Sam Smith chciał prawie zakończyć karierę?

Sam Smith

Sam Smith opowiedział w jednym z wywiadów o ciężkich chwilach, jakie przeszedł podczas prac nad nowym album. Muzyk miał wrażenie, że to koniec jego kariery.

Przypomnijmy, że Sam Smith jest świeżo po premierze singla “Too Good At Goodbyes”.

– Był czas, podczas pracy nad tym wydawnictwem, kiedy znalazłem się w naprawdę złym miejscu- opowiada muzyk.

– Zostałem porzucony, co nie było szczególnie miłe. Zazwyczaj pisanie o takich uczuciach jest dla mnie niczym terapia. Ale nie tym razem. Przez dwa miesiące nie byłem w stanie nic napisać. Moja ekipa musiała siłą zaciągnąć mnie do studia. Za to ja czułem, że już nigdy więcej nie chcę nagrywać

Autorami “Too Good At Goodbyes” są Sam Smith oraz jego wieloletni współpracownik, Jimmy Napes. – To piosenka o związku, w którym byłem – wyjaśnia Anglik. – To zasadniczo numer o tym, jak mi było dobrze i jak zostałem porzucony.

Sam Smith zadebiutował albumem “In the Lonely Hour”, który ukazał się 26 maja 2014 roku.

Była to trzecia najlepiej sprzedająca się płyta 2014 roku w USA i druga w Wielkiej Brytanii. Dzieło wyróżniono 4 statuetkami Grammy. Za piosenkę “Writing’s on the Wall” do filmu o Jamesie Bondzie, “Spectre”, Anglik otrzymał Oscara i Złoty Glob.

https://www.youtube.com/watch?v=AX8-YzMKZhQ

▸ Przeczytaj również: Taylor Swift: Nowy singiel zdetronizował mega hit Despacito

zespoły weselne