MUZOTAKTProgramy rozrywkoweHanna Kuzimowicz o krok od zwycięstwa! To, co zrobiła w finale "The Voice...

Hanna Kuzimowicz o krok od zwycięstwa! To, co zrobiła w finale “The Voice of Poland”, przeszło oczekiwania!

Hanna Kuzimowicz zajęła drugie miejsce w wielkim finale 16. edycji "The Voice of Poland". Wschowianka z drużyny Michała Szpaka zachwyciła w każdym etapie programu i udowodniła, że jej nazwisko zapisze się na dłużej w polskiej muzyce. To była jedna z najbardziej emocjonujących finałowych rozgrywek w historii show.

REKLAMA
REKLAMA

Hanna Kuzimowicz od lat marzyła o scenie. Jej przygoda zaczęła się bardzo wcześnie, bo pierwsze występy miały miejsce już w przedszkolu. To wtedy lokalna społeczność dostrzegła jej niezwykłą muzykalność. Talent młodej wokalistki jako pierwsza zauważyła Joanna Pawłowska. Później Hania rozwijała swoje umiejętności pod okiem Elżbiety Machowskiej.

Z każdym rokiem jej głos nabierał charakteru. Dziś 20-latka mieszka w Zielonej Górze, gdzie uczy się u Mariusza Woźniaka. Sama opanowała też gitarę i pianino. Jednocześnie studiuje filologię włoską, co również wpłynęło na jej interpretację utworów wykonywanych podczas programu.

Początek w The Voice of Poland. Wschowianka odwróciła wszystkie fotele

Gdy Hanna Kuzimowicz zgłosiła się do “The Voice of Poland”, nie spodziewała się takiego przyjęcia. Jej jedynym marzeniem było zobaczyć choć jeden obracający się fotel. Tymczasem wydarzyło się coś znacznie większego. Odwrócili się wszyscy trenerzy.

To był moment, który odmienił jej życie. Wybrała drużynę Michała Szpaka i od tego dnia jej muzyczna podróż nabrała tempa. Kolejne odcinki przynosiły coraz większe wyzwania, a jednocześnie budowały jej sceniczną pewność.

Dalsza część artykułu pod materiałem reklamowym
REKLAMA

Nokaut i pierwsze zachwyty trenerów. Wrażliwość, która porusza

W etapie nokautów Hanna zaśpiewała poruszający utwór “In the Arms of the Angel” Sarah McLachlan. Trenerzy niemal nie komentowali jej wykonania. Nie dlatego, że zabrakło słów, ale dlatego, że jej awans wydawał się oczywisty.

Michał Szpak podsumował to w prosty sposób:
Hania to promień słońca. Posiada niezwykłą wrażliwość i jest w miejscu, na które zasługuje.

To był jeden z pierwszych momentów, kiedy widzowie zobaczyli, jaką emocjonalną głębię ma młoda artystka.

Emocje na żywo. “Running Up That Hill” i lawina pochwał

Występy na żywo to dla wielu uczestników najtrudniejszy etap programu. Jednak Hania Kuzimowicz poradziła sobie znakomicie. Jej wykonanie “Running Up That Hill” Kate Bush okazało się prawdziwym przełomem.

Kuba Badach nie krył wzruszenia:
“Przeskoczyłaś znowu do innej galaktyki. Wokalnie była bomba – wiedziałaś dokładnie, co chcesz zrobić i co przekazać.”

Baron poszedł jeszcze dalej:
“To nie była sztuka śpiewania, tylko sztuka latania. Fruwałaś delikatnie jak koliber, a czasami jak sokół. Skradłaś nasze serca.”

Kontynuacja artykułu pod materiałem reklamowym
REKLAMA

To właśnie wtedy publiczność zaczęła nazywać ją jedną z największych nadziei programu.

“Jaka róża, taki cierń” – wejście w dorosłość na oczach widzów

W kolejnym odcinku Michał Szpak zaproponował jej zupełnie nowe wyzwanie. Zamiast nastrojowych ballad zaproponował dramatyczny utwór “Jaka róża, taki cierń” Edyty Geppert. To była zmiana o 180 stopni.

Hania Kuzimowicz przyznała, że ten utwór był dla niej czymś więcej:
“W moim przypadku to wejście w dorosłość. Traktuję ten utwór jako manifest akceptacji tego, co przynosi los.”

Po występie Kuba Badach powiedział:
“Możesz bez obaw wchodzić w dorosłość. Byłaś posągowa, ale zabrałaś mnie w muzyczną podróż.”

Gdy w drużynie Szpaka zostały trzy osoby, trener musiał podjąć trudną decyzję. Wybrał Hanię.

Półfinał i autorski singiel. “Trzy razy bardziej” poruszyło wszystkich

Półfinał miał być decydujący. Hania Kuzimowicz postawiła wszystko na jedną kartę. Zaprezentowała autorski singiel “Trzy razy bardziej”. Niezwykle osobisty.

“To utwór o rozstaniu, które przeżyłam tydzień przed nagrywaniem bitew. Bolało trzy razy bardziej” – wyznała.
Dodała też: “Poczułam ogromną dumę, że się nie poddałam. Życzę każdemu takiego uczucia.”

Ania Karwan nie kryła emocji:
“Jestem wbita w fotel. Tak młoda osoba, a tak dojrzałe emocje.”

Ostatecznie to widzowie dali jej przepustkę do finału.

Finał. Cztery utwory, list do mamy i łzy na scenie

W finale Hania Kuzimowicz zmierzyła się z czterema występami. Pierwszy był duetem z Michałem Szpakiem — “E Pio Ti Penso”. To marzenie studentki włoskiej filologii. Drugi występ był jednym z najbardziej emocjonalnych momentów całego sezonu. Przed utworem “Nothing Compares 2 U” odczytała wzruszający list do mamy Agnieszki.

“Nie wyobrażam sobie zaadresować listu komu innemu. Jesteś moją inspiracją.”

W trzeciej rundzie wykonała “To nie ja” Edyty Górniak. Widzowie wybrali ją do ścisłego finału z Jaśkiem Piwowarczykiem. Ostatecznie zajęła drugie miejsce, ale dla wielu widzów była prawdziwą triumfatorką.

Zobacz też:

WYBRANE DLA CIEBIE

WARTO ŚLEDZIĆ

Ekskluzywne materiały, premiery i rankingi — raz w tygodniu, prosto na Twój e-mail.
Dołącz do grona czytelników i otrzymuj treści, których nie znajdziesz nigdzie indziej.

Zapisując się, akceptujesz nasze Warunki korzystania z serwisu oraz Politykę prywatności. Korzystamy z zaufanych dostawców usług, którzy mogą przetwarzać Twoje dane w celu obsługi newslettera. Twoje dane są bezpieczne i wykorzystywane wyłącznie w celu świadczenia naszych usług.

Materiał opracowany przez redakcję muzotakt.pl na podstawie dostępnych źródeł. Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Chcesz podzielić się interesującym newsem lub zaproponować temat? Chcesz zamówić artykuł sponsorowany? Napisz do nas

ZOBACZ RÓWNIEŻ

NAJNOWSZE

Lista najnowszych artykułów...