Wraca konflikt Dody i Jarosińskiej
Konflikt pomiędzy Dodą a Moniką Jarosińską należy do jednej z głośniejszych historii polskiego show-biznesu sprzed kilkunastu lat. Choć wydarzenia miały miejsce w 2011 roku, temat wciąż powraca w mediach.
Przez długi czas sprawa pozostawała właściwie bez komentarza ze strony piosenkarki. Jednak w ostatnich dniach sytuacja ponownie stała się głośna. Wszystko dlatego, że Doda zdecydowała się w końcu odnieść do całej historii.
Artystka pojawiła się w podcaście portalu Świat Gwiazd. To właśnie tam została zapytana o wydarzenia sprzed lat. Wtedy piosenkarka zdecydowała się opowiedzieć swoją wersję historii.
Jej wypowiedź była bardzo emocjonalna. Co więcej, padły słowa, które natychmiast przyciągnęły uwagę mediów.
- Zobacz też: Monika Jarosińska – kim jest uczestniczka „Królowej Przetrwania”? Wiek, kariera i życie prywatne
Doda przerywa milczenie po latach
Doda przyznała, że przez wiele lat celowo nie komentowała sprawy związanej z Moniką Jarosińską. Według niej ignorowanie całej sytuacji było najlepszym rozwiązaniem.
W podcaście powiedziała wprost: „Ja przez 15 lat nie dawałam jej atencji i temu jej bełkotowi.”
Piosenkarka zaznaczyła również, że powracanie do wydarzeń sprzed lat uważa za niepotrzebne. Dlatego przez długi czas nie reagowała na kolejne wypowiedzi dotyczące tej historii.
W rozmowie podkreśliła: „Wygrzebywanie tego po 15 latach jest tak desperackie i tak żenujące, że uznałam, że zlekceważenie tego będzie najlepszą odpowiedzią.”
Według Dody jej milczenie było świadomą decyzją. Jednocześnie przyznała, że niektórzy mogli odebrać brak reakcji jako słabość. Dlatego zdecydowała się w końcu zabrać głos.
Artystka tłumaczyła, że powodem była medialna aktywność Moniki Jarosińskiej. Piosenkarka stwierdziła, że aktorka wielokrotnie wracała do tej historii w wywiadach. Właśnie dlatego postanowiła opowiedzieć własną wersję wydarzeń.
Co wydarzyło się w warszawskim klubie
Doda wróciła wspomnieniami do wieczoru, który miał miejsce kilkanaście lat temu w jednym z warszawskich klubów. Według jej relacji to właśnie wtedy doszło do konfliktu z Moniką Jarosińską. Piosenkarka twierdzi, że była to ich pierwsza rozmowa. Jednocześnie podkreśliła, że aktorka była wtedy pod wpływem alkoholu.
Jak wspominała: „Pierwszy raz się z nią wtedy zapoznałam. Była pijana w sztos.”
Doda opowiedziała również, że według jej relacji Jarosińską miała wyprowadzić z klubu ochrona. Jednocześnie zaznaczyła, że sama została w lokalu jeszcze przez dłuższy czas.
Według piosenkarki atmosfera rozmowy pomiędzy nimi była napięta. W pewnym momencie miało dojść do ostrej wymiany zdań. Doda przyznała, że tamten okres był dla niej bardzo trudny. Wszystko ze względu na sytuację zdrowotną Nergala.
Artystka mówiła: „Ja naprawdę wtedy byłam w strasznym stanie psychicznym.”
Podkreśliła również, że robiła wszystko, aby pomóc swojemu partnerowi w walce z chorobą.
Kontrowersyjne słowa, które wywołały konflikt
Najbardziej emocjonalny fragment rozmowy dotyczył słów, które – według Dody – miała powiedzieć Monika Jarosińska. Piosenkarka przytoczyła wypowiedź, która miała paść podczas ich rozmowy w klubie.
„A co ty jesteś taka nerwowa? Nergalowi nie staje po chemii, cię nie r***a, żeś taka nerwowa?”
Doda przyznała, że te słowa wywołały w niej ogromne emocje. Jak tłumaczyła, tamten okres był dla niej niezwykle trudny. Nergal zmagał się wówczas z chorobą nowotworową. Dlatego cała sytuacja była dla niej szczególnie bolesna.
W rozmowie mówiła: „To są odruchy człowieka, gdzie ratujesz czyjeś życie, kochasz kogoś i robisz wszystko, żeby ta osoba żyła.”
Według relacji piosenkarki po tej wymianie zdań doszło do szarpaniny.
Doda zapowiada stanowczą reakcję
Doda zaznaczyła, że jeśli Monika Jarosińska nadal będzie publicznie wracała do tej historii, zamierza podjąć kroki prawne. Piosenkarka podkreśliła również, że sprawa sprzed lat została umorzona.
W wywiadzie mówiła: „Oczywiście poszarpałyśmy się, ale to ją ochrona wyprowadziła z lokalu.”
Jednocześnie stwierdziła, że jej zdaniem cała historia była wielokrotnie przedstawiana w nieprawdziwy sposób.
Piosenkarka zaznaczyła: „Jej obdukcja jest żenująca.”
Doda dodała również, że według niej Monika Jarosińska przez lata próbowała budować zainteresowanie mediów wokół tej historii. W mocnych słowach oceniła jej karierę.
„Nie zrobiła absolutnie nic. Jest kompletnym beztalenciem.”
Były menedżer Jarosińskiej o kulisach konfliktu
Do całej sytuacji odniósł się również były menedżer Moniki Jarosińskiej. Jego wypowiedź pojawiła się w nagraniu udostępnionym przez Dodę w mediach społecznościowych. Według jego relacji powodem awantury miały być bardzo mocne słowa skierowane w stronę piosenkarki.
W nagraniu powiedział: „I tak twój Nergal zdechnie na raka.”
Mężczyzna przyznał, że to właśnie ta wypowiedź miała doprowadzić do konfliktu.
Jak stwierdził: „Nie mówi się czegoś takiego, że życzy się śmierci.”
Według jego relacji po tej sytuacji doszło do szarpaniny pomiędzy obiema kobietami. Jednocześnie podkreślił, że całe zdarzenie było bardzo emocjonalne.
Stara historia znów budzi emocje
Choć od tamtych wydarzeń minęło już wiele lat, historia wciąż powraca w mediach. Tym razem powodem jest publiczna wypowiedź Dody. Artystka przez lata unikała komentowania tej sprawy. Jednak jej ostatni wywiad pokazał, że temat nadal wywołuje emocje.
Z jednej strony mamy relację piosenkarki. Z drugiej strony Monika Jarosińska od lat twierdzi, że wydarzenia sprzed lat miały wpływ na jej karierę. Dlatego sprawa sprzed kilkunastu lat wciąż pozostaje jednym z bardziej kontrowersyjnych epizodów polskiego show-biznesu.
Nie wiadomo jednak, czy konflikt pomiędzy obiema artystkami znajdzie jeszcze swój finał. Jedno jest pewne – słowa Dody ponownie sprawiły, że temat sprzed lat znów trafił na nagłówki portali.
Sprawdź również:
- Doda „rozebrała się” w kolejce linowej. Odważne nagranie wywołało w sieci burzę
- Monika Jarosińska wróciła do Polski i nie kryje lęku. „Absolutnie mnie to przeraża”









