniły beżowe, zamszowe botki. Outfit był spójny z jej wizerunkiem i nawiązywał do estetyki, którą prezentowała podczas pobytu na Bali. Jednak w telewizyjnym studiu wyglądał szczególnie wyraziście.
Warto zaznaczyć, że jej wizyta w programie zbiegła się w czasie z medialnym finałem małżeństwa Aleksandra Milwiw-Barona i Sandry Kubickiej. Pierwsza rozprawa rozwodowa odbyła się 5 lutego 2026 roku w warszawskim sądzie, a obecność ochrony przy muzyku była szeroko komentowana.
Katarzyna Nast została zapytana o rozstanie byłego partnera. Odpowiedziała jasno:
„Dlatego, że ja trzymam się z dala od różnego rodzaju plotek. Dopóki ktoś nie usiądzie naprzeciw mnie i nie powie 'wiesz co, nie układa mi się w małżeństwie’, to jak ja mogę się wypowiadać na ten temat? To nie jest moje życie i moje małżeństwo”.
Dodała również: „Sandra sobie tego nie życzyła. Jako kobieta, która pracuje z kobietami chciałam to uszanować”.
Jej stanowisko było wyważone i konsekwentne. Nie wdawała się w szczegóły, lecz jasno zaznaczyła granice.
Nowy etap i warsztaty dla kobiet
Obecnie Katarzyna Nast organizuje warsztaty dla kobiet, koncentrujące się m.in. na intymności i samoświadomości. W studiu podkreśliła:
„Dzieje się magia, kiedy kobiety siadają w kręgu”.
W dalszej części rozmowy przyznała także:
„Myślę, że dopiero teraz mogę świadomie powiedzieć – tak, jestem gotowa na relację, bo nie projektuję w relacji, nie oczekuje w relacji tylko idę z miejsca swojej własnej pełni”.
Jej deklaracje wskazują, że powrót do Polski to początek nowego rozdziału. Po latach życia w tropikach wybrała chłodniejszy klimat, lecz jak sama twierdzi, przywiozła ze sobą „światło”.
Występ w „Halo tu Polsat” pokazał Katarzynę Nast w kilku odsłonach. Z jednej strony była to kobieta mówiąca o duchowym rozwoju, z drugiej – świadoma swojego wizerunku celebrytka. Jej stylizacja i słowa sprawiły, że trudno było przejść obok tej wizyty obojętnie.
- Sprawdź również: Pamiętacie „polską Milę Kunis” z The Voice? Sara Girgis zniknęła na lata. Dziś wygląda zupełnie inaczej (ZDJĘCIA)








