Po słowach Miuosha w „Must be the Music” w sieci wybuchła burza. Widzowie podzieleni

Atmosfera w studiu „Must Be The Music” zgęstniała, gdy po występie jednego z duetów na pulpicie jurorskim pojawiły się cztery czerwone światła. Miuosh, uzasadniając swoją decyzję, użył sformułowania „to był kicz”, co natychmiast wywołało falę komentarzy w sieci. Mimo jednoznacznego werdyktu jury, widzowie w większości stają w obronie uczestników, nazywając ich występ najbardziej niedocenionym momentem odcinka. Sprawdzamy, dlaczego ta surowa ocena tak mocno podzieliła Polskę.

Burza po występie w
Burza po występie w "Must Be The Music"
Źródło fot. © YouTube | Polsat
REKLAMA

Atmosfera w studiu „Must Be The Music” zgęstniała, gdy po występie jednego z duetów na pulpicie jurorskim pojawiły się cztery czerwone światła. Miuosh, uzasadniając swoją decyzję, użył sformułowania „to był kicz”, co natychmiast wywołało falę komentarzy w sieci. Mimo jednoznacznego werdyktu jury, widzowie w większości stają w obronie uczestników, nazywając ich występ najbardziej niedocenionym momentem odcinka. Sprawdzamy, dlaczego ta surowa ocena tak mocno podzieliła Polskę.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Jeszcze zanim światła na scenie zdążyły zgasnąć, w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się pierwsze reakcje. Choć jury programu „Must Be The Music” wydało surowy werdykt, widzowie natychmiast zaczęli komentować występ duetu Alan Cyprysiak i Martyna Waszczuk. Co ciekawe, emocje nie opadły nawet po zakończeniu odcinka, ponieważ dyskusja szybko przeniosła się do sieci.

Z jednej strony padły ostre słowa jurorów, a z drugiej pojawiła się fala wsparcia. W efekcie powstał wyraźny podział opinii, który tylko podkręcił zainteresowanie występem.

DALSZA CZĘŚĆ POD REKLAMĄ
REKLAMA

Miuosh i Dawid Kwiatkowski bez litości w „Must Be The Music”. „To był kicz”

Duet zaprezentował autorski utwór „Od czasu do czasu”. Była to propozycja utrzymana w emocjonalnym klimacie, a jednocześnie oparta na ich własnej wrażliwości muzycznej. Jednak jurorzy nie pozostawili złudzeń, ponieważ wszyscy byli zgodni.

Padły cztery razy NIE.

REKLAMA

Dawid Kwiatkowski nie krył swojego zdania i podsumował występ słowami:

„Alan, to nie jest tak, że nie potrafisz śpiewać. Ten utwór jest niedobry – zbyt dosłowny, przewidywalny. Jedynym zaskoczeniem była choreografia” – mówił w programie „Must Be The Music”.

Z kolei Natalia Szroeder zwróciła uwagę na kierunek artystyczny duetu, choć jednocześnie zaznaczyła niedoskonałości.

„W tej konwencji jest potencjał, ale na tym etapie jest to jeszcze trochę naiwne” – oceniła w tym samym odcinku.

Najmocniejsze słowa padły jednak ze strony Miuosha. Juror nie owijał w bawełnę, dlatego jego komentarz szybko stał się cytowany w sieci.

„To było fatalne. To był kicz” – powiedział w programie Polsatu.

W rezultacie duet zakończył swoją przygodę z programem na tym etapie. Jednak, co istotne, nie zakończyło to historii wokół ich występu.

Burza w sieci po występie Alana i Martyny. Widzowie bronią duetu

Choć jury było jednomyślne, widzowie szybko pokazali, że mają zupełnie inne zdanie. Pod nagraniem występu zaczęły pojawiać się setki komentarzy, a ich ton w większości był pozytywny.

„Najbardziej niedoceniony występ w historii obu nowych edycji tego programu” – napisał jeden z internautów.

„Ja zakochałam się w tym wykonaniu. Mega!” – dodała kolejna osoba.

Nie brakowało także bardziej zdecydowanych opinii. „Całe jury do wymiany, beztalencia przechodza dalej a tutaj piękna piosenka, bardzo wciąga bede ją często słuchać” – komentowano pod nagraniem.

Z drugiej strony pojawiły się głosy krytyczne wobec samego programu. „Mam wrażenie, że w tym programie chodzi tylko o jak największe wyśmianie uczestników i przepuszczenie disco polo shitu” – napisał jeden z widzów.

Jednak mimo różnych opinii, jedno jest pewne. Występ duetu nie przeszedł bez echa, a wręcz przeciwnie – wywołał jedną z największych dyskusji ostatnich odcinków.

Kim są Alan Cyprysiak i Martyna Waszczuk? Steward i studentka w show Polsatu

Choć dla wielu widzów byli nowością, duet ma już za sobą pierwsze doświadczenia sceniczne. Co ciekawe, ich historia zaczęła się w zupełnie nieoczekiwanym miejscu, ponieważ poznali się na pokazie mody.

Martyna Waszczuk pochodzi z Żyrardowa i studiuje język angielski oraz francuski. Z kolei Alan Cyprysiak, który pochodzi z Płońska, na co dzień pracuje jako steward. Jednak poza pracą rozwija swoją pasję muzyczną.

Wcześniej występował m.in. na Stadionie Narodowym oraz podczas różnych festiwali. Martyna natomiast brała udział w projektach muzycznych, w tym przy nagraniach do płyty „Rzeczy Ostatnie” zespołu Polskie Znaki. Album ten otrzymał nominację do Fryderyka 2023 w kategorii Muzyka Korzeni.

Ich wspólna twórczość opiera się na autorskich kompozycjach. Jak podkreślają, każde słowo i melodia wynikają z ich wzajemnej inspiracji. Dlatego stawiają na szczerość przekazu i emocje.

Właśnie taki był ich występ w programie. Choć nie przekonał jurorów, dla wielu widzów okazał się czymś świeżym.

Skandal w „Must Be The Music”? Fani oburzeni brakiem szacunku jury

Co ciekawe, mimo jednoznacznego werdyktu, temat nadal żyje w internecie. Widzowie wracają do nagrania i ponownie analizują występ. Dlatego pojawiają się kolejne komentarze i opinie.

„Zdziwił mnie werdykt jury. Byly oczywiście niedociągnięcia głosowe, ale ogólnie to coś świeżego i nowego” – napisał jeden z użytkowników.

„Inaczej mówiąc, nie każda piosenka musi zaskakiwać” – dodał ktoś inny.

Z kolei inni zwracają uwagę na sposób oceniania uczestników. „Jury totalnie pozbawione szacunku do ludzi. Nawet jeżeli im się nie podobało, to można to było powiedzieć z większym szacunkiem” – czytamy w komentarzach.

W efekcie powstała dyskusja nie tylko o samym występie, ale także o standardach oceniania w programach muzycznych. Jednak niezależnie od opinii, duet zyskał rozpoznawalność.

Na tym etapie trudno przewidzieć, co będzie dalej. Jednak wiele wskazuje na to, że Alan Cyprysiak i Martyna Waszczuk jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa. A skoro ich występ wywołał tak duże emocje, to z pewnością pozostaną w pamięci widzów na dłużej.

REKLAMA

Sprawdź również:

Burza po „Must Be The Music”. Widzowie ruszyli na Sebastiana Karpiela-Bułeckę. „On jest zazdrosny”

Julia Gawlik sensacją „Must Be the Music”. 14-latka z Londynu porwała jury utworem Eminema

Igor Surma z „Must Be The Music” przerywa milczenie. Prawda o nocy, w której stracił kończyny. „Dosypali mi coś”

Oglądasz "Must be the music"?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
Must Be The Music
Sebastian Karpiel-Bułecka (źródło fot. © Jacek Kurnikowski | AKPA)
Must Be The Music
Natalia Szroeder (źródło fot. © Jacek Kurnikowski | AKPA)
Must Be The Music
Miuosh (źródło fot. © Jacek Kurnikowski | AKPA)
Must Be The Music
Miuosh, Natalia Szroeder, Sebastian Karpiel-Bułecka (źródło fot. © Jacek Kurnikowski | AKPA)
Must Be The Music
Patricia Kazadi (źródło fot. © Jacek Kurnikowski | AKPA)
Zakopower 20 lat na scenie
Dawid Kwiatkowski (źródło fot. © Jacek Kurnikowski | AKPA )

OBSERWUJ W GOOGLE NEWS

Kto powinien wygrać "Taniec z Gwiazdami"?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
REKLAMA

Wybrane dla Ciebie

Adrianna Górska
Adrianna Górska
Studentka Public Relations i Marketingu Medialnego na Uniwersytecie Gdańskim, która w muzotakt.pl łączy wiedzę akademicką z pasją do popkultury. Specjalizuje się w śledzeniu trendów w muzycznych talent-show (m.in. „Must Be The Music”, "The Voice of Poland" czy „The Voice Kids”) po dynamikę karier młodych gwiazd i celebrytów. W swoich tekstach łączy relacje z życia gwiazd z analizą trendów w mediach społecznościowych, badając mechanizmy budowania zasięgów w sieci. Pasjonatka fotografii i nowoczesnego kina.

Dziękujemy, że przeczytałeś artykuł.
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Napisz do nas

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ZOBACZ GALERIE

REKLAMA