Rihanna: Zaplanował włamanie i oczekiwał na s** z piosenkarką!

Rihanna
fot. materiały prasowe © Wszelkie prawa zastrzeżone

Rihanna miała nieprzyjemną sytuację. Do dość niecodziennego incydentu doszło w domu gwiazdy. Pewien mężczyzna po włamaniu do jej posiadłości oczekiwał na s** z artystką!

Rihanna (30 l.) mogła zapłacić wysoką cenę za międzynarodową sławę! Jej prywatność została mocno naruszona. Mowa o incydencie, który miał miejsce wiosną ubiegłego roku. Do domu piosenkarki bowiem włamał się 27-letni Eduardo Leon. Następnie jak przyznał na policji oczekiwał na Barbadoskę, by zaproponować jej wspólny s**!

▸ Przeczytaj również: Paweł Domagała wbił się na studniówkę! Zaskoczył maturzystów…

Rihanna prześladowana

Wyżej wymieniony mężczyzna postanowił przeskoczyć przez wielki płot, a następnie włamać się do willi artystki w Hollywood Hills. Na całe szczęście Riri nie było wówczas w domu, ponieważ przebywała właśnie na największej modowej imprezie w Nowym Jorku. Włamywacz, jak zeznał później ponad 12 godzin oczekiwał na gwiazdę planując z nią s**. W tym czasie ładował swój telefon, robił sobie selfie i korzystał z kuchni gwiazdy.

Rihanna o wszystkim została poinformowana dopiero dzień później przez firmę ochroniarską. Całe wydarzenie miało miejsce 9 maja 2018 roku.

Teraz sąd w Kalifornii wydał wyrok. Leonowi postanowiono kilka zarzutów, do których nie przyznał się, między innymi prześladowanie i wandalizm. Mężczyzna został skazany na 5 lat w zawieszeniu. Dodatkowo przez 90 dni będzie mieć dozór elektroniczny przez GPS.

Przez najbliższe 10 lat ma też całkowity zakaz zbliżania się do Rihanny i zakaz korzystania z mediów społecznościowych. Jak informują lokalne władze musi też czynnie brać udział w programie zdrowia psychicznego i leczenia uzależnień od narkotyków.

Myślicie, że gwiazda może w końcu spać spokojnie?!

▸ Przeczytaj również: Selena Gomez w nowej odsłonie! Tak seksownej i…

  Subskrybuj nasze wiadomości w aplikacji Google!

Nie chcesz przegapić żadnej plotki gwiazd czy wiadomości ze świata show biznesu? Dołącz do nas na Facebooku Instagramie