Oceń jako pierwszy!

Brytyjski hard-rockowy zespół La Paz, na czele którego stoi znakomity wokalista Doogie White, powraca w kwietniu z nowym studyjnym albumem zatytułowanym “Shut Up And Rawk!”.

Prawie natychmiast po wydaniu poprzedniej płyty, “The Dark And The Light” (2013), Chic McSherry i Doogie White rozpoczęli pisać nowy materiał. Rejestrowanie płyty musiało zostać podzielone na etapy z powodu innych zobowiązań muzyków, ale ten dodatkowy czas pozwolił zespołowi przekształcić utwory w dojrzałą, pełną energii rockową płytę, która ukaże się na całym świecie 8 kwietnia 2016 roku nakładem Metal Mind Productions.

Dziś ujawniamy listę utworów i okładkę płyty. Jarosław Wieczorek, jej autor, komentuje projekt graficzny: „Temat okładki starałem się potraktować z pewnym przymrużeniem oka. Założenie było takie, żeby stworzyć kontrast pomiędzy charyzmatycznym okrzykiem zawartym w tytule płyty a statecznym, dystyngowanym i trochę przerysowanym obrazem sesji psychiatrycznej. Generalnie zależało mi na tym, żeby okładka nie tyle była odzwierciedleniem tytułu, lecz aby stanowiła z nim taką trochę żartobliwą całość.”

Lista utworów:
1. Light The Fire
2. Heart Of Stone
3. No Place In Heaven
4. The Revenge Of El Guapo
5. A Certain Song
6. Retribution Blues
7. Daughter Of Time
8. The Prize
9. Faith Hope And Love
10. Throw Me To The Wolves
11. Miss Dynamite
12. Book Of Shadows

Album został zmiksowany i zremasterowany przez Rolfa Munkesa z Empire Studios we Frankfurcie.

Zespół La Paz powstał w Lanarkshire w Szkocji latem 1984 roku w składzie Chic McSherry (gitary), Doogie White (wokal) i Alex Carmichael (bas). Choć wcześniej muzycy grali w lokalnych klubach i często wpadali na siebie, nie mieli okazji razem pracować aż do tego momentu.

Podczas pierwszej wspólnej próby nastąpiło błyskawiczne porozumienie – cała trójka lubiła bowiem taką samą muzykę, miała takich samych muzycznych bohaterów (Deep Purple, Rainbow, Journey, Gary Moore). Decyzja mogła być tylko jedna – rozpoczęcie poszukiwań pozostałych muzyków aby móc grać koncerty. W pierwszej kolejności szukano klawiszowca, który miał ich wyróżnić od innych, wyłącznie gitarowych zespołów, dominujących na ówczesnym rynku muzycznym.

Wkrótce do tria dołączył Andy Mason i choć nadal był uczniem szkoły idealnie wpasował się w skład La Paz. Najtrudniej było znaleźć perkusistę. W całym okresie istnienia zespołu, przez La Paz przewinęła się cała masa perkusistów.

Bezsprzecznie najgłośniejszym i najbardziej utalentowanym był i nadal jest ich aktualny perkusista Paul McManus. W tamtym okresie La Paz regularnie koncertował, czasem nawet 100 razy w ciągu roku. Grali m.in. w słynnym klubie Marquee w Londynie jak również na festiwalach w Milton Keynes, byli regularnie obecni na łamach magazynu Kerrang!, wzbudzali zainteresowanie wielu brytyjskich i amerykańskich firm fonograficznych, ostatecznie uzgadniając trzypłytowy kontrakt płytowy z jedną z nich. Ale niestety – z niewyjaśnionych nigdy przyczyn, do podpisania kontraktu nie doszło. Tak się czasem zdarza w muzycznym biznesie ale po pięciu czy sześciu latach ciężkiej pracy to był olbrzymi cios i zespół nie przetrwał tej próby.

Ich ostatni koncert miał miejsce 15 października 1988 roku, po czym Doogie wyjechał do Londynu gdzie w kolejnych latach współpracował z takimi zespołami jak Midnight Blue, Rainbow, Cornerston, Yngwie Malmsteen czy obecnie z Tank.

Rok po rozpadzie, La Paz zagrał jeszcze jeden koncert, a później miał krótki występ w klubie w Glasgow podczas 40-tych urodzin Chica. W styczniu 2008 legendarny DJ radia 96.3 Rock Radio, Tom Russell, zadzwonił do Doogiego i poprosił go o akustyczne wykonanie kilku utworów La Paz podczas urodzinowej imprezy radiostacji. Doogie zgodził się i zaprosił Chica aby akompaniował mu na gitarze. Po ponad 20 latach przerwy było to dla nich niezwykłe przeżycie.

“To było jak wybuch, który obudził w nas tak wiele wspaniałych wspomnień, że zdecydowaliśmy się nadać mu ponownie większy wymiar” – mówi Chic.

Zespół, już w pełnym składzie, rozpoczął próby. Wkrótce zagrali trzy koncerty, które okazały się olbrzymim sukcesem. I tak kwestia ponownego nagrania niektórych piosenek została podjęta. Nagrania rozpoczęły się na początku 2011 roku a ich rezultatem był album „Granite” wydany w połowie lutego 2012. Bardzo recenzje płyty były motorem napędowym do wydania w maju 2013 roku kolejnej płyty – „The Dark And The Light”. Brytyjskie pisma Classic Rock i Powerplay bardzo dobrze oceniły nowy materiał, a utwór “Don’t Drink With The Devil” został wybrany “Numerem 1 tygodnia” przez czytelników pisma Classic Rock. Teraz nadszedł czas na „Shut up and Rawk”!