Iwona Pavlović tłumaczy swoją ocenę dla Natsu w „Tańcu z Gwiazdami”
Drugi odcinek nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” dostarczył widzom wielu emocji. Na parkiecie pojawiło się kilka występów, które wywołały skrajne reakcje zarówno jurorów, jak i publiczności. Jednak jeden moment szczególnie przyciągnął uwagę fanów programu. Chodzi o występ Natalii „Natsu” Karczmarczyk oraz jej partnera tanecznego Wojciecha Kuciny. Para zaprezentowała na parkiecie tango, które uchodzi za jeden z najbardziej wymagających tańców w całym programie.
Po zakończeniu choreografii nadszedł moment ocen jurorów. Wtedy wydarzyło się coś, czego wielu widzów się nie spodziewało. Iwona Pavlović zdecydowała się sięgnąć po tabliczkę z bardzo niską notą. Jurorka przyznała influencerce zaledwie dwa punkty.
Tak surowa ocena w programie pojawia się niezwykle rzadko. W efekcie para zdobyła łącznie tylko 19 punktów. Decyzja Pavlović natychmiast wywołała falę komentarzy wśród widzów oglądających program.
- Zobacz też: Magdalena Boczarska podzieliła jurorów i widzów. Po jej tańcu w sieci wybuchła burza o punkty
Pavlović już w programie nie kryła swojej opinii
Podczas oceniania występu jurorka jasno wskazała elementy, które jej zdaniem nie spełniały wymagań tanga.
„Ja nie jestem pewna, czy ty tańczyłaś tango”.
Po chwili Pavlović zaczęła wymieniać kolejne elementy, które w jej ocenie wymagały poprawy.
„Ani nie miałaś ładnej, ustawionej sylwetki, ani kontaktu z Wojciechem”.
Jurorka zwróciła również uwagę na sposób poruszania się Natsu po parkiecie.
„Trochę jak na wybiegu, trochę jak na pikniku, trochę sexy”.
Zdaniem Pavlović uczestniczka powinna przede wszystkim popracować nad kontrolą własnego ciała podczas tańca.
„Musisz popracować nad opanowaniem siebie”.
Na koniec padło zdanie, które szczególnie zapamiętali widzowie programu.
„Ja widzę autentycznie, że ledwo co idziesz”.
Te słowa szybko zaczęły krążyć w mediach społecznościowych oraz w komentarzach fanów programu.
Jurorka tłumaczy swoją decyzję po programie
Po zakończeniu odcinka Iwona Pavlović została zapytana przez dziennikarza Kozaczka o swoją ocenę. Pytanie dotyczyło tego, czy tak niska nota była rzeczywiście konieczna. Jurorka nie miała wątpliwości.
„Moim zdaniem tak”.
W dalszej części wypowiedzi podkreśliła jednak, że nie chodziło o krytykę samej osoby influencerki.
„Natsu jest piękną dziewczyną”.
Pavlović zwróciła również uwagę na jej sposób wypowiadania się.
„Naprawdę uważam, że jej uroda jest taka nietypowa. I ładnie mówi, i wszystko tu się zgadza”.
Jednak w jej opinii największy problem pojawia się w momencie, gdy uczestniczka zaczyna tańczyć.
„I raptownie ja widzę, jak ona idzie po parkiecie”.
Jurorka zdecydowała się opisać to bardzo obrazowo.
„Ona ledwo co idzie”.
W swojej wypowiedzi Pavlović wskazała także na brak koordynacji ruchowej.
„Mam wrażenie, że ona idzie prawą ręką i prawą nogą”.
Po chwili podsumowała swoją opinię.
„Taka jest nieskoordynowana w tym ruchu”.
Pavlović wskazuje problemy w choreografii
Jurorka odniosła się również do samego układu przygotowanego na drugi odcinek programu. Jej zdaniem w prezentowanej choreografii było bardzo niewiele elementów prawdziwego tanga. W opinii Pavlović większość układu opierała się na efektownych elementach oraz przenoszeniach.
W wielu momentach to partner taneczny przejmował inicjatywę i ratował sytuację.
„Ale nawet w tych takich bajerach została więcej przenoszona, przestawiana”.
Jurorka zaznaczyła, że w części choreografii influencerka nie była nawet ustawiona tak, jak wymaga tego taniec standardowy.
„W tym fragmencie tego tanga, prawdziwego tanga, nawet mam wrażenie, że nie była w ogóle ustawiona jak do tańców standardowych”.
Po chwili padło zdanie, które stało się jednym z najczęściej cytowanych komentarzy z tej rozmowy.
„Ona sobie tak po prostu prywatnie stała”.
Zdaniem Pavlović inni uczestnicy programu wykonywali znacznie więcej kroków podczas swoich choreografii.
„Jednak inni robili więcej kroków w danym tańcu i nawet jak gorzej to coś tam robili”.
Jurorka liczy na mobilizację Natsu
Mimo bardzo surowej oceny Pavlović podkreśliła, że jej intencją nie było zniechęcenie uczestniczki programu. Wręcz przeciwnie. Jurorka liczy, że niska nota stanie się dla influencerki dodatkową motywacją do pracy.
„Ja bym chciała tylko żeby ta ocena bardziej ją zmobilizowała”.
Pavlović zaznaczyła również, że nie chce, aby Natsu poczuła się całkowicie zniechęcona.
„Żeby nie przycisnęła jej, że jest słaba”.
W opinii jurorki w influencerce może kryć się potencjał, który dopiero czeka na odkrycie.
„Bo ja uważam, że gdzieś tam drzemie potencjał”.
Na koniec zwróciła uwagę na jeszcze jeden aspekt związany z występem.
„Ona musi chyba jakoś psychicznie to ogarnąć”.
„Taniec z Gwiazdami” ponownie wywołuje emocje
Program „Taniec z Gwiazdami” od lat pozostaje jednym z najchętniej oglądanych formatów rozrywkowych w polskiej telewizji. Każdy sezon przynosi momenty, które wywołują żywe reakcje zarówno wśród jurorów, jak i widzów.
Surowe oceny są zresztą elementem, który od początku budował charakter programu. Iwona Pavlović od lat uchodzi za najbardziej wymagającą jurorkę w całym składzie. Dlatego jej decyzje często wywołują największe emocje wśród fanów formatu.
Tak było również tym razem, gdy influencerka Natsu otrzymała tylko dwa punkty za swoje tango. Część widzów zgadza się z opinią jurorki i uważa, że ocena była uzasadniona. Inni natomiast twierdzą, że była ona zbyt surowa.
Tak czy inaczej, występ Natsu oraz komentarze Pavlović stały się jednym z najgłośniejszych momentów drugiego odcinka nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”.
- Zobacz także: Sebastian Fabijański zahipnotyzował jury w „Tańcu z Gwiazdami”. Pavlović wprost: „Bije mi serce”








