Vangelis nie żyje. Świat – nie tylko muzyczny – poniósł kolejną, wielką stratę

17 maja, w wieku 79 lat zmarł w Paryżu wybitny kompozytor oraz instrumentalista greckiego pochodzenia, Vangelis (Evangelos Odysseas Papathanassiou).

REKLAMA

Vangelis: Wszechstronnie, wybitnie uzdolniony artysta od lat koncentrował się na tworzeniu muzyki instrumentalnej, odnosząc największe sukcesy na polu muzyki filmowej.

Vangelis jest laureatem Oscara za muzykę do filmu „Chariots of Fire” (1982), a w pamięć kinomanów na zawsze wpisał się także – między innymi – muzyką do filmów „Blade Runner”, „Missing”, „The Bounty”, „1492: Conquest of Paradise” i „Bitter Moon”.

▸ Przypominamy także: Co za figura! Rumuńska gwiazda disco polo bałamuci w samym bikini

DALSZA CZĘŚĆ POD MATERIAŁEM WIDEO
REKLAMA

Doda: Nie umiałabym być żoną bogatego męża | © Newseria

Fani rocka pamiętać będą muzykę duetu stworzonego przez Vangelisa z Jonem Andersonem, a kibice sportowi oprawy muzyczne napisane dla mistrzostw świata w lekkoatletyce (1997) czy Mundialu (2002).

Wśród wielu innych kierunków działań artystycznych i zrealizowanych planów trzeba wspomnieć o „Mythodea” (2001), interdyscyplinarnym projekcie zainspirowanym przez NASA, w ramach którego kompozytor stworzył symfonię, której prawykonanie odbyło się w świątyni Zeusa w Atenach.

Kto powinien reprezentować Polskę na Eurowizji 2026?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Decca miała zaszczyt współpracować z Vangelisem, wydając trzy albumy, w tym „Juno to Jupiter” (2021).

Zobaczcie również: 

REKLAMA
OBSERWUJ W GOOGLE NEWS
REKLAMA

WYBRANE DLA CIEBIE

Dziękujemy, że przeczytałeś artykuł.
Chcesz podzielić się newsem lub zamówić publikację sponsorowaną?
Napisz do nas

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ

ZOBACZ GALERIE

REKLAMA
ZOBACZ NAJNOWSZE WIADOMOŚCI