20-lecie Zakopower w Polsacie. Emocje i wielkie nazwiska
Minęło dokładnie 20 lat od powstania zespołu Zakopower. Z tej okazji Telewizja Polsat zarejestrowała jubileuszowy koncert 8 listopada w kompleksie hal studyjnych Cyfrowego Polsatu. Widzowie zobaczą go wiosną 2026 roku, jednak już teraz wiadomo, że było to wydarzenie pełne emocji.
Sebastian Karpiel-Bułecka zaprosił na scenę swoich przyjaciół z programu „Must Be The Music”, czyli Natalię Szroeder, Dawida Kwiatkowskiego oraz Miuosha. Ten ostatni pełnił także funkcję reżysera i opiekuna artystycznego koncertu, przygotowując nowe aranżacje utworów.
Na scenie zabrzmiały największe przeboje zespołu, a koncert rozpoczął się od utworu „Kiebyś Ty&”, którym Zakopower debiutował na festiwalu Top Trendy w 2005 roku. Publiczność odśpiewała tradycyjne „Sto lat”, a jubilaci otrzymali pamiątkową statuetkę od Polsatu.
Sebastian Karpiel-Bułecka nie krył wzruszenia.
„Życzę sobie następnych tak dobrych 20. lat. Żebyśmy nadal mogli się cieszyć tym, co kochamy robić, graniem i śpiewaniem. Życzę nam zdrowia, bo praca jest bardzo forsująca, ale my to kochamy, kochamy spotkania z publicznością. One nam wszystko wynagradzają, więc niech to dalej trwa!” – powiedział ze sceny.
Dodał również:
„W moim sercu dominuje wielka wdzięczność dla naszej publiczności. Dziękuję, że wytrwaliście z nami tyle lat, że zawsze możemy na was liczyć, że chcecie słuchać tego, co mamy do zagrania i do opowiedzenia o świecie i życiu, bo w piosenkach dzielimy się naszymi przemyśleniami i refleksjami. Wszystko się pięknie zazębia, ponieważ w 2005 roku debiutowaliśmy na scenie Polsatu, na festiwalu Top Trendy, piosenką „Kiebyś Ty&””.
- Zobacz też: 5 milionów w zaledwie miesiąc. 16-latka z „The Voice Kids” zdeklasowała konkurencję. Kim jest Ola Antoniak?
Natalia Szroeder w koronce. Sceniczny kontrast wieczoru
Choć wieczór należał do Zakopower, jednym z najmocniejszych wizualnych akcentów była stylizacja Natalii Szroeder. Wokalistka wystąpiła w białej, koronkowej kreacji z prześwitami, która wyraźnie odcinała się od folkowego klimatu koncertu. Jej look przyciągał spojrzenia zarówno na scenie, jak i za kulisami.
Natalia Szroeder nie ograniczyła się jednak do efektownego wejścia. Wraz z Sebastianem wykonała utwór „Obidi maju”, śpiewając po raz pierwszy w góralskiej gwarze. Jak przyznała, było to dla niej duże wyzwanie.
„Życzę im, by nadal wnosili w nasze życie tyle radości, szczerej miłości do muzyki i beztroski połączonej z ważnymi emocjami. Żeby spotykali na swojej drodze tylko dobrych ludzi. Myślę, że dlatego tak dobrze rozumiemy się z Sebastianem, ponieważ z mlekiem matki wyssaliśmy tradycję. Uważam, że sięganie do korzeni, po ludowiznę, sprawia, że mocno stoimy na ziemi. Dzięki temu pamiętamy, skąd pochodzimy, dlaczego jesteśmy tacy, jacy jesteśmy i czujemy wdzięczność dla minionych pokoleń. Dziś po raz pierwszy śpiewam w góralskiej gwarze, więc to dla mnie duże wyzwanie!” – powiedziała.
Jej występ stał się jednym z jaśniejszych momentów koncertu, zarówno pod względem muzycznym, jak i wizualnym. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się komentarze dotyczące odważnej stylizacji.
Nowe aranżacje i młode pokolenie na scenie
Reżyserem i opiekunem artystycznym wydarzenia był Miuosh. To on odpowiadał za nowe aranżacje utworów, które nadały koncertowi świeże brzmienie.
„W tych utworach są dźwięki, które brzmią jakby się roztrzaskały o podłogę i ktoś je pozbierał na nowo. I to jest najfajniejsza zabawa! Oprócz tego jest dużo rozwiązań muzycznych granych przeze mnie na żywo i chór, którego na stałe w zespole Zakopower nie ma. Ważna jest natura. Kiedy będziemy pracować nad przyszłoroczną trasą, chcę wszystko oprzeć właśnie o nią, bo w dźwiękach również da się naturę poczuć. Dźwięki potrafią grzać jak słońce i ziębić jak halny wiatr” – przyznał.
Na scenie pojawili się także młodzi artyści: Ania Byrcyn, duet Kuba i Kuba oraz Dawid Tyszkowski. Ania Byrcyn wykonała z Sebastianem utwór „Wołosi” i podkreśliła znaczenie tradycji.
„Muzyka Zakopower jest ponadczasowa. Nawiązuje do folkloru i robi to w bardzo dobry sposób – nie zmienia naszej tradycji, lecz jej ducha umiejętnie wprowadza do muzyki popowej. Szanuję to, bo tradycja jest dla mnie bardzo ważna. Sebastiana znam od dziecka, na Podhalu jest bardzo znaną postacią. Od zeszłego roku śpiewam z Zakopower trasę kolędową, więc mogliśmy się poznać jeszcze lepiej i polubić. Razem pojechaliśmy też koncertować do Stanów. Dziś śpiewam w duecie z Sebastianem utwór „Wołosi”” – mówiła.
Jubileusz 20-lecia Zakopower był więc nie tylko podsumowaniem dotychczasowej drogi zespołu, lecz także spotkaniem pokoleń. Jednak to biała koronka Natalii Szroeder i jej sceniczna energia sprawiły, że wielu widzów właśnie ten moment zapamięta najmocniej.
- Sprawdź również: Natalia Szroeder o Sebastianie Karpielu-Bułecce: „Byłam przekonana, że to będzie mój mąż”
Zakopower – 20 lat na scenie!




















