Alicja Szemplińska u Wojewódzkiego o mrocznych początkach kariery. „Miałam 14 lat i traktowano mnie jak dorosłą kobietę”
Alicja Szemplińska gościła na kanapie u Kuby Wojewódzkiego, gdzie zdobyła się na wyjątkowo szczere wyznanie. Zwyciężczyni „The Voice of Poland”, która w branży muzycznej funkcjonuje od dziecka, wróciła wspomnieniami do czasów, gdy miała zaledwie 14 lat. Jak się okazuje, wejście w świat dorosłych show-biznesu wiązało się dla niej z sytuacjami, które do dziś budzą trudne emocje.
Artystka nie gryzła się w język, opisując, jak branża postrzegała nastolatkę z potężnym głosem. Okazuje się, że za kulisami sukcesów kryły się zachowania, które nigdy nie powinny mieć miejsca.
„Dorośli mężczyźni mówili mi, że mój wiek nie ma znaczenia”
W trakcie rozmowy padły słowa, które uderzają w standardy panujące na polskim rynku muzycznym. Alicja Szemplińska przyznała wprost, że jako dziecko była uprzedmiotawiana przez starszych kolegów z branży.
„To są bardzo przykre doświadczenia, kiedy masz 14 lat i jesteś postrzegana jako dorosła kobieta” – wyznała u Kuby.
Wokalistka dodała, że wielokrotnie słyszała od dorosłych mężczyzn, że jej wiek „nie ma żadnego znaczenia”, bo jest „taka dojrzała”. Choć Alicja mówiła o tym z dużym dystansem, przekaz był jasny: branża muzyczna potrafi być drapieżna dla nieletnich dziewcząt.
„Dorośli mężczyźni mówili mi, że to, że mam 14 lat, to nie ma żadnego znaczenia, bo jestem taka dojrzała” – mówiła.
Gwiazda podkreśliła jednak, że przed najgorszym uchronił ją ojciec, który pilnował jej na każdym kroku. Choć wtedy ją to irytowało, dziś wie, że dzięki temu uniknęła wielu niebezpieczeństw.
Wojewódzki dopytuje o szczegóły. Odpowiedź Alicji daje do myślenia
Kuba Wojewódzki nie odpuszczał i zapytał wprost, czy osoby, które w ten sposób traktowały 14-letnią Alicję, wciąż pracują w zawodzie. Odpowiedź Alicji Szemplińskiej była krótka i wymowna: „Tak”.
Choć artystka nie rzuciła konkretnymi nazwiskami, jej słowa dają do myślenia. Pokazują, że mechanizmy, które pozwalały na takie traktowanie nastolatki, wciąż mają się dobrze. To wyznanie rzuca zupełnie nowe światło na cenę, jaką młode talenty płacą za marzenia o wielkiej scenie.
Eurowizyjne fatum i walka o swoje
Przypomnijmy, że droga zawodowa Alicji Szemplińskiej to nie tylko walka z demonami branży, ale też walka o marzenia w konkursie Eurowizji. W 2020 roku miała reprezentować Polskę na Eurowizji z utworem „Empires”, jednak konkurs został odwołany z powodu wybuchu pandemii.
Rok później fani liczyli, że TVP da jej drugą szansę, ale stacja niespodziewanie postawiła na Rafała Brzozowskiego. Decyzja ta wywołała wówczas w sieci prawdziwą burzę, a Alicja musiała obejść się smakiem.
W tym roku Alicja Szemplińska w wielkim stylu wygrała krajowe preselekcje i oficjalnie startuje z utworem „Pray”, na który fani czekali z zapartym tchem. Reprezentantka Polski wystąpi już 12 maja podczas pierwszego półfinału Eurowizji, pojawiając się na scenie w drugiej połowie koncertu. Czy bolesne doświadczenia z przeszłości i hart ducha pomogą jej wyśpiewać historyczny sukces w barwach biało-czerwonych?
Mimo kłód rzucanych pod nogi i trudnych początków w branży, Alicja Szemplińska nie zamierza milczeć. Jej wizyta u Wojewódzkiego to jasny sygnał: buduje karierę na własnych zasadach, a eurowizyjna scena ma być nowym otwarciem – tym razem bez cienia mrocznych kulis show-biznesu.
@tvn.pl Żadna nastolatka nie powinna słyszeć takich słów 🤬 Szczere wyznanie Alicji Szemplińskiej u Kuby Wojewódzkiego…
♬ oryginalny dźwięk – TVN
Sprawdź również:








